Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

NARESZCIE BEZ KORONY

czyli
WARTO BYŁO CZEKAĆ

Stan zagrożenia epidemicznego ogłoszono w naszym kraju oficjalnie co prawda dopiero 14 marca - dywaguje Katarzyna Cetera, ale już kilka dni wcześniej, ze względu na bezpieczeństwo pracowników i publiczności zaczęto odwoływać zaplanowane projekcje, koncerty i spektakle. Od 20 marca ogłoszono stan epidemii. Oznaczało to dla nas wprowadzenie ograniczeń w różnych dziedzinach życia – „zahibernowana” została nie tylko gospodarka czy życie towarzyskie: lockdown dotknął również branżę eventową, wystawienniczą, rozrywkową i kulturalną – tę ostatnią pewnie najboleśniej. Kultura przeniosła się do sieci i tam właśnie rozpoczęły się wielkie, ogólnoświatowe, teatralne „koronalia” – raj dla widzów tęskniących do Sztuki.  Na szczęście ten nienormalny stan wyjątkowy w kulturze kończy się. Tarnowski Teatr, jako jedna z pierwszych tarnowskich placówek kulturalnych, nowe otwarcie kończącego się sezonu teatralnego oficjalnie ogłosił we wtorek 2 czerwca, podczas specjalnie zwołanej konferencji prasowej, której dominantę stanowiła zapowiedz najnowszej premiery "Jasia i Małgosi" w reż. Matyldy Baczyńskiej. 

Pierwszy etap sukcesywnego znoszenia obostrzeń rozpoczął się 19 kwietnia, wówczas częściowo złagodzono rygory funkcjonowania placówek handlowych i usługowych. W drugim etapie, od 4 maja, przestał obowiązywać generalny zakaz prowadzenia działalności w centrach handlowych, a hotele i inne obiekty noclegowe otwarte zostały dla nieograniczonego kręgu gości. Trzeci etap – od 18 maja - objął przede wszystkim uruchomienie stacjonarnej gastronomii oraz branży fryzjerskiej i kosmetycznej (z zachowaniem określonych rygorów sanitarnych).

Czwarty, rozpoczęty zaledwie kilka dni temu, bo 30 maja, wiązał się ze zniesieniem limitów dotyczących ilości klientów w sklepach i restauracjach. Kolejny etap „odmrażania” dopiero przed nami. Od 6 czerwca dopuszczalne będzie – oczywiście pod pewnymi warunkami - prowadzenie działalności związanej z organizacją, promocją lub zarządzaniem imprezami takimi jak targi, wystawy, kongresy, konferencje. Tego dnia mogą wznowić swoją działalność kina, teatry, sale koncertowe, może być też prowadzona działalność w zakresie wszelkich innych zbiorowych form kultury i rozrywki, w tym działalność związana z wystawianiem przedstawień artystycznych.

Nie tylko klienci sklepów, także publiczność będzie musiała przestrzegać obowiązku zakrywania ust i nosa, a w przypadku przedstawień, spektakli, projekcji filmów lub nagrań wideo innych niż organizowane na otwartym powietrzu, widzom udostępniana może być nie więcej niż połowa liczby miejsc na widowni. Wszystko to prawda, ale… Ważne, że ten dzień nastąpi. I ważne, że wiemy kiedy.

Tarnowski Teatr im Ludwika Solskiego rusza od pierwszej sekundy 6 dnia czerwca, inauguruje ostatnie dni sezonu przedpremierowym pokazem przedstawienia zatytułowanego JAŚ I MAŁGOSIA w reżyserii Matyldy Baczyńskiej. Spektakl rozpocznie się o godz. 00:00 i jest przeznaczony dla wszystkich małych i dużych, którzy nie mogą zasnąć. Premiera sztuki napisanej przez Monikę Wentę przewidziana jest w sobotę, tego samego dnia, o godzinie 16.00.

Nie zasypialiśmy gruszek w popiele w czasie kwarantanny. Wykorzystaliśmy ten czas, by teraz mieć nową propozycję dla widzów – mówi Rafał Balawejder, dyrektor teatru - Idealnie dopasowaliśmy się z terminem nowej premiery, czyli “Jasia i Małgosi”. Liczymy, że znajdziemy także chętnych na pokaz tego spektaklu o północy – to może być fajna przygoda dla starszych dzieci, ale też przecież dla dorosłych, którzy stęsknili się za teatrem jako elitarnym miejscem żywego kontaktu: aktora z widzem.

W czerwcu tarnowscy widzowie będą mogli zobaczyć aż dwie premiery – tak, tak, BRACI KARAMAZOW w reżyserii Marty Streker wreszcie się doczekamy! - oraz trzy inne spektakle. W planach jest także - niestety - pożegnanie z tytułem: po raz ostatni na deskach tarnowskiego teatru zobaczymy spektakl, którym Marcin Hycnar inaugurował swój tarnowski etap w dyrektorskiej karierze. Tarnowska adaptacja KATÓW Martina McDonagha (tarnowski tytuł tego przedstawienia to PORACHUNKI Z KATEM) w jego reżyserii a także – wyjątkowo - z jego udziałem uświetni przyszły „długi weekend”. To może być wyjątkowe wydarzenie: dyrektor Marcin Hycnar pożegna tarnowską scenę, a 14 czerwca poznamy także oficjalnie osobę, która przez najbliższe trzy lata będzie pełnić funkcję dyrektora artystycznego (a może dyrektorki?).

Drodzy Państwo, niezmiernie się cieszę, że po ponad dwumiesięcznej przerwie wracamy do grania i możemy Państwa ponownie gościć przy Mickiewicza 4. – takimi słowami dyrektor Marcin Hycnar zwrócił się do tarnowian chyba po raz ostatni - Serdecznie zapraszam na nasze nowe premiery: JASIA I MAŁGOSIĘ i BRACI KARAMAZOW a także na pożegnanie PORACHUNKÓW Z KATEM – pierwszego spektaklu, który realizowałem w Tarnowie. Teatralne koleje losu sprawiły, że niezwykle zasłużony dla tarnowskiej sceny aktor, pan Mariusz Szaforz, który przez dziesięciolecia stanowił filar naszego zespołu, zakończył swoją stałą współpracę z teatrem. W związku z tym, korzystając z mojego pierwszego wykształcenia, w roku, w którym przypada 25 lecie mojej pracy scenicznej – wszak od premiery MAŁEGO KSIĘCIA mija właśnie ćwierćwiecze – postanowiłem wrócić na tarnowskie deski, próbując dorównać kroku mojemu wybitnie uzdolnionemu zespołowi
aktorskiemu”.

Kultura nie lubi zamrażania – pisze Zdzisław Haczek na łamach Gazety Lubuskiej. Natomiast w tej lodowatej sytuacji, a nawet wbrew niej, spróbujmy także my znaleźć ciepłe akcenty. Odmroźmy więc kulturę w Tarnowie – jak najszybciej!

Katarzyna Cetera
Zdjęcia - www.tarnow.pl

Monika Wenta
JAŚ I MAŁGOSIA

Reżyseria, scenografia, kostiumy: Matylda Baczyńska

Muzyka: Piotr Niedojadło
Asystent reżysera: Kamil Urban
Inspicjent, sufler: Aleksandra Stach

Obsada:
Matylda Baczyńska, Monika Wenta, Tomasz Piasecki, Kamil Urban, Piotr Niedojadło (gościnnie)

Premiera:
Tarnowski Teatr im. Ludwika Solskiego
6 czerwca 2020