Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Odkłamanie "Dziadów"

Czyli Mit założycielski III RP i mit „sztuki polskiej”

Mam wrażenie, że wykonano już sporo pracy oświatowej, aby hasło „Dziady” kojarzone było z marcem roku 1968 i z przedstawieniem teatralnym, które – wedle legendy - miało dać początek tzw. wypadkom marcowym. A te wypadki to oczywiście kolejna odsłona „polskiego antysemityzmu”. A to przedstawienie to oczywiście swoista symboliczna inicjacja dla pokolenia tych, co wyznawali zasadę: „socjalizm - tak, wypaczenia - nie”. Tymczasem z „Dziadami” chodzi o coś zupełnie innego. Inscenizacja teatralna Kazimierza Dejmka to dzieło typowego peerelowskiego inteligenta pracującego, uzbrojonego w asygnaty Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej dla jego kolejnych kierowniczych funkcji, aż po dyrekturę Teatru Narodowego w Warszawie włącznie. Te jego „Dziady” nie powstały w marcu '68., ale kilka miesięcy wcześniej jako jedna z propagandowych kulturalnych imprez przygotowywanych w całym kraju z okazji 50-tej rocznicy wybuchu rewolucji październikowej, a nadzorowanych przez Wydział Kultury KC PZPR. Tamto przedstawienie w swych założeniach miało dokładnie to samo, co inscenizacje polskiej klasyki robione przez współczesnych czekistów kultury.

Czytaj więcej...

Muzyka w teatrze

Bez niej żaden spektakl nie byłby taki sam. Niejednokrotnie jest jego tętnem, pulsuje w aktorach, w widzach, w każdym, kto jej doświadcza. Podobno najwspanialsza jest wtedy, gdy dopełnia spektakl, staje się jego integralną częścią. Będąca tłem wydarzeń scenicznych albo odwrotnie - punktem zwrotnym, impulsem. Jako że, luty uważany jest za miesiąc refleksji na temat muzyki, postanowiliśmy - mówi aktorka Teatru Nie Teraz Agnieszka Winiarska, odbyć podróż po brzmieniach i melodiach. Snuć opowieść o muzyce, która towarzyszy spektaklom TNT, jej twórcach i dźwiękach, bez których nie ma teatru tak w ogóle... Na początek nakłoniłam do wspomnień dyrektora TNT. I przyznam szczerze - trochę tęskno do zadymionych  sal w akademikach, gdzie rodziły się talenty twórców, o których opowiada Tomasz Żak. Jego asocjacje uzupełniają jeszcze "etatowy" bard TNT Tomasz Lewandowski i niejako nasz wychowanek, młody muzyk i kompozytor, twórca m.in. znakomitej muzyki do najnowszej premiery TNT „Koniec świata”  Seweryn Partyński.   

Czytaj więcej...

"Nie muszę, naprawdę nie chcę"

Spektakl rockowy - czyli o najnowszej premierze w Solskim raz jeszcze.

W piątek 9 lutego i w sobotę 10 lutego o godz. 20.00 w Teatrze im. L. Solskiego w Tarnowie odbyły się przedpremierowe pokazy muzycznego, rockowego spektaklu – „Bądź taka, nie bądź taka” z utworami Kory i zespołu Maanam. Natomiast prapremiera tego zrealizowanego w ramach Sceny Inicjatyw Aktorskich spektaklu odbyła się o tej samej porze w niedzielę, a kolejna inscenizacja będzie miały miejsce w Walentynki. Trwające godzinę przedstawienie w reżyserii Joanny Satanowskiej, również autorki stworzonego specjalnie dla Teatru im. L. Solskiego scenariusza - zdaniem poetki Justyny Babiarz, wzbudza spore zainteresowanie.

Czytaj więcej...

"Bądź taka, nie bądź taka"

Czyli jaka oraz dla kogo? - można by zapytać, po obejrzeniu najnowszej odsłony Sceny Inicjatyw Aktorskich Tarnowskiego Teatru. Tym razem, w niedzielę 11 lutego na Małej Scenie dano prapremierę spektaklu muzycznego „Bądź taka, nie bądź taka” w reż. Joanny Satanowskiej, która swój autorski scenariusz oparła na głośnej książce „Kora. Kora. A planety szalejąKamila Sipowicza, prywatnie partnera Olgi Jaskowskiej. Jednej z legend polskiej sceny rockowej i niekwestionowanej megagwiazdy ostatnich lat XX wieku. Na ten kameralny, acz bardzo głośny spektakl, składają się nowe aranżacje największych przebojów z repertuaru Kory i zespołu Maanam w wykonaniu Karoliny Gibki, która w wizualizacjach filmowych wciela się w rolę charyzmatycznej wokalistki. Na scenie towarzyszy jej, znakomicie dysponowany gitarzysta Jakub Mitoraj. Słuchając m.in.: tytułowej „Bądź taka, nie bądź taka” "Stoję, stoję, czuję się świetnie", "Oddech szczura", "Ta noc do innych jest niepodobna", "Jesteśmy ze stali", "Taczi, tacz", "Nocny Patrol", "Boskie Buenos", upewniłem się w przekonaniu, że Karolina Gibki - niedawna absolwentka wrocławskiego Wydziału Aktorskiego Państwowej PWST i Studium Musicalowego we Wrocławiu oraz Wrocławskiej Szkoły Jazzu i Muzyki Rozrywkowej w klasie wokalnej -  jest jedną z najlepiej śpiewających tarnowskich aktorek. To wybitny, znakomicie rokujący na przyszłość talent. Oby tylko nie skończyło się tak, jak w przypadku innej wschodzącej gwiazdy Solskiego Matyldy Baczyńskiej…

Czytaj więcej...