Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Talia na dachu

czyli komedia omyłek

Jak wiele innych nieprzewidzianych wydarzeń w 2020 roku, także inny przebieg będzie miał XXIV Festiwal Komedii TALIA. Organizatorzy zrezygnowali z zapraszania zespołów teatralnych z całego kraju a w to miejsce pojawią się tylko i wyłącznie własne spektakle Solskiego. Nie będzie także jury a nagrodę przyznają w tym roku widzowie, będzie jednak uroczysty finał i „Niespodzianka” z Warszawy.Podczas dzisiejszej konferencji prasowej (środa 30 wrzesień) dyrektor artystyczna Matylda Baczyńska przedstawiła 4 premierowe tytuły nowego sezonu 2020/2021. Z kolei dyrektor naczelny Rafał Balawejder zapowiedział tegoroczny Festiwal Komedii Talia, który w zmienionej formule odbędzie się od 5 do 29 listopada. Opowiedział także o projekcie "Tarnów A.D. MMXX - ver. 2.020" w ramach programu Kultura w sieci. Przysłuchując się dzisiejszej  konferencji na dachu teatru, można było odnieść wrażenie, że znajdujemy się w jakimś matrixie, że rozmowa tyczy imprezy, której tak naprawdę nie będzie...  I tylko pieniądze będące w grze są prawdziwe.

W najdziwniejszych snach nie śniłem, że dożyjemy takich czasów. Panujące warunki wykluczyły normalne zorganizowanie XXIV Ogólnopolskiego Festiwalu Komedii TALIA 2020 – ubolewa Rafał Balawejder, dyrektor Teatru im. Ludwika Solskiego w Tarnowie. Zależało nam jednak na ciągłości wydarzenia i dlatego postanowiliśmy trochę niczym bohaterowie Dekameronu zamknąć się we własnym gronie, zaprosić widzów i przez miesiąc snuć komediowe opowieści.

Zmieniona formuła festiwalu wymuszona została obowiązującymi obostrzeniami i reżimem sanitarnym związanym z COVID. Organizacja imprezy przy znacznie mniejszej ilości widzów wykluczyła zbudowanie właściwego budżetu całego wydarzenia. Teatr chciał także uniknąć potencjalnej sytuacji, gdyby w trakcie trwania festiwalu doszło do ograniczeń w normalnej pracy tarnowskiej instytucji kultury ze względu na kwarantannę.

W ramach festiwalu zaprezentowane zostaną przedstawienia:

- Ray Conney „Mayday” w reżyserii Tadeusza Łomnickiego (6-7 listopada),

- Michał Walczak  „Piaskownica” w reżyserii Grzegorza Chrapkiewicza (12-13 listopada),

-  Sarah Ruhl „W pokoju obok” w reżyserii Łukasza Gajdzisa (14-15 listopada),

- „Heroiny” autorstwa i w reżyserii Agaty Biziuk (18-19 listopada),

- Pedro Calderon de la Barca „Księżniczka na opak wywrócona” w reż. Marcina Hycnara (20-21 listopada),

- „Brzydal” w reż. Łukasz Fijała (25-26 listopada),

- oraz Aleksander Fredro „Śluby panieńskie” w reż. Wojciecha Malajkata (27-28 listopada).

Podczas trwania festiwalu zorganizowana zostanie formuła oceny spektakli poprzez uczestniczących w nim widzów.
Gala finałowa została zaplanowana na 29 listopada w Centrum Sztuki Mościce, gdzie pokazany będzie jedyny gościnny spektakl czyli „Niespodzianka” w reżyserii Emiliana Kamińskiego z Teatru Kamienica. Udało się także zaprosić – jako wydarzenie towarzyszące - Janusza Radka z zespołem (koncert w teatrze w dniu 22 listopada).

Plakat do festiwalu przygotowuje Magdalena Burdzyńska, której wystawę wybranych prac będzie można także obejrzeć w teatralnym foyer.

Festiwal finansowany jest przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz ze środków własnych Teatru im. L. Solskiego.

Talia finansowana jest z docelowej dotacji w wysokości 170 tyś. aliści jej lwia część przeznaczona jest na pokrycie kosztów pobytu (transport, hotele, honoraria itp.) zapraszanych teatrów z całej Polski, część na reklamę i promocję oraz na Jury. W sytuacji, w której nie zaprasza się żadnego zespołu z zewnątrz (festiwal wypełnią produkcje własne teatru), tych kosztów po prostu nie ma... Wszak spektakle gospodarzy są w repertuarze od dawna, a ich produkcja sfinansowana została ze stałej dotacji lub innych środków.

Otwartym pozostaje pytanie co w takim razie zostanie sfinansowane z ministerialnej dotacji? Jak się okazało na konferencji, część z tych środków została już, niejako awansem, skonsumowana przez teatr na produkcję ostatniej premiery MAYDAY (!). Dyr. Balawejder z rozbrajającą szczerością przyznał, że organizacja TALII w takiej formule została niejako wymuszona faktem, że w razie nie wykorzystania dotacji na jej zorganizowanie trzeba by ją po prostu zwrócić... Dodatkowo w przyszłym roku powinna się odbyć jubileuszowa 25 edycja tego tzw. Festiwalu Komedii, na którą ponoć teatr pozyskał już ministerialne środki więc...   

Tegoroczna TALIA będzie trwać przez cały listopad, w trakcie którego zaprezentowanych ma być 7 spektakli z bieżącego repertuaru tarnowskiego teatru. Tak zmanipulowana formuła imprezy ma się nijak do formalno prawnych założeń festiwalu. Ciekawe, czy ministerstwo wyraziło na to zgodę i czy ktoś Solskiego z tego ewidentnego przekrętu rozliczy. Przecież tak na prawdę organizowana jest atrapa festiwalu, którego nie będzie a dotacja będzie dodatkową kroplówką dla mizerii finansowej teatru. Reasumując: to wszystko, to kliniczny przykład marnotrawienia publicznych środków na kulturę, i nie tylko...  

Ryszard Zaprzałka

Zdjęcia - Artur Gawle/ Paweł Topolski (www.tarnow.pl)