
czyli
poezja dłutem tworzona.
To nie przypadek, że to właśnie w Międzynarodowym Dniu Kobiet,8 marca, w Galerii Bema20, odbył się wernisaż rzeźb Marka Pelczara – artysty, który poprzez swoje prace ukazuje piękno, siłę i różnorodność kobiecości. Doprawdy trudno byłoby w lepszy sposób uczcić docenianą w tym dniu w sposób szczególny kobiecość z jej kruchością i delikatnością. Tym bardziej, że artysta subtelność materii wyraził w drewnie… Pomimo, iż twórca tego zaklętego w drewnie świata kobiet jest stosunkowo mało znany w Tarnowie, wykreowane przez Galerię Bema20 wydarzenie – brawa dla jej prezes Agnieszki Niedbały, spotkało się z ogromnym zainteresowaniem, o czym najlepiej świadczył prawdziwy tłum gości, ledwie mieszczący się w skromnych kubaturowo wnętrzach tej modnej i prestiżowej placówce kulturalnej Tarnowa.

W powszechnej opinii wysmakowane artystycznie rzeźby Marka Pelczara zachwyciły publiczność swoją tajemniczą ekspresją i finezyjną precyzją. Przeniosły widzów w świat subtelnych form i emocji uchwyconych w szlachetnych, naturalnych materiałach. Każda z prac jest niezwykle przemyślana, co czyni ją wyjątkową i budzącą podziw – podobnie jak sam ich twórca, niezwykle skromny acz jaśniejący światem odbitym, jakim obdarzeni są jeno prawdziwi artyści.

Marek Pelczar jest artystą, który poprzez swoje prace ukazuje piękno, siłę i różnorodność kobiecości. Jego rzeźby, pełne ekspresji i precyzji, przenoszą widza w świat subtelnych form i emocji uchwyconych w szlachetnych, naturalnych materiałach.
Na co dzień artysta łączy meblarstwo artystyczne, rzeźbę i konserwację mebli. Tym razem możemy podziwiać różne odsłony kobiecych form i emocji wykonanych w drewnie.

Marek Pelczar przyznał podczas wernisażu, że każda kobieta jest wielowymiarowa i bardzo inspirująca.
– Kobieta jest najpiękniejszą istotą na świecie. Ja w większości rzeźbię portrety kobiet i same kobiety, których proponuję zawsze jakiś element dodatkowy, tzn. albo bryły geometryczne, albo całkowicie poświęcam się włosom, albo jakimś jednym elementem, który jest odrębny od rzeźby, ale stanowi zainteresowanie.
Prezes Fundacji Bema20 Agnieszka Niedbała przekonywała, że ta wystawa jest wyjątkowa pod wieloma względami.
– Szacunek, z jakim artysta podchodzi do kobiety, widać w każdej rzeźbie. Z całego okresu Bema20 to jest nasza druga wystawa rzeźby. Wystawa jest niezwykła, bo niezwykły jest artysta, szalenie skromny człowiek, a przecież tak naprawdę jego meble są w Belwederze, a sam ma za sobą staż w jednej z galerii w Stanach Zjednoczonych ‘Wooden Gallery’. Tarnowianin związany z Tarnowem z wyboru, to też warto podkreślić.

Marek Pelczar urodził się w Iwoniczu-Zdroju, ale jak sam mówi został „tarnowianinem z wyboru”. Ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Tarnowie na kierunku meblarstwo artystyczne, a swoją zawodową drogę kontynuował jako instruktor w tej samej szkole. Doświadczenie zdobywał w studium konserwacji mebla i rzeźby w kamieniu oraz w Chicago, gdzie pracował u Jerzego Kenara w „Wooden Gallery”.
Po powrocie do Polski założył własną pracownię, łączącą meblarstwo artystyczne, rzeźbę i konserwację mebli. Jego meble można oglądać m.in. w Belwederze, gdzie na zamówienie wykonał wyposażenie Sali Głównej w stylu rokoko.

Od kilkunastu lat coraz intensywniej poświęca się rzeźbie. Jego prace tarnowska publiczność mogła podziwiać m.in. w trakcie Salonów w tarnowskim BWA.
Wystawa czynna będzie do 11 kwietnia.
Na podstawie materiałów organizatorów – Ryszard Zaprzałka
A. Cichy / fot. ADplus Media