Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Tarnów i okolice: PO KTÓREJ STRONIE LUSTRA JESTEŚ

czyli
SCENA OTWARTA. PROLOG

Relacja Katarzyny Cetery

Przedstawienie teatru ROZBARK z Bytomia – dało nam w środę przedsmak festiwalowych emocji i tanecznego piękna. ROZKOSZ – w choreografii Jakuba Lewandowskiego, choreografa i reżysera współpracującego z największymi scenami w Polsce - okazała się niezwykle emocjonalnym, ale także kontrowersyjnym dziełem scenicznym. Aż żal, że tarnowianie zostawili na widowni gościnnego Centrum Sztuki Mościce tak wiele pustych miejsc.


Jakub Lewandowski opowiadał o swoim przedstawieniu tak: Spektakl traktuje o pokusach współczesnego świata. Mam takie poczucie, że mnóstwo ludzi jest zapatrzonych w siebie, zachwycają się sobą, są narcyzami. Chcą nieustannie więcej i więcej. Zapominają się w tej żądzy posiadania. I to właśnie rozkosz jest tym uczuciem, które dominuje w naszym życiu, dlatego też temat ten poruszamy w spektaklu. Nie definiuję tu niczego, nie stawiam tezy. Spektakl traktuję jako poezję, a nie literaturę faktu.

Przedstawienie teatru tańca współczesnego zawsze wzbudza wiele emocji, tym bardziej takie, który wypowiada się na temat współczesnego społeczeństwa. Emocje pojawiają się także u widzów – ale tak ma po prostu być.

Inspiracją do powstania spektaklu były czarno-białe zdjęcia mistrza fotografii mody, Irvinga Penna, amerykańskiego fotografa pracującego dla magazynu „Vogue”. Charakterystyczną cechą jego zdjęć był przepych, wyrafinowanie i oschłość. I tacy też są bohaterowie wykreowani przez Lewandowskiego, który sportretował współczesne, kosmopolityczne społeczeństwo pars pro toto. Mistrz fotografii mody uwieczniał na kliszy bożyszcze tłumów, postaci znane z czerwonego dywanu. I ten czerwony dywan chyba nie bez kozery przeniesiono w świat ROZKOSZY.

Najeść się, nażreć, „nażyć”, obkupić, żeby urwać z doczesności jak najwięcej. Więcej mocy, więcej cali, więcej paneli, więcej pikseli, więcej złota, więcej żarcia, więcej, więcej, więcej… Fałsz przeczy pięknu, a jednak dajemy się nabrać. Wraz z trwaniem spektaklu bohaterowie coraz bardziej będą obnażać swoją naturę, odsłaniać wypełniającą ich od wewnątrz brzydotę – tak recenzowano przedstawienie tuż po premierze..

Spektakl utrzymany jest w onirycznym klimacie. To taneczna impresja na temat przyjemności rządzących umysłami współczesnego hedonistycznego społeczeństwa – ale także pokaz bardzo dobrego aktorstwa i sztuki tanecznej. Jest tu na przykład dynamiczna scena zbiorowa, w której muzyka, skomponowana przez Michała Lisa, staje się przewodnikiem. Stanowi konglomerat różnych gatunków i stylów – znajdziemy tu zarówno klasyczne brzmienia, jak i rocka, czy nawet techno. Jest niejednorodna, ale to ona dynamizuje akcję i dookreśla niedopowiedziane.

Pojawia się w przedstawieniu scena nagości, którą trudno było przyjąć do wiadomości tarnowskim widzom - jeden z tancerzy niczym cherubin zstępujący z firmamentu wdzięczy się, kryguje, śmieje, pręży, pokazując muskulaturę. Występowi towarzyszy barokowa muzyka. I co z tą nagością zrobić? Społeczeństwo ma ciągle z nią problem. Zapyta ktoś, czy była potrzebna? Być może nie, może dało się ją obejść, ale czyż nie ona właśnie kojarzy się z rozkoszą, tą cielesną, najbardziej?

Scena z lustrem – a potem kolejna, z lustrami – zasługuje chyba w tej choreografii na szczególna uwagę. Już w sztuce średniowiecznej zwierciadło uważano za symbol próżności i doczesności. Może ono jednak symbolizować także wejrzenie w siebie. Jest tu narcystyczny samozachwyt, ale i walka ze sobą i formą. W kolejnej scenie do solisty dołączają pozostali tancerze, każdy z nich wyposażony w lustro. W pewnym momencie lustra zastępują ich głowy. Zatracając się w rozkoszy podążania za innymi i pochlebstwach płynących od followersów lajkujących ich zdjęcia, gubią gdzieś swoją wyjątkowość, indywidualność. To znamienne dla współczesnej Instakultury, nastawionej na odsłanianie swojej prywatności i publikowanie w cyberprzestrzeni dosłownie wszystkiego. Lustrem współczesnej, wykreowanej rzeczywistości są media społecznościowe: Facebook, Instagram itp.

Już w piątek odbędzie się oficjalna inauguracja dziewiątej edycji festiwalu SCENA OTWARTA. Przed tarnowską publicznością wystąpi Narodowy Teatr Morawsko-Śląski w Ostrawie. Organizatorzy zapewniają, że czeka nas wieczór pełen emocji, zmysłowości i humoru, gdyż przedstawienie ALL THAT JAZZ, ROCK, BLUES ma stanowić porywającą fuzję trzech różnorodnych stylów choreograficznych, muzycznych i dramaturgicznych. W sobotę natomiast będziemy mieli przyjemność obejrzeć finał międzypokoleniowego projektu tanecznego zatytułowanego SPOTKANIE. O TYM CO NAS PORUSZA, realizowanego w ramach programu Instytutu Muzyki i Tańca pod nazwą „Myśl w ruchu”.
Centrum Sztuki Mościce – jak zawsze – serdecznie zaprasza w swoje gościnne progi.

Katarzyna Cetera

Zdjęcia - organizatorzy

ROZKOSZ
choreografia: Jakub Lewandowski
asystentka choreografa: Dominika Wiak
scenografia i kostiumy: Jakub Lewandowski
muzyka: Michał Lis
reżyseria świateł: Paweł Murlik

Tancerze:
Dominika Wiak, Wojciech Furman, Daniel Leżoń, Oscar Mafa, Paweł Urbanowicz, Michał Woźnica

Premiera odbyła się 29 września 2018 roku
Produkcja: Teatr ROZBARK

Spektakl został zakwalifikowany do prezentacji w ramach Polskiej Platformy Tańca 2019.

Jakub Lewandowski
Stypendysta Centre Chorégraphique National de Montpellier we Francji. Absolwent Pedagogiki Artystycznej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. W 2010 roku uhonorowany przez Marszałka Województwa Śląskiego Nagrodą Artystyczną dla Młodych Twórców. W 2011 roku został laureatem Stypendium Artystycznego w Dziedzinie Kultury Województwa Śląskiego. Na stałe współpracuje z reżyserami: Radosławem Rychcikiem, Magdaleną Piekorz, Nikołajem Koladą, Moniką Strzępką, Robertem Talarczykiem. Autor choreografii do kilkudziesięciu spektakli w operach i teatrach dramatycznych w Polsce i za granicą.