Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

„JESTEM TWOIM ŚPIWOREM, GŁĘBOKIM WOREM NA SNY"

czyli
Teatr PAPAHEMA na tarnowskiej Talii

Zawsze podbijają serca publiczności – gdziekolwiek by się nie pojawili. Zgarniają nagrody na festiwalach – a nie mają nawet własnej siedziby - relacjonuje kolejny dzień Festiwalu Komedii TALIA Katarzyna Cetera.  Teatr PAPAHEMA – bo o nim mowa - składa się z paradoksów. Ale jest w nim coś, co pozwala zaufać młodym artystom – i wyruszyć z nimi w podróż do krainy pełnej pasji i teatralnych przygód.

Czytaj więcej...

KIEPSKIE OTWARCIE,

czyli
ŚLUBY PANIEŃSKIE NA POCZĄTEK TALII

O pseudonaukowej teorii magnetyzmu wiemy dziś niewiele - pisze w swojej pierwszej recenzji z tegorocznej, XXII edycji Festiwalu Komedii TALIA w Tarnowie Katarzyna Cetera. Na pewno pojęcia nie mamy o zasięgu tej popularnej w XVIII wieku tezy, głoszonej w Europie przez niemieckiego lekarza Franza Antona Mesmera, twórcy koncepcji magnetyzmu zwierzęcego i systemu leczniczego zwanego mesmeryzmem. Według głoszonej przez niego teorii w ciele istnieje fluid, który oddziałuje na drugą osobę i przyciąga ją jak magnes. Oddziałując na ten fluid można – według Mesmera - wpływać na stany chorobowe pacjenta. Mało tego – można przeprowadzać zabiegi mające na celu przeniesienie siły magnetycznej na chorego.

Czytaj więcej...

ROZMOWY PRZY STOLE I NIE TYLKO

Czyli - „Śluby panieńskie” w Teatrze im. L. Solskiego

„(…) Mają wady mężczyźni, ma także płeć nasza.
Zatem szalą rozsądku ta strona przeważa,
Co swoje błędy karci, a cudze pobłaża.”

Źródło: „Śluby panieńskie” Autor: Aleksander Fredro

Miałam przyjemność obejrzeć - pisze tarnowska poetka Justyna Babiarz, przedpremierowy pokaz komedii - „Śluby panieńskieAleksandra Fredro w reżyserii Wojciecha Malajkata w sobotę, 15 września 2018 r., już na tydzień przed oficjalnym początkiem XXII Ogólnopolskiego Festiwalu Komedii Talia, gdzie będzie on przedstawieniem konkursowym. Swoje rozważania rozpoczęłam od mojego ulubionego cytatu z tej sztuki i to dzięki niemu właśnie wiem z całą pewnością, że pisząc ją Aleksander Fredro, uśmiechając się zarazem do każdego z osobna, nie pobłażał jednak nikomu. Natomiast w związku z tym, że „Śluby panieńskie” stanowią literacką klasykę, w dodatku rodzimą, autor komedii uśmiecha się do nas w dalszym ciągu w równie łatwy do odczytania sposób jak dawniej. Czyni to tym razem w inscenizacji wyreżyserowanej przez znakomitego artystę - Wojciecha Malajkata.

Czytaj więcej...

PODKOMORZY RUSZA

czyli
WAŁĘSA W KOLONOS NA DOBRY (?) POCZĄTEK

Rzadko dziś mamy okazję odwoływać się do klasyki - konstatuje w przeddzień tarnowskiej Talii nasza stała recenzentka Katarzyna Cetera. Do „przyzwoitej” klasyki odwołujemy się jeszcze rzadziej. Odnoszę czasem wrażenie, że takie celowe hibernowanie odnosi się nie tylko do literatury – „cierpi” również nieeksploatowana antyczna sztuka, a dramaty i tragedia grecka w pierwszej kolejności. Po macoszemu traktuje się epokę – jako zbyt marmurową i sztywną, ale chyba jeszcze rzadziej zagłębiamy się w literaturę starożytnej Grecji w poszukiwaniu inspiracji dla uniwersalnych prawd i wartości. Odniesienia do sofoklejskiej tragedii wykorzystane w tworzeniu spektaklu o Lechu Wałęsie, przygotowanym w krakowskim Teatrze Łaźnia Nowa (premiera 8 września) - nieco zaskakują. To pierwsze wrażenie – które na szczęście nie mija.

Czytaj więcej...