Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

PO SĄSIEDZKU: TRZEBA ZABIĆ TĘ MILOŚĆ czyli WIELKIE ZDERZENIE

 

IWONA, KSIĘŻNICZKA BURGUNDA Witolda Gombrowicza - donosi z Rzeszowa nasza teatralna recenzentka Katarzyna Cetera, to pierwszy spektakl, na który zaprosił widzów Teatr im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie po czteromiesięcznej, „pandemicznej” przerwie. Premiera sztuki odbyła się sobotni wieczór – oczywiście w warunkach sanitarnego reżimu. Tę sceniczną groteskę i zarazem dramatyczny obraz „społeczeństwa, które krępuje i obezwładnia jednostkę”, wyreżyserował znany w Rzeszowie i często tu zapraszany Waldemar Śmigasiewicz. Mieszkańcy pamiętają i lubią jego CHOREGO Z UROJENIA Moliera oraz SZTUKĘ Yasminy Rezy – a to tylko ostatnie widowiska wyreżyserowane przez Waldemara Śmigasiewicza dla Teatru im. Wandy Siemaszkowej.

 

 

Scenografia do spektaklu to dzieło uznanego scenografa i malarza Macieja Preyera, a muzykę – niezwykle efektowną - skomponował działający twórczo w wielu dziedzinach Mateusz Śmigasiewicz. W przedstawieniu zobaczyliśmy znanych i lubianych aktorów z zespołu artystycznego „Siemaszki". W roli tytułowej wystąpiła Justyna Król, księcia Filipa zagrał Mateusz Mikoś, a role królewskiej pary – królowej Małgorzaty i króla Ignacego – Mariola Łabno-Flaumenhaft i Marek Kępiński, których pamiętamy także z tarnowskiej sceny. W szambelana wcielił się Robert Chodur, a w pozostałe gombrowiczowskie postaci: Dagny Mikoś, Małgorzata Machowska, Barbara Napieraj, Adam Mężyk, Piotr Mieczysław Napieraj, Waldemar Czyszak i Wojciech Kwiatkowski. (Tu należy podkreślić, że zarówno Robert Chodur jak i Waldemar Czyszak są aktualnie związani również z Teatrem Nie Teraz rezydującym ostatnio w Maszkienicach - pierwszy z nich stworzył fenomenalną kreacje w DNIU GNIEWU, a drugi dał się poznać jako znakomity Norwid w przedstawieniach wyreżyserowanych przez Tomasza A. Żaka.) Po raz kolejny na rzeszowskiej scenie gościnnie zagrał znany z roli Korowiewa w inscenizacji MISTRZA I MAŁGORZATY Kacper Pilch.

 

 

Gombrowicz zaczął pisać IWONĘ, KSIĘŻNICZKĘ BURGUNDA w 1933 roku, czuwał wtedy nad swoim chorym ojcem. Właśnie ukazała się jego pierwsza książka, zbiór opowiadań PAMIĘTNIK Z OKRESU DOJRZEWANIA, który dziś znamy pod tytułem BAKAJAJ. Sztuka została ukończona w 1935 roku, jednak dramat Witolda Gombrowicza po raz pierwszy został opublikowany w czasopiśmie „Skamander” w 1938 roku.

Sztuka musiała jednak zaczekać na swoją adaptację sceniczną niemal dwadzieścia lat – prapremiera w reżyserii Haliny Mikołajskiej odbyła się dopiero po wojnie, 29 listopada 1957 w teatrze nowo wybudowanego Pałacu Kultury, który przy tej okazji został nazwany Teatrem Dramatycznym. W roli tytułowej wystąpiła Barbara Krafftówna. Była to pierwsza adaptacja sceniczna utworu Witolda Gombrowicza w ogóle. Przedstawienie zostało – niestety - zdjęte z afisza w lutym 1958 roku, po niespełna trzech miesiącach, a dzieło Gombrowicza po raz kolejny popadło w niełaskę w PRL-u.

