Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

"Bądź taka, nie bądź taka"

Czyli jaka oraz dla kogo? - można by zapytać, po obejrzeniu najnowszej odsłony Sceny Inicjatyw Aktorskich Tarnowskiego Teatru. Tym razem, w niedzielę 11 lutego na Małej Scenie dano prapremierę spektaklu muzycznego „Bądź taka, nie bądź taka” w reż. Joanny Satanowskiej, która swój autorski scenariusz oparła na głośnej książce „Kora. Kora. A planety szalejąKamila Sipowicza, prywatnie partnera Olgi Jaskowskiej. Jednej z legend polskiej sceny rockowej i niekwestionowanej megagwiazdy ostatnich lat XX wieku. Na ten kameralny, acz bardzo głośny spektakl, składają się nowe aranżacje największych przebojów z repertuaru Kory i zespołu Maanam w wykonaniu Karoliny Gibki, która w wizualizacjach filmowych wciela się w rolę charyzmatycznej wokalistki. Na scenie towarzyszy jej, znakomicie dysponowany gitarzysta Jakub Mitoraj. Słuchając m.in.: tytułowej „Bądź taka, nie bądź taka” "Stoję, stoję, czuję się świetnie", "Oddech szczura", "Ta noc do innych jest niepodobna", "Jesteśmy ze stali", "Taczi, tacz", "Nocny Patrol", "Boskie Buenos", upewniłem się w przekonaniu, że Karolina Gibki - niedawna absolwentka wrocławskiego Wydziału Aktorskiego Państwowej PWST i Studium Musicalowego we Wrocławiu oraz Wrocławskiej Szkoły Jazzu i Muzyki Rozrywkowej w klasie wokalnej -  jest jedną z najlepiej śpiewających tarnowskich aktorek. To wybitny, znakomicie rokujący na przyszłość talent. Oby tylko nie skończyło się tak, jak w przypadku innej wschodzącej gwiazdy Solskiego Matyldy Baczyńskiej…

Czytaj więcej...

Barbara Wałkówna-Zbiróg (05.01.1933-29.01.2018)

Jeszcze nie tak dawno, bo 5 stycznia, obchodziła swoje 85 urodziny. A dziś nie ma jej już wśród nas. Aktorka zmarła 28 stycznia, jednak informacja o jej śmierci pojawiła się dopiero 3 dni później. Barbara Wałkówna-Zbiróg była wybitną aktorką, cenionym pedagogiem (PWSFTviT w Łodzi oraz PWST w Krakowie) i uznanym reżyserem. Studiowała historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim, aktorstwo w krakowskiej PWST (1950-1954) oraz doktoryzowała się w katedrze Teorii Teatru Filmu i Literatury Uniwersytetu Łódzkiego. Choć aktorka związana była głównie z łódzkimi scenami, grała także w Teatrze im. Wyspiańskiego w Katowicach - w latach od 1.09.1988 do 30. 09.1990 r. pełniła funkcję  dyrektora artystycznego Teatru im. L. Solskiego w Tarnowie. Była żoną Józefa Zbiróga (ich córka Justyna także jest aktorką), zasłużonego aktora, reżysera i profesora łódzkiej szkoły teatralnej, filmowej i telewizyjnej, który wraz nią przyjechał do Tarnowa i występy na scenie łączył z byciem dyrektorem naczelnym tarnowskiego teatru. Na teatralnej scenie Barbara Wałkówna zagrała około 250 ról, występowała także w filmach i telewizji. W Tarnowie, o czym mało kto wie, uczyła kleryków Wyższego Seminarium Duchownego emisji głosu, dykcji i publicznych wystąpień. Jej pobyt w Tarnowie przypadł na trudny czas, była następczynią wyrzuconego kilka miesięcy wcześniej dyrektora Ryszarda Smożewskiego, z którego legendą musiała się zmierzyć…
Ps. Byłem wtedy szefem technicznym teatru i dobrze pamiętam, jak wielu pracowników z trudem akceptowało dyrektoriat państwa Zbirogów. Ale cóż, czas jak rzeka…  

Czytaj więcej...

SEN O POSKROMIENIU ZŁOŚNICY

czyli o najnowszej premierze
w Tarnowskim Teatrze im. Ludwika Solskiego

Stary rok odszedł, nowy dopiero nadchodzi. Przybywa on zazwyczaj - konkluduje Katarzyna Cetera, z nowymi nadziejami i postanowieniami. Nadzieje te, w Tarnowskim Teatrze im. Ludwika Solskiego rozbudzone już we wrześniu ciekawą premierą KATÓW w reżyserii Marcina Hycnara, okołosylwestrową premierą POSKROMIENIA ZŁOŚNICY w reżyserii Anny Gryszkówny zostały jeszcze podsycone.

Czytaj więcej...

Ugłaskanie sekutnicy

Tak dosłownie brzmi angielski tytuł - Taming of the Shrew - znanego w polskim tłumaczeniu "Poskromienia złośnicy", jednego z najbardziej znanych utworów Williama Szekspira. Komedia napisana około 1592, wydana w tzw. Pierwszym Folio (1623) jest jednym z pierwszych dzieł Szekspira. Zbudowana jest z pięciu aktów, akcja rozgrywa się w Padwie. Podobnie jak inne komedie Szekspira kończy się happy endem. Ważniejszych polskich inscenizacji dokonali m.in Zygmunt Hübner i Krzysztof Warlikowski. Ekranizacji tej sztuki dokonał w 1967 włoski reżyser Franco Zeffirelli z Elizabeth Taylor i Richardem Burtonem w rolach głównych. W 1980 BBC zrealizowało w ramach projektu The Complete Dramatic Works of William Shakespeare wersję w konwencji teatru telewizji, w której w rolę Petruchia wcielił się brytyjski aktor komediowy John Cleese. Teraz z tym legendarnym tekstem postanowił zmierzyć się ciągle jeszcze nowy dyrektor artystyczny tarnowskiego teatru Marcin Hycnar, realizując pierwszą z zapowiadanych inscenizacji pod hasłem "kobiety o kobietach". Nic też dziwnego, że reżyserię powierzył koleżance z Teatru Narodowego w Warszawie, z którym jest związany od lat - młodej aktorce i reżyserce (debiutowała w tej roli w ubiegłym roku w Teatrze Nowym w Poznaniu) Annie Gryszkównie. - Szekspirowi potrzebna jest wyraźna konwencja, jeżeli nie używamy typowych form szekspirowskich, czyli kryz, drewnianych szpad, rajtuzów i tego, że w jego teatrze kobiece role grali mężczyźni, musimy użyć wyraźnego obrazu. Takim wyrazem dla mnie jest właśnie włoskie miasteczko lat pięćdziesiątych. Bardzo ważna jest tutaj umowność kostiumów i typów charakterologicznych – opowiada Anna Gryszkówna, reżyser przedstawienia. Współczesne stroje bohaterów i nieoczywista scenografia Katarzyny Szczurowskiej i Anny Skupień wraz z muzyką Andrzeja Perkmana dopełniają tarnowską interpretację przedstawienia. Premiera "Poskromienia złośnicy" już w najbliższą sobotę, 30 grudnia, o godz. 18:00. Poniżej wywiad z Anną Gryszkówną,  przeprowadzony przez Weronikę Siemek i Angelikę Węgrzyn dla „Kulis Solskiego”, który ukaże się w styczniowo-lutowym numerze tego teatralnego periodyku.

Czytaj więcej...