Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

ZAPACHNIAŁO GOMBROWICZEM

czyli
TRANS-ATLANTICO NA DESKACH
TARNOWSKIEGO TEATRU

Tarnów obiegła wieść – donosi z ponad miesięcznym poślizgiem nasza stała korespondentka Katarzyna Cetera, że najnowszy spektakl w reżyserii Tomasza Gawrona został przyjęty do finału V edycji Konkursu na Inscenizację Dawnych DziełLiteratury Polskiej „Klasyka Żywa” 2019 – 2020. W tym festiwalu brały już udział tarnowskie spektakle – cztery lata temu trzecią nagrodę konkursu otrzymała GRAŻYNA w reżyserii Radka Rychcika. Wyróżniono także Matyldę Baczyńską i Karola Nepelskiego za monodram KRÓL na podstawie dzieł Juliusza Słowackiego, wyreżyserowany przez Małgorzatę Warsicką. Potem było kilka lat „chudych”: większych laurów ten festiwal nam – poza wymienionymi - dotychczas nie przynosił, miejmy jednak nadzieję, ze przynajmniej tym razem będzie inaczej.

I powinno być. Takich rzeczy bowiem dawno w naszym teatrze nie słyszano. Dwie świetne premiery w odstępne zalewie dwóch tygodni? Czy kto kiedy widział w Tarnowie coś takiego? U nas? Nieeeee… Przecież to niemożliwe! Tego jeszcze nie grali! A jednak… Najpierw PIASKOWNICA/PIERWSZY RAZ – dwie jednoaktówki Michał Walczaka grane symultanicznie na Małej i Scenie Underground, a druga – zaledwie tydzień później - Duża Scena i TRANS-ATLANTICO w reżyserii Tomasza Gawrona. Takich rzeczy dawno w naszym teatrze nie było.

Wiadomo było, że jeśli Tomasz Gawron reżyseruje, to uwiedzie widza, wzruszy go, oczaruje i omota. Niby wiadomo – bo przecież BLACBIRD Davida Harrowera grany jest od siedmiu niemal lat na tarnowskiej scenie – a jednak nie do końca. A może noga mu się powinie? A może się potknie? Nic z tych rzeczy! A może Pójdzie w inne klimaty? Fragment przedstawienia zaprezentowany dziennikarzom podczas konferencji prasowej nie wróżył nic  dobrego – ani gombrowiczowska fraza nie mogła się ułożyć w aktorskich ustach, ani (chyba) na najpiękniejszą scenę spektaklu nie było chyba jeszcze do końca wyklarowanego pomysłu.

  

Wszystko się zmienia – nawet zespół aktorski tarnowskiego teatru – ale nie wrażliwość Tomasza Gawrona. Chyba nie zmienia się także jego umiejętność prowadzenia aktora przez adaptację. Reżyser opowiada o sobie i zasłania się swoim odczuciem ale mówi o nas: po gombrowiczowsku sięga do pokładów człowieczeństwa, odwiecznych problemów na linii Ojczyzna – „Synczyzna”, podważa prymitywny patriotyzm czy ludową, bezrozumną „kościółkowość” (ani o głębi ani o wierze mowy być tu nie może).

     