 

 

 

W formie książkowej dramat ukazał się po raz pierwszy dopiero rok później, bo w 1958 roku, w warszawskim wydawnictwie PIW. Przy tej okazji Gombrowicz wprowadził kilka poprawek do tekstu z 1938 roku, przede wszystkim z dwudziestu pięciu replik Iwony (składających się z jednego lub kilku słów) autor pozostawił tylko siedem. Okładkę tomu ilustrował Tadeusz Kantor, dla którego twórczość Gombrowicza była inspiracją - choćby do przedstawienia UMARŁA KLASA, a na ponowne polskie wydanie utworów Witolda Gombrowicza czekaliśmy do 1986 roku.

 

Wydanie polskie z 1958 roku posłużyło za podstawę do tłumaczeń na inne języki, przekład francuski, autorstwa Konstantego A. Jeleńskiego i Geneviève Serreau, został opublikowany w 1965 roku, ale Gombrowicz jeszcze wielokrotnie eksperymentował z tekstem: trzy lata później w wersji francuskiej dokonał kolejnych, radykalnych skrótów: między innymi usunął siedem replik Iwony, czyniąc ją zupełnie milczącą. Obok jej imienia dorzucił: «Milczy». Oryginalny tytuł polski zawierający słowo «Burgunda» odnosi się zarówno do burgundzkiego wina jak i do mieszkańca francuskiego regionu Burgundii. Podczas tłumaczenia utworu na francuski, aby uniknąć tej dwuznaczności, Gombrowicz wahał się przed zmianą tytułu na Księżniczkę Anemię.

 

 

 

Sam autor pracę nad swoim tekstem opisał we WSPOMNIENIACH POLSKICH:

Iwonę” pisałem z trudem i niechętnie. Postanowiłem wykorzystać dla teatru technikę, którą sobie wyrobiłem w opowiadaniach, tę zdolność snucia oderwanego i nieraz absurdalnego tematu trochę tak, jak tematu muzycznego. Rodził mi się absurd zjadliwy i niepodobny do sztuk, które wówczas pisano. Walczyłem zajadle z formą... te godziny okropne, spędzane nieruchomo nad papierem, gdy pióro jest bezczynne, gdy wyobraźnia szuka rozpaczliwie rozwiązań, a cały wznoszący się budynek trzeszczy i grozi zawaleniem!

 

Począwszy od 1957 roku dramat wystawiony był na świecie ponad 200 razy. W zdecydowanej większości inscenizacji oglądamy zderzenie dwóch światów. Pełnego blichtru, sztuczności i konwenansów reprezentowanego przez królewski dwór i tego naturalnego, który symbolizuje tytułowa bohaterka.

 

 

Dramat Witolda Gombrowicza - jak przypomniała Monika Midura, sekretarz literacka rzeszowskiego teatru - gościł również wielokrotnie na scenie Teatru im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie, ostatnio prawie 20 lat temu. Dodała także, że IWONA, KSIĘŻNICZKA BURGUNDA, w której komedia przenika się z tragedią, opowiada o fikcyjnej rodzinie królewskiej, której spokój i megalomania zostają zburzone przez pojawienie się dziewczyny o imieniu Iwona:

Przerażona i zalękniona w sobie tajemnicza bohaterka doprowadza do dekonstrukcji i zrujnowania nadętej i zakłamanej struktury dworu. Dworu jako rodziny, która odsłaniając swoje wstydliwe tajemnice i sekrety, o mały włos nie doprowadza samej siebie do katastrofy i upadku. Gombrowicz daje zapis mechanizmów i społecznych konwenansów, a przede wszystkim próbuje przedstawić sytuację człowieka uwikłanego w kontakty z innymi".

 

 

 

Jeszcze nie do końca wybrzmiały premierowe echa, a już wiadomo, że rzeszowski spektakl bierze udział w VI edycji Konkursu na Inscenizację Dawnych Dzieł Literatury Polskiej „Klasyka Żywa”, będzie także prezentowany podczas XIV Międzynarodowego Festiwalu Gombrowiczowskiego, który odbędzie się w Radomiu już w połowie października.

