Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

PO SĄSIEDZKU: OPERA RARA NA ŻYWO 4

czyli
CO ZROBIĆ Z MONTEVERDIM

Od czwartku do niedzieli włącznie, na stronie https://playkrakow.com /mogliśmy obejrzeć - relacjonuje nasza korespondentka Katarzyna Cetera, kolejne przedstawienie prezentowane w ramach tegorocznej edycji festiwalu OPERA RARA. Padło tym razem na Monteverdiego. Tę wersję opery IL BALLO DELLE INGRATE w reżyserii Magdy Szpecht mogliśmy oglądać jeszcze rok temu w Mocaku. Tym razem transmisja odbyła się z siedziby Małopolskiego Ogrodu Sztuki. Należy zauważyć i podkreślić, że jest to pierwszy spektakl tegorocznego festiwalu, który można było obejrzeć także na żywo.

Napisana przez Claudia Monteverdiego do libretta Ottavia Rinucciniego na zamówienie władcy Mantui, księcia Vinzenza Gonzagi opera została wystawiona po raz pierwszy w 1608 roku,a utrzymana jest w konwencji francuskich ballets de cour. Jednak IL BALLO DELLE INGRATE to bardzo specyficzny moralitet, ale wzięty wprost może współcześnie razić. Mowa w nim o więzach między życiem i śmiercią, ludźmi i bogami, a przede wszystkim między kobietami i mężczyznami. Jak na utwór apelujący do widzów o roztropność, jego morał zawiera wiele przewrotności.

Treść utworu nie jest mocno skomplikowana, skondensowana akcja trwa niewiele ponad trzydzieści minut. Amor i Wenus mówią Plutonowi o sprawie Niewdzięcznych, czyli tych, które gardzą miłością i są uwięzione. Wenus prosi, aby bóg podziemi uwolnił je po to, aby świat zobaczył udręki nałożone na panie Niewdzięczne za to, że gardziły wszystkimi, którzy je miłowali. Bogowie napominają je, aby korzystały z życia i kochały namiętnie, bo inaczej czeka je ponury los w piekielnych czeluściach. Widok ich żałosnej kondycji ma przekonać do wykładanych racji. Pluton w związku z tym uroczyście przemawia, a jedna z Niewdzięcznych opłakuje swe błędy, żegnając blask słońca. Morał jest więc silnie problematyczny: nie bacząc na potrzeby samych kobiet, strofuje się je, że nie biegną spełniać ochoczo erotycznych zachcianek mężczyzn.

Kompozycja Monteverdiego została wzbogacona utworami napisanymi przez kobiety, stanowiącymi swoistą ramę dla spektaklu Magdy Szpecht. Przedstawienie rozpoczyna się  pieśnią Che si puo fare Barbary Strozzi, a zamyka go muzyczna reinterpretacja “Ballo” skomponowana przez Teoniki Rożynek. W zamyśle reżyserki, w utworze traktującym przede wszystkim o kobiecie i roli, jaka została jej przypisana, został teraz też kobietom oddany bezpośredni, twórczy, głos:
Rożynek dopowiada przede wszystkim to, co u Monteverdiego jest tylko  zasugerowane, tworzy dźwiękowy obraz tych pozbawionych światła, pełnych dymu,  krzyku i płaczu czeluści piekielnych, dokąd zsyłane są tytułowe „Niewdzięcznice”. T a szczególna „transhistorczna”, odbywająca się ponad wiekami, kompozytorska współpraca ma swoje precedensy w pracy wielu twórców XX i XXI angażujących się  w bezpośredni dialog z twórczością wielkiego kremończyka od Respighiego i Orffa  począwszy.

Wzruszenie, jakiego doświadczali pierwsi widzowie słuchając lamentu Niewdzięcznicy jeszcze dzisiaj udzielało się niejednemu. Zasługa w tym nie tylko Monteverdiego. Co prawda to właśnie on w swojej muzyce zamknął tyle prawdy o człowieku, że w zupełnie innych czasach i okolicznościach, z daleka od dworskiego przepychu, we własnych mieszkaniach oglądając współczesną inscenizację Magdy Szpecht, czujemy coś, co poczuć mogli nasi poprzednicy czterysta trzynaście lat temu.

 Fragment tej opery Monteverdiego sfilmował w 1976 roku Ingmar Bergman. Film „DE FÖRDÖMDA KVINNORNAS DANS, jednak przez długi czas pozostawał jednak kinofilskim „świętym Graalem”. Pomiędzy kolejnymi sekwencjami tanecznymi słyszymy komentarz dotyczący zarówno choreografii, jak i treści utworu, który w proponowanej interpretacji mówi o reprodukcji ucisku kobiet z pokolenia na pokolenie w patriarchalnym społeczeństwie, przekazywaniu piętna z matki na córkę. Rymuje się to z wypowiedzią reżyserki Magdy Szpecht,

Czekamy na kolejne przedstawienia w ramach tegorocznej edycji festiwalu OPERA RARA, przecież zarówno fenomenalne Così fan tutte, jak i obiecujący The Golden Dragon –  jeszcze przed nami.

Katarzyna Cetera

Claudio Monteverdi / Teoniki Rożynek
IL BALLO DELLE INGRATE

Magda Szpecht - reżyseria
Jan Simon scenografia – kostiumy
Ada Bystrzycka – światło
Magdalena Piotrowska i Grzegorz Pyda – dźwięk

Wykonawcy:
Jolanta Kowalska – sopran, Amor
Ilona Szczepańska – alt, Ingrata
Vincenzo Capezzuto – Wenus
Piotr Windak – tenor
Marek Opaska – baryton, Pluton

Festival Ensemble
Zofia Wojniakiewicz – skrzypce
Beata Nawrocka – skrzypce
Jacek Dumanowski – altówka
Mariusz Grochowski – altówka
Konrad Górka – wiolonczela
Andreas Arend – teorba
Marcin Świątkiewicz – klawesyn / kierownictwo muzyczne