Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Zimorodek

To już w najbliższą niedzielę 25 września o godzinie 19 na małej scenie tarnowskiego teatru odbędzie się premiera komedii „Zimorodek”  Williama Douglasa Home’a w reż. Tomasza Piaseckiego. Ta staoświecka i sentymentalna komedia o miłości i przyjaźni w wieku senioralnym /?/, przygotowana została została z okazji jubileuszu 40-lecia pracy artystycznej, nestora "Solskiego" Mariusza Szaforza. I temat ten zdominował zwołaną z okazji najnowszej premiery konferencję prasową, ktora miała miejsce we środę 21 września, z udziałem dyrekcji teatru, reżysera i aktorów. "Zimorodek" to najkrócej rzecz ujmując komedia w dwóch aktach w starym angielskim stylu, z barwnie zarysowanymi postaciami, napisana z humorem i odrobiną suspensu. Akcja rozgrywa się w ogrodzie u sir Charles Warburtona /w tej roli Mariusz Szaforz/,pisarza, do którego wracając z pogrzebu męża, zagląda na podwieczorek lady Ewelina Townsand /Dominika Markuszewska/. W wartkich dialogach niepozbawionych drobnych uszczypliwości przenosimy się do czasów początków ich znajomości. Okazuje się, że mimo iż musieli przeżyć życie osobno, sir Charles został pisarzem, Ewelina Townsand przykładną matką i żoną, ich uczucie przetrwało próbę czasu. I tu rodzą się pytania: czy nie jest już za późno, by zaczynać nowe życie, by zmieniać swoje nawyki i przyzwyczajenia, i jaką rolę odegra stary kamerdyner Hawkins? Myślę, że warto się o tym przekonać przychodząc do Teatru bo to mądra i dobra komedia i choć bohaterami są ludzie  wieku 60 plus to dobrą rozrywkę znajdą widzowie w każdym wieku - mówi Tomasz Piasecki, reżyser i grający rolę kamerdynera.

Sentymentalna komedia współczesnego dramaturga angielskiego o uczuciach ludzi dojrzałych, którzy mimo upływu lat i bagażu odmiennych doświadczeń życiowych zachowali równie żywe wspomnienia młodzieńczych uniesień. Odnosząc się z odrobiną ironii do konwenansów i form obowiązujących w brytyjskich "wyższych sferach", William Douglas Home kreśli wyraziste wizerunki psychologiczne bohaterów, buduje sympatyczny, ciepły nastrój, a wyczucie komizmu sytuacji i postaci chroni go przed zbytnim sentymentalizmem. Lady Ewelina Towsend i Sir Charles Warburton spotykają się po raz pierwszy po czterdziestu latach. Niegdyś byli o krok od zawarcia małżeństwa - on lekkomyślnie pozwolił złotowłosej "zerwać się z haczyka", ona trochę "na złość" wyszła za innego. Prosto z pogrzebu śp. męża Lady Towsend przyjeżdża na herbatkę do swego dawnego wielbiciela. On niezwłocznie jej się oświadcza, lecz ona waha się, czy związek sprowadzający się już teraz głównie do podawania bamboszy i herbaty ma sens. Kamerdyner Hawkins, opiekujący się swym panem jak najczulsza niańka, nie szczędzi gościowi opowieści o dawnych romansach wziętego pisarza. Z kolei Sir Charles jest zazdrosny nie tylko o nieboszczyka, który wciąż powraca we wspomnieniach, lecz również o innych przyjaciół Eweliny. Spóźniona randka nie przebiega więc bezkonfliktowo, a próba skorygowania nieporozumień sprzed lat jest trudniejsza niż sądził Sir Charles. Nie traci jednak nadziei, że nadal jest możliwa... .

 

William Douglas-Home (ur. 3 czerwca 1912, zm. 28 września 1992) – brytyjski arystokrata, pisarz i dramaturg. Był młodszym synem Charlesa Douglas-Home'a, 13. hrabiego Home, i lady Lillian Lambton, córki 4. hrabiego Durham. Jego starszym bratem był 14. hrabia Home i premier Wielkiej Brytanii, sir Alec Douglas-Home. Młodszy Douglas-Home kształcił się w Eton College i New College w Oksfordzie, gdzie studiował historię. W wieku czternastu lat, w 1926 r., napisał swoją pierwszą sztukę, Murder in Pupil Room, która została odegrana przez jego kolegów z Eton.
Walczył podczas II wojny światowej w stopniu oficerskim. W 1944 r., podczas walk w Normandii odmówił wykonania rozkazu zbombardowania miasta Le Havre, obawiając się wielkich strat wśród ludności cywilnej tego gęsto zaludnionego miasta. Za niesubordynację został zdegradowany i skazany na jeden rok ciężkich robót. Te przeżycia zainspirowały go do napisania w 1947 r. sztuki pt. Now Barabbas. Napisał ich łącznie ok. 50. Krytycy utrzymywali, że w teatralnej karierze Home'a sukcesy sąsiadują z niepowodzeniami, ale publiczność z najwyższą przyjemnością oglądała wszystko, co napisał. Doceniała w jego sztukach świetny dialog, właściwą dozę sentymentalizmu, także eleganckiego humoru, błyskotliwy dowcip, zamyślenie nad słabszym człowiekiem, satyrę polityczną i doskonale napisane role dla aktorów. Home pisał niemal wyłącznie o "wyższej klasie średniej" i z tego powodu uznawany był za sukcesora Fredericka Lonsdale'a (1881-1954) na powojennym West Endzie. Pisał dobre sztuki o pewnej klasie społecznej, które ta sama klasa społeczna oglądała z eleganckiej widowni teatralnej.


Przekład Piotr Szymanowski

Reżyseria i scenografia Tomasz Piasecki

Muzyka Piotr Niedojadło

Asystent reżysera Mariusz Szaforz

Osoby:

Ewelina Townsend – Dominika Markuszewska

Sir Charles Warburton – Mariusz Szaforz

Hawkins -Tomasz Piasecki

Przygotował - Ryszard Zaprzałka