 

Premiera spektaklu była połączona z uroczystymi obchodami 59. Międzynarodowego Dnia Teatru, które - ze względu na czasowe zawieszenie działalności instytucji kultury - nie mogły odbyć się w zaplanowanym wcześniej terminie. Właśnie dlatego tuż po pierwszym, premierowym pokazie najnowszej produkcji odbyła się uroczysta gala, podczas której pracownicy Teatru odebrali nagrody przyznane przez Marszałka Województwa Podkarpackiego, Prezydenta Miasta Rzeszowa oraz Dyrektora Teatru. Po raz pierwszy wręczone zostały także WANDY'20 – nagrody dla ulubionej aktorki, ulubionego aktora oraz ulubionego spektaklu. O tym, kto je otrzyma zdecydowali widzowie w internetowym głosowaniu.

 

 

 

Nagrody Marszałka Województwa Podkarpackiego odebrali:

- Aktor Piotr Mieczysław Napieraj (Nagroda „Artystyczny Znak Podkarpacia” za szczególne osiągniecia)

- Aktorka Barbara Napieraj

- Kierownik Działu Administracyjno-Gospodarczego Jolanta Rozmus

- Kierownik Działu Technicznego i Obsługi Sceny Krzysztof Jawniak

 

Nagrody Prezydenta Miasta Rzeszowa za osiągnięcia o szczególnym znaczeniu otrzymali:

- Aktorka Dagny Mikoś

- Aktor Michał Chołka

 

Nagrodami Dyrektora Teatru uhonorowano:

- Aktorkę Małgorzatę Pruchnik-Chołkę

- Specjalistę ds. marketingu Aneta Ciźlę

- Specjalista rzemiosł teatralnych – akustyk Mariana Kornagę

 

Nagrody Wandy’20 otrzymali:

- Ulubiona Aktorka Widzów Mariola Łabno-Flaumenhaft

- Ulubiony Aktor Widzów Michał Chołka

- Ulubiony Spektakl Widzów SZALONE NOŻYCZKI w reżyserii Marcina Sławińskiego

 

      

 

W tym roku wyjątkowo Teatr im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie nie zakończył – jak widać -sezonu artystycznego w czerwcu. W wakacyjne weekendy na Dużej Scenie przy ul. Sokoła w Rzeszowie będzie można zobaczyć nie tylko IWONĘ, KSIĘŻNICZKĘ BURGUNDA, ale również poświęcony legendarnemu bardowi z Kanady spektakl TAŃCZ MNIE. COHEN w reżyserii Sławomira Gaudyna. W roli Cohena można zobaczyć Roberta Żurka. Pojawią się również SZALONE NOŻYCZKI, będzie też propozycja dla najmłodszych: już w sierpniu na scenę powróci słynny KOZIOŁEK MATOŁEK – postać stworzona przed laty przez Kornela Makuszyńskiego i Mariana Walentynowicza.

 

Teatr im. Wandy Siemaszkowej przygotowuje również zaplanowany na koniec sierpnia II Międzynarodowy Festiwal TRANS/MISJE – Wschód Sztuki, podczas którego w Rzeszowie zaprezentują się artyści z Polski, Rumunii, Litwy i Ukrainy. Do Rzeszowa mamy blisko – a rzeszowski teatr – jak zawsze – z wielką serdecznością wita swoich gości.

 

Katarzyna Cetera

Fot. Maciej Rałowski (www.teatr-rzeszow.pl ) 

 

 

 

 

Witold Gombrowicz

IWONA, KSIĘŻNICZKA BURGUNDA

adaptacja i reżyseria: Waldemar Śmigasiewicz

scenografia: Maciej Preyer

muzyka: Mateusz Śmigasiewicz

asystent reżysera: Justyna Król

asystent scenografa: Weronika Krupa

inspicjent, sufler: Małgorzata Depta

 

Obsada:

Iwona - Justyna Król

królowa Małgorzata - Mariola Łabno-Flaumenhaft

ciotka I - Małgorzata Machowska

Iza - Dagny Mikoś

ciotka II - Barbara Napieraj

szambelan – Robert Chodur

Walenty - Waldemar Czyszak

Król Ignacy - Marek Kępiński

Majordomus - Wojciech Kwiatkowski (gościnnie)

Innocenty - Adam Mężyk

Książę Filip - Mateusz Mikoś

Cyprian - Piotr Mieczysław Napieraj

Cyryl - Kacper Pilch (gościnnie)

 

Teatr im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie

Premiera odbyła się 11 lipca 2020 roku