
czyli
Zielono mi.
Jaskółka do niedawna kojarzyła się jeno z Tarnowskimi Azotami, aliści ten lokalny monopol przed rokiem został złamany za sprawą utworzonego w Centrum Sztuki Mościce chóru i orkiestry pod nazwą Rondine, co przekładając z włoskiego oznacza właśnie Jaskółkę. Ta młoda formacja przebojem zdobyła tarnowską publiczność koncertując i uświetniając różne ważne wydarzenia. I tak też było w ostatni piątek, 14 marca, kiedy to dała ona porywający koncert pt. „Zielono mi”, artystycznie oprawiając inaugurację IX edycji Małopolskiej Nagrody Poetyckiej Źródło oraz Małego Źródła (edycja V). Gościem specjalnym wydarzenia był poeta i publicysta Józef Baran, pomysłodawca Małopolskiej Nagrody Poetyckiej Źródło. Warto podkreślić, iż Chór Rondine pod dyrekcja Katarzyny Wrony po raz pierwszy wystąpił a capella, wykonując znakomicie przyjęte przez liczną publiczność piosenki Agnieszki Osieckiej, takie jak „Okularnicy”, „Małgośka”, czy „Uciekaj moje serce”.

Pomysłodawcą całego przedsięwzięcia był znany krakowski poeta Józef Baran – rodem z Borzęcina, a tarnowskich poetów w CSM reprezentowali Agnieszka Kowalska-Raszka i Zbigniew Mirosławski.
Był to wieczór – piszą na swoich stronach internetowych młodzi chórzyści – pełen muzyki, emocji i pięknych melodii Agnieszki Osieckiej. Nasz chór po raz pierwszy (i na pewno nie ostatni zaprezentował się a cappella, a Wasze ciepłe przyjęcie i gromkie brawa utwierdziły nas w przekonaniu, że zdecydowanie warto było tak długo i ciężko pracować nad tym repertuarem!
Podczas naszego koncertu miała też miejsce inauguracja Salonu Poezji Źródło i choć główną rolę tego wieczoru grała muzyka, to cieszymy się, że poezja mogła do niej dołączyć i stworzyć pełne harmonii wydarzenie.

Podczas koncertu nastąpiła też uroczysta inauguracja Małopolskiej Nagrody Poetyckiej Źródło (edycja IX) oraz Małego Źródła (edycja V).
W ramach tego wydarzenia odbył się także Salon Poezji „Źródło”, który był doskonałą okazją do spotkania z twórczością poetycką i literacką w regionie.
Całość tego znaczącego wydarzenia to z pewnością ważny moment na mapie kulturalnej Małopolski, który łączy muzykę, poezję i tradycję artystyczną.

Jak napisano wyżej gośćmi specjalnymi imprezy byli wybitni tarnowscy twórcy Zbigniew Mirosławski i Agnieszka Kowalska- Raszka, jako część grona tarnowskich poetów, wnosząc wiele wartościowych treści i inspiracji, a obecność Józefa Barana, pomysłodawcy Małopolskiej Nagrody Poetyckiej Źródło, z pewnością nadała wydarzeniu szczególnego charakteru.
Małopolska Nagroda Poetycka „Źródło” to konkurs poetycki skierowany do wszystkich pełnoletnich Polaków. Idea konkursu wynika z potrzeby umacniania – zagrożonego w dobie globalizacji – poczucia tożsamości. Ponadto jest też związana z istotnymi pytaniami: kim jesteśmy, dokąd zmierzamy, jakie są źródła naszego systemu wartości, na czym opiera się ten system.

Źródło rodowodu nagrody, to przywiązanie do „małej ojczyzny”, poczucie dumy z dziedzictwa kulturowego swojego regionu, poczucie tożsamości narodowej – to ważne aspekty bycia świadomym obywatelem, członkiem społeczności, spadkobiercą tradycji. Tworzą one ideę, wokół której organizatorzy konkursu gromadzili literackie talenty.
Małopolska Nagroda Poetycka „Źródło” ma charakter ogólnopolski i skierowana jest do poetów jeszcze nieznanych bądź mało znanych oraz debiutantów. Przedsięwzięcie, którego pomysłodawcą i jurorem jest znany krakowski poeta Józef Baran ma zachęcać do refleksji poetyckiej, połączonej z wyobraźnią i wrażliwością na piękno rodzimego krajobrazu, z empatycznym odczuwaniem bogactwa duchowego człowieka. Topos domu rodzinnego, motyw dzieciństwa, prawda o współczesnych dramatach ludzkich, temat ziemi, ekologii, etos pracy, patriotyzm, polskość a uniwersalność, odkrywanie siebie samego dla siebie – to tylko niektóre tematy do podjęte przez uczestników „Źródła” i przetransponowane na język poezji.
A tak dotychczasowe edycje „Źródła” komentują i podsumowują jego główni animatorzy:

Józef Baran
Przebija przez tematy utworów motyw samotności, przemijania, a także śmierci (matki, rodziców, najbliższych).
Pojawiają się pytania eschatologiczne/religijne o sens naszego bytowania i wędrówki człowieka przez czas i przestrzeń, ale także podobnie – jak w ubiegłych latach – nie brakowało wierszy emigracyjnych, opowieści poetyckich o przeżyciach człowieka „wysadzonego z siodła”.
Oczywiście nie zabrakło liryków radosnych, opiewających piękno pór roku, krajobrazu serdecznego a także wierszy „rodzinnych”, arkadyjskich o domu, dzieciństwie, pierwszych miłościach…
Forma wierszy autorów nagrodzonych i wyróżnionych przekonuje, że mieliśmy do czynienia z poetami dojrzałymi, w niektórych wypadkach mającymi swój styl i własną dykcję poetycką.

Beata Paluch
Jest wiele ciekawych wierszy. Przyciągają formą, urodą metafor, dystansem, wrażliwą obserwacją, humorem – chce się do nich wracać, inspirują, wynoszą poza materialność świata. Trochę przytłacza je egzystencjalizm i nieszczęście wojny ale niejednokrotnie potrafią te trudne sprawy ująć w zaskakującej i przejmującej czułością strofie. Najczęściej mówią o wojnie, śmierci i matce.
Możemy degustować wszystkie rodzaje wiersza: biały, sylabiczny, sylabotoniczny, wolny, stroficzny, stychiczny. Spotykamy się z balladą, poematem, sonetem i pantunem.
Dzięki zapisanym wierszom możemy być świadkami wielu bardzo osobistych doświadczeń i relacji, i nie to jest najważniejsze jak zostały zapisane ale, że poświęcono im czas i ubrano w słowa – dzięki temu opisane zdarzenia wciąż żyją.

Wielu twórców zamyka się w świecie swojego „ja” i rozczytuje swoje „jestem” z pomocą bożą lub bez niej.
Mimo wszystkich wątpliwości i niedostatków, to cudownie, że w ogólnie panującym hałasie i pędzie możemy jeszcze odnaleźć w sobie i w świecie delikatną smugę cienia, która może nas zaprowadzić w nieznane i pozwolić odsłuchać zapisaną w ciszy prawdę lub nieprawdę…
Na podstawie materiałów organizatorów – przygotował Ryszard Zaprzałka
Zdjęcia – Przemysław Sroka (CSM)