Obejrzeliśmy przedstawienie spójne emocjonalnie i stylistycznie, żywiołowe, wzruszające, przemyślane i chyba nawet bardzo „ludzkie”. Nie do końca jest co prawda dla mnie jasne, skąd się tam wzięła Señora i po co: postać jest zarówno kiepsko przez Ewę Sąsiadek zagrana jak i bez większej logiki w adaptacji umieszczona. Na tle brawurowego aktorstwa występującego gościnnie Tomasza Schimscheinera, zuchwale, z ogromną pewnością poruszającego się na granicy kiczu i wyrafinowanej groteski nie zbladły wschodzące gwiazdy – Stefan Krzysztofiak i Maciej Babicz (znany tarnowskiej publiczności choćby z rewelacyjnej roli w tarnowskiej adaptacji KATÓW Martina McDonagha wyreżyserowanej na powitanie tarnowskiej sceny przez dyrektora artystycznego, Marcina Hycnara. Młodzi aktorzy w TRANS-ATLANTICO epatowali radością, energią, „synczyzną” – całym wachlarzem cech, które w niej się zawierają. Dobrze zaprezentował się zarówno Tomasz Wiśniewski jak też Kamil Urban czy Ireneusz Pastuszak – nie do końca jestem za to przekonana do koncepcji postaci Gombrowicza – w tej roli wystąpił Aleksander Fiałek. To główny bohater spektaklu, ale tak nieprzekonujący, tak niepewny i bezbarwny, że chyba nawet trochę zafałszowuje wymowę scenicznej adaptacji jednego z najgłośniejszych dzieł autora Ferdydurke.

Przedstawienie wzbudza niekiedy na widowni salwy śmiechu – chociażby „kulig” w tropikalnym klimacie Argentyny czy Schimscheiner wkraczający na scenę w gorsecie i niebotycznych szpilach – ale czasem jest to śmiech przez łzy wzruszenia. Nie jest mi też potrzebna rozebranka jednego z aktorów dla potrzeb spektaklu – młody człowiek, również w ubraniu wzbudza założony w przedstawieniu zachwyt nad młodością i fascynację gombrowiczowską niedojrzałością.

Całości dopełnia scenografia Mirka Kaczmarka (który zaprojektował również kostiumy do spektaklu) i monstrualnych rozmiarów rzeźby Justyny Bernadetty Banasiak oraz projekcje video, których autorem jest Janusz Szymański – wszystkie te detale sprawiają, że mamy na tarnowskiej scenie z dziełem co najmniej godnym uwagi, z pewnością zgodnym z duchem gombrowiczowskich utworów, a na pewno niezwykle osobistym i intymnym, kto wie, czy nie dla każdego z nas. Z dziełem nieco pewnie monumentalnym, ale potrzebnym. Ale to przede wszystkim bardzo dobry spektakl – i o to chodziło.

Katarzyna Cetera

Witold Gombrowicz
TRANS-ATLANTICO

[na podstawie Trans-Atlantyku i Dziennika 1953-1969]

Adaptacja i reżyseria: Tomasz Gawron
Scenografia i kostiumy: Mirek Kaczmarek
Muzyka: Agnieszka Szczepaniak
Choreografia: Wojciech Grudziński
Projekcje: Janusz Szymański
Wykonanie rzeźb: Justyna Bernadetta Banasiak
Asystent reżysera: Kamil Urban
Inspicjentka, suflerka: Aleksandra Stach

OBSADA:
Señora - Ewa Sąsiadek
Horacjo / Rembeliński - Maciej Babicz
Witold Gombrowicz - Aleksander Fiałek
Ignacy - Stefan Krzysztofiak
Baron - Jerzy Pal
Major Tomasz Kobrzycki - Ireneusz Pastuszak
Gonzalo - Tomasz Schimscheiner (gościnnie)
Cieciszowski - Kamil Urban
Minister Feliks Kosiubidzki - Tomasz Wiśniewski
oraz:
Anna Kruk, Emilia Petela, Nina Sobierajska, Emilia Wójcik, Julita Wojtanowska, Dawid Habas, Szymon Wróblewski
w materiałach filmowych:
Katarzyna Drwal, Natalia Galas, Maria Łata, Ewa Marzec, Czesława Mordyl, Ewa Obrzut, Wanda Pawłowska, Agata Starzycka, Ewa Wójcik, Ryszard Adamiak, Grzegorz Borycki, Dawid Budzyń, Dawid Habas, Paweł Ignac, Karol Kowalski, Kazimierz Prybiczy, Jerzy Przystupa, Kacper Skrabski, Józef Strzesak, Maciej Zarzycki

Tarnowski Teatr im. Ludwika Solskiego
Premiera – 27 stycznia 2019