Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

TARNÓW I OKOLICE: MUZYKA NA DACHU

czyli
LATO W TEATRZE

Od końca lipca do połowy września w Tarnowskim Teatrze im. Ludwika Solskiego w ramach projektu MUZYKA NA DACHU - pisze Katarzyna Cetera, odbywać się będą letnie koncerty. Zainaugurują one scenę plenerową, zlokalizowaną na dachu teatru – a nawet w pewnym sensie usankcjonują jej istnienie, bo imprezy, które będą się tam odbywać w repertuarze teatru figurują jako mające miejsce „poza siedzibą”. Pierwszy koncert zatytułowany ANIOŁKI SOLSKIEGO – w wykonaniu Matyldy Baczyńskiej i Moniki Wenty oraz Piotra Niedojadło - zaplanowano już na 30 lipca.

Czytaj więcej...

37 lat temu

Zniesiono stan wojenny, wprowadzony w Polsce 13 grudnia 1981 roku trwający do 31 grudnia 1982  r. , zawieszony dopiero 1983 r. zaś praktycznie zniesiony 22 lipca 1983 r.  Podczas trzyletniego stanu nadzwyczajnego internowano aż 10131 członków „Solidarności”, doszło do wielu strajków, podczas których wiele osób zostało rannych, a około 100 straciło życie. Tamten haniebny stan politycznej pandemii miał także dramatyczne reperkusje w kulturze, szczególnie w teatrze... W 1984 r., po zakończeniu stanu wojennego, prof. Kazimierz Braun - jeden z najwybitniejszych twórców teatru polskiego, wyrzucony z kraju i skazany na artystyczną banicję,  wystawił we Wrocławiu adaptację Dżumy Camusa. Spektakl był obrazem totalitarnego zła, atakującego wspólnotę Oranu. Analogia była wówczas dla wszystkich czytelna. Któż by jednak się spodziewał, że po blisko 40 latach, w demokratycznym państwie, staniemy wobec pokusy analogii identycznej.

Czytaj więcej...

PO SĄSIEDZKU: TRZEBA ZABIĆ TĘ MILOŚĆ czyli WIELKIE ZDERZENIE

 

IWONA, KSIĘŻNICZKA BURGUNDA Witolda Gombrowicza - donosi z Rzeszowa nasza teatralna recenzentka Katarzyna Cetera, to pierwszy spektakl, na który zaprosił widzów Teatr im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie po czteromiesięcznej, „pandemicznej” przerwie. Premiera sztuki odbyła się sobotni wieczór – oczywiście w warunkach sanitarnego reżimu. Tę sceniczną groteskę i zarazem dramatyczny obraz „społeczeństwa, które krępuje i obezwładnia jednostkę”, wyreżyserował znany w Rzeszowie i często tu zapraszany Waldemar Śmigasiewicz. Mieszkańcy pamiętają i lubią jego CHOREGO Z UROJENIA Moliera oraz SZTUKĘ Yasminy Rezy – a to tylko ostatnie widowiska wyreżyserowane przez Waldemara Śmigasiewicza dla Teatru im. Wandy Siemaszkowej.

Czytaj więcej...

„Dzień Gniewu” w tajemnicach Mszy Świętej

Zdolny do refleksji chrześcijanin wie,
że w Auschwitz umarł nie żydowski naród,
lecz że umarło chrześcijaństwo.

Elie Wiesel 
       
Recenzując wznowiony przez Teatr Nie Teraz „Dzień Gniewu” Romana Brandstaettera, w adaptacji, scenografii i reżyserii Tomasza Antoniego Żaka - pisze wybitny tarnowski erudyta Jan Maniak, nie chciałem przywołać historycznej cezury „po Auschwitz”, ani szkoły frankfurckiej i jej „wynalazku”  tzw. teorii krytycznej. Jednakże, nie mogłem… Czułem, że ten „Dzień Gniewu”,  reżyserowany był z rozmysłem w opozycji do post-historycznej „narracji”, gdzie w miejsce prawdy wstawia się hagadę, hiperbolę, i przypowieść o antysemityzmie wyssanym z mlekiem matki. To dramatyczne misterium, wpisane w antyczną tragedię w „kanonicznej” inscenizacji Żaka, w którym zwycięzcą okazuje się ukrzyżowany Bóg, gdzie triumfuje „estetyka” katolicyzmu i duch przedsoborowej liturgii odczarowuje sofistyczny „dyskurs” i obnaża pokrętną logikę szatana - „oskarżyciela”, z którą rezonuje tak współczesny teatr, sztuka, jak i media.

Czytaj więcej...