Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

TARNÓW I OKOLICE: TEATR MÓJ WIDZĘ... OTWARTY

czyli
OSKAR I PANI RÓŻA NA (DOBRY) POCZĄTEK

Premiera spektaklu OSKAR I PANI RÓŻA w reżyserii Mateusza Olszewskiego -  absolwenta reżyserii w Akademii Teatralnej w Warszawie oraz aktorstwa w PWSFTviT w Łodzi - sprawozdaje nasza teatralna korespondentka Katarzyna Cetera - odbyła się w tarnowskim teatrze rok temu, miesiąc przed ogłoszeniem stanu pandemii. Tak się złożyło, że spektaklu jednak nie widziałam, byłam tylko na konferencji prasowej. Projekt mnie wówczas nie zachwycił, ale postanowiłam dać mu jeszcze szansę. Niestety – intuicja mnie nie myliła także tym razem.

Książka Erica-Emmanuela Schmitta, opowiadająca o wartości życia, miłości, śmierci, odwadze, sile wyobraźni i zgodzie na to, co nieuniknione, zasila listę lektur szkolnych nie od dziś, ale rzeczywiście jej sceniczna adaptacja mogłaby stać się atrakcyjna propozycją familijną i tym sposobem „dotrzeć pod strzechy”. Oskar – z jego odwagą i optymizmem – miałby także szansę stać się stać się wzorem do naśladowania dla widzów w różnym wieku.

Co uczyniono z tą piękną, pełną nadziei i humoru historią o dziesięcioletnim Oskarze na Małej Scenie tarnowskiego teatru, można było zobaczyć w pierwszy weekend otwarcia teatrów.

O  bohaterze swojej książki Eric-Emmanuel Schmitt pisał: 
 Kocham go. Podziwiam jego szczerość, jego męstwo, jego niechęć do patosu,  energię, którą przejawia do samego końca (…) jego nabytą mądrość i wielką wspaniałomyślność. Ten mały dziesięcioletni chłopiec stał się dla mnie wzorem.  Mam nadzieję, że kiedy sam będę kiedyś w podobnej sytuacji, znajdę w sobie dość siły, by okazać się godnym mojego małego bohatera.

Zaczęłam zatem zastanawiać się, czy jesteśmy w stanie dziś pokochać tego Oskara, którego efektownie kreuje w tarnowskim przedstawieniu Filip Kowalczyk – oczywiście pod kierunkiem reżysera.

Na stronie internetowej możemy przeczytać streszczenie spektaklu:
Dziesięcioletniego Oskara czeka bardzo intensywny czas. Nadchodzące dni będą pełne wrażeń i nowych doświadczeń, o których chłopiec opowie nagrywając videoblog. Na początek pozna smak pierwszej miłości i prawdziwej przyjaźni, później zrozumie, z jaką odpowiedzialnością wiąże się założenie rodziny, doświadczy goryczy rozstania i radości z pojednania. Choć nie będzie łatwo, nauczy się wybaczać i nabierze zrozumienia dla dorosłych i ich problemów. W końcu dowie się z iloma trudnościami trzeba mierzyć się w dojrzałym wieku. Te wszystkie doświadczenia pozwolą mu cieszyć się drobiazgami i doceniać to, co przynosi los. Przekona się, że sto lat życia może upłynąć zaskakująco szybko, więc trzeba przeżyć je z całych sił. Przez te wszystkie dni chłopcu towarzyszyć będzie Pani Róża, która zachwyci go opowieściami o swojej niezwykłej przeszłości. Pełna serdeczności, fantazji i optymizmu starsza pani dla Oskara stanie się nieustraszoną "Dusicielką z Langwedocji", namówi chłopca do rzeczy niemożliwych, pomoże mu zaprzyjaźnić się z Panem Bogiem i znaleźć w sobie odwagę, której brakuje niejednemu dorosłemu.  

     

Po wielu miesiącach odcięcia od kultury przełkniemy chyba wszystko. Kupimy scenografię, której de facto nie ma, zgodzimy się na „videoblog”, który nie jest videoblogiem, możemy chyba nawet przystać na lalki, które nie są lalkami. Nie pokochamy natomiast Oskara, któremu nie współczujemy. Oskar Filipa Kowalczyka jest dynamiczny (trochę za bardzo dynamiczny i ruchliwy, jak na chłopca, którego od śmierci dzieli kilka dni), ciekawy, sprawnie zagrany, ale nieprzekonujący, dlatego mu nie wierzę. Ten chłopiec się nie boi. Nie odczuwa lęku przed śmiercią i samotności w jej obliczu. Nie przełamuje się, nie robi zatem nic, żeby jego umieranie miało sens. To chłopiec, on się bawi zarówno życiem, jak i śmiercią. A mnie zabawa śmiercią po prostu nie wzrusza, a do teatru chodzi się przecież głównie dla wzruszeń. Do zobaczenia na widowni.

Katarzyna Cetera

zdjęcia - materiały teatru

Eric-Emmanuel Schmitt
OSKAR I PANI RÓŻA
Tłumaczenie: Barbara GrzegorzewskaAdaptacja i reżyseria: Mateusz Olszewski

Scenografia i kostiumy: Joanna Walisiak-Jankowska
Muzyka: Zuzanna Falkowska
Choreografia: Agnieszka Janicka
Animacje: Jakub Dudek
Projekcje: Maciej Rybski
Asystent reżysera: Filip Kowalczyk
Inspicjentka, suflerka: Aleksandra Stach

OBSADA:
Filip Kowalczyk'
Ewa Sasiadek, Marta Dylewska

Premiera odbyła się 8 litego 2020 roku
na Małej Scenie Teatru im. Ludwika Solskiego w Tarnowie