Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

PO SĄSIEDZKU: KARNAWAŁ FINISZUJE

czyli
W KRAKOWIE ZAKOŃCZYŁ SIĘ FESTIWAL OPERA RARA

Co roku w karnawale odbywa się w Krakowie festiwal OPERA RARA. Tegoroczna edycja - podsumowuje w swojej 8 już relacji nasza stała korespondentka Katarzyna Cetera, rozpoczęła się jeszcze przed feriami i trwała aż do „walentynek”. Karnawał to czas, z którego wyrastają najróżniejsze spektakularne widowiska w historii kultury europejskiej - także opera, której uniezależnienie się od arystokratycznych mecenasów oznaczało właśnie wejście w świat karnawału.

Historia tej, zdobywającej corocznie wielu zwolenników, imprezy nie jest długa: Od 2017 roku na najbardziej prestiżowych krakowskich scenach i w mniej oczywistych przestrzeniach zaczęły pojawiać się półsceniczne wersje oper, z zaznaczoną symbolicznie scenografią, kostiumami i ruchem oraz pełne wersje sceniczne przygotowywane przez najwybitniejszych reżyserów. Nowa formuła Festiwalu Opera Rara to odpowiedź na głosy publiczności i wypełnienie powodującej niedosyt repertuarowej luki – czytaliśmy w materiałach festiwalowych - Pierwotny cykl przerodził się w festiwal, który organizowany jest w okresie karnawału. To czas historycznie kojarzony z największą liczbą premier operowych, a jednocześnie z okresem pełnym balów i zabawy, w którym przestawały obowiązywać wszelkie reguły. Festiwal poszerzył program o przedstawienia i półsceniczne prezentacje oper nie tylko barokowych, ale też romantycznych, XX‑wiecznych i współczesnych.

Do nurtu spektakularnych poszukiwań, czasami iście karnawałowych, czasami indywidualnych, należała w tym roku z pewnością polska prapremiera niemal zapominanej opery Gioacchino Rossiniego SIGISMONDO w reżyserii Krystiana Lady. Wszystkie trzy przedstawienia na Dużej Scenie Teatru im. Juliusza Słowackiego grane były przy pełnej widowni. Inne polonicum, VANDA Antonína Dvořáka w reżyserii Karoliny Sofulak, którego polska prapremiera odbywała się w surowych przestrzeniach Teatru Łaźnia Nowa – także zdobyło serca festiwalowej publiczności.

Moje serce podbiła kameralna produkcja festiwalowa – ENOCH ARDEN Richarda Straussa do tekstu Alfreda lorda Tennysona w reżyserii Miry Mańki – kameralne w gruncie rzeczy widowisko, które mimo swej maksymalnie uproszczonej formy scenicznej (a może nawet dzięki niej) przemówił do mnie najdonośniej.

W programie festiwalu znalazły się także Claudio Monteverdi zdekonstruowany przez Magdę Szpecht przy pomocy Teoniki Rożynek – ale IL BALLO DELLE INGRATE podobał się festiwalowej publiczności. Wzruszyło nas także przedstawienie UNKNOWN. I LIVE WITH YOU Katarzyny Głowickiej w reżyserii Krystiana Lady oraz WEIßE ROSE Udo Zimmermanna, którą wyreżyserowała Anna Drescher.

Godny uwagi był w tym roku także program wydarzeń towarzyszących, eksplorujący (między innymi) kulinarne atrakcje miasta. To w Krakowie wykształciła się prawdziwa kulinarna kultura mająca oparcie jeszcze w dawnej austriacko-galicyjskiej syntezie kuchni państw i narodów Europy Środkowej. Owoce morza znad Adriatyku, węgierskie gulasze, specjały żydowskie i austriackie sznycle jadano tu sto lat temu – podobnie jak i dzisiaj. A na to nakłada się lokalna, bogata tradycja kulinarna Małopolski i dobrodziejstwo dzisiejszego świata, sprawiające, że w dzisiejszym Krakowie obecna jest kuchnia wszystkich kontynentów.

Dlatego cykl kameralnych spotkań Opera Rara ze smakiem - projekt towarzyszący festiwalowi – znalazł i w tym roku wielu zwolenników. Zaproszenie do stołu to najlepszy sposób, by pełniej przeżyć koncert i uzupełnić to doświadczenie o doznania zmysłu smaku. We wcześniejszych edycjach goście badali powiązania kulinariów i sztuk pięknych, traktując spektakl obejrzany tego wieczoru jako pretekst do dyskusji. Kolacje odbywają się w krakowskich restauracjach po spektaklu, a rozmowy dotyczą samego dzieła, jego twórców lub inspiracji, czasów w jakich powstało, a także kulinariów tego okresu. O tym, że kuchnia może doskonale uzupełniać artystyczne doznania przekonywali podczas wcześniejszych edycji między innymi tacy twórcy jak Tessa Capponi-Borawska, Agnieszka Drotkiewicz, Łukasz Modelski, Marek Bieńczyk, Robert Makłowicz czy Wojciech Nowicki.

W tym roku Robert Makłowicz zaprosił nas do restauracji Albertina, spotkanie z Adrianną Stawską-Ostaszewską i Magdaleną Kasprzyk-Chevriaux odbyło się w restauracji Karaktera z Tadeusz Pióro, które odbyło się w Bar & Restaurant 13.

Festiwalową formułę wzbogacono w tym roku o spotkania z twórcami. Prowadził je wybitny krytyk teatralny Tomasz Domagała. Dlaczego specjalista od teatru pisze o operze?
Opera pod względem inscenizacji jednoznacznie zmierza w ostatnich latach w stronę rozbudowanych inscenizacji teatralnych, stąd pomysł, żeby do projektów Festiwalu Opera Rara zaprosić reżyserów biegłych zarówno w sztuce teatru, jak i opery. Jako krytyk zajmujący się głównie teatrem zamierzam wraz z moimi gośćmi popatrzeć na operę jako na ważny głos w publicznym dyskursie – sztukę operującą świadomie znakiem teatralnym i muzycznym, której celem jest nie tylko dawanie estetycznych przyjemności, lecz także wyrażanie poprzez emocje tego, czego powiedzieć wprost nie można – zapowiadał Tomasz Domagała, który poprowadził spotkania z zaproszonymi na festiwal reżyserami

W programie znalazło się spotkanie z Krystianem Ladą – laureatem Paszportu „Polityki”, który jest autorem dwóch produkcji zaprezentowanych podczas tej imprezy: klasycznego SIGISMONDO Gioacchina Rossiniego oraz współczesnego UNKOWN, I LIVE WITH YOU Katarzyny Głowickiej. Nie mniej ciekawe okazały się rozmowy z Magdą Szpecht - jedną z najzdolniejszych młodych reżyserek polskiego teatru - i Karoliną Sofulak, uznaną zarówno w kraju, jak i za granicą reżyserką operową, która podjęła się realizacji opery VANDA Antonína Dvořáka.

Ponieważ jednak apetyty publiczności rosną w miarę jedzenia, to z niecierpliwością czekamy na kolejny karnawał i kolejną edycję festiwalu OPERA RARA. A Kraków przecież – za miedza.

Katarzyna Cetera.
Zdjęcia - orgnizatorzy