Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Polski czekanie na wiatr

Teatr Nie Teraz wchodzi w czas finałowych przygotowań swej nowej premiery. Rzecz jest o tyle niezwykła – zapowiada reżyser spektaklu Tomasz A. Żak,  bo dedykowana naszej Niepodległości powstaje w okolicznościach, które niedwuznacznie wskazują na to, że w 2018 roku polska kultura ma duże trudności, by we własnym kraju czuć się wolną, a twórcy odwołujący się do jej tradycji nadal są wykluczani. Szczęśliwie, są takie miejsca i tacy ludzie, którzy chcą to zmienić. W tej sytuacji spektakl „Wiatr Wolności” nie zaprasza do jakiegoś historycznego rozśpiewanego biesiadną pieśnią skansenu, a raczej wprost na pole trwającej bitwy.

Realizując w 2018 roku dwa duże ogólnopolskie projekty nie zakładaliśmy, że będziemy jeszcze pracować nad czymś nowym. Tym bardziej, ze nasza sytuacja w rodzinnym dla Teatru Nie Teraz mieście Tarnowie uległa drastycznemu pogorszeniu. Skądinąd słuszna reforma oświaty spowodowała zmiany, a w ich efekcie zostaliśmy pozbawieni możliwości pracy warsztatowej, tracąc pomieszczenie w szkole (20 metrów 2 w piwnicach), gdzie bezdomny TNT znalazł azyl i w efekcie przez trzy lata realizował z sukcesem jedyny w kraju spektakularny program artystyczno-edukacyjny.
 Trzeba było też w tym 2018 r. zapomnieć o pięknej idei zrealizowania w Tarnowie na 100 rocznicę odzyskania Niepodległości dramatu Kazimierza Brauna pt. „Tarnowski wiatr niepodległości”. Prof. Braun, mistrz i nestor polskiej sceny, dzieło to ofiarował miastu Tarnów 10 lat wcześniej z taką właśnie intencją. I to miasto, ustami swych dwóch kolejnych prezydentów, realizację takową obiecało autorowi, skądinąd od dwóch lat honorowemu obywatelowi Tarnowa. Już w ubiegłym roku było wiadomo, że obietnica nie zostanie dotrzymana, a powodem niewątpliwym jest arcypolskie przesłanie ideowe Kazimierza Brauna zawarte w jego dziele oraz fakt, że tę inscenizację miał współtworzyć TNT. I tak, z powodów jak najbardziej politycznych, odrzucono i nasz teatr i jednego z największych żyjących artystów polskich na świecie.


 Skupiliśmy się więc, jak już wspomniałem, na naszych projektach – WYKLĘCI 44, dofinansowanym przez MKiDN oraz na cyklu prezentacji spektakli „Ballada o Wołyniu”, który „objechał Polskę” w ramach współpracy z Instytutem Pamięci Narodowej.

 Ale Niepodległość – ta przez duże „N”, o nas nie zapomniała. Gdzieś na początku lata, otrzymałem zaskakującą propozycję od… Wojewody Opolskiego, aby Teatr Nie Teraz przygotował na tegoroczny czas listopadowy specjalne widowisko niepodległościowe. Walorem tej oferty było to, że zapraszające nas Opole, oprócz pokazu premierowego, zaplanowało prezentacje owego widowiska we wszystkich powiatach Opolszczyzny. I to prezentacje ukierunkowane na młodych. Jest to bardzo rzadkie dzisiaj myślenie o sztuce i jej obecności wśród ludzi. To już nie jest akademijna i premierowa uroczystość wpisana w taki czy inny jubileusz i datę, ale kreatywne formowanie rzeczywistości edukacyjnej poprzez dzieło artystyczne. Tego nam w polskiej kulturze brakuje najbardziej. Nic wiec dziwnego, że podjąłem się z radością owego naprawdę trudnego wyzwania. 


 Niemal od początki wiedziałem, że sięgnę do tego odrzuconego przez Tarnów niepodległościowego dramatu Kazimierza Brauna, co zresztą już raz zrobiłem. Cztery lata temu TNT zorganizował warsztaty teatralne, które ukierunkowaliśmy na poszukiwanie poprzez sztukę polskiego dążenia do odzyskania niepodległości, co objawiło się utworzeniem Legionów w roku 1914. Warsztatom nadaliśmy tytuł „Wiatr Wolności”. Otrzymaliśmy na to działanie skromną dotację Małopolskiego Urzędu Marszałkowskiego. Miasto Tarnów - jak zwykle i od lat – nie było zainteresowane takim projektem. Zrozumienie i wsparcie znaleźliśmy w kilku gminach powiatu tarnowskiego. Ta sytuacja spowodowała, że uczestnicy warsztatów (przede wszystkim młodzież szkolna) rekrutowali się z owych gmin, a finał to były kilkukrotne prezentacje powstałego przedstawienia w owych gminach. Przewodnikiem dla powstałego wówczas scenariusza był właśnie tekst dramatu prof. Brauna „Tarnowski wiatr niepodległości”. Rok później, przy podobnych założeniach organizacyjnej kontynuowaliśmy tę artystyczno-edukacyjną podróż przez historię, bo po pokazaniu jak idea niepodległościowa przetrwała pokolenia pod zaborami aż do idei sokolstwa i zalążków polskich legionów, trzeba było pójść dalej. Sięgnęliśmy więc do literackiego reportażu Juliusza Kadena-Bandrowskiego „Piłsudczycy”, aby nasza praca mogło opowiedzieć, co stało po sierpniu 1914, aż do bitwy pod Łowczówkiem. Tak powstał „Wiatr Wolności – Wymarsz”. Kontynuując ten temat, w roku 2016 zrealizowaliśmy w powiecie tarnowskim spektakularne teatralne widowisko plenerowe „Tutaj była wojna” we wsi Olszyny (wzięło w nim udział kilkudziesięciu wykonawców), nawiązujące do jednego z epizodów wielkiej bitwy gorlickiej czasów I wojny światowej.

 Piszę o tym wszystkim, aby pokazać naszą, TNT drogę do „Wiatru Wolności” AD 2018. Wszystkie te doświadczenia w naturalny sposób owocują teraz w powstającym przedstawieniu, które ma szansę być najlepszą teatralną puentą tego polskiego niezwykłego jubileuszu.
  Jubileusz jest niezwykły, ale i naszą inscenizację konstruuję nietypowo. Mając świadomość jak ważnym było w latach od 1914 do 1920 zjednoczenie się wszystkich świadomych Polaków dla jednego celu – dla Polski; zjednoczenie się bez względu na pochodzenie, płeć, status społeczny czy wiek, postanowiłem odzwierciedlić to symbolicznie w składzie aktorskim. Mamy więc na scenie aktorów zawodowych i adeptów sztuki scenicznej - młodych ludzi, jeszcze uczniów szkół średnich. I ci młodzi nie są tłem, statystami w tym przedstawieniu – role zostały rozpisane „po równo”.


I już teraz, jeszcze przed premierą widzę jak to wspaniale zadziałało – tak w pracy integrującej pokolenia, jak w już bardzo dobrze widocznym efekcie scenicznym. Obie strony uczą się od siebie, a dla widza będzie to również nauka naprawdę przekonująca.

     

Trudno wyobrazić sobie, że wszyscy, których chciałbym zaprosić, będą mogli zobaczyć teraz, w listopadzie, to przedstawienie. Raczej caly kraj nie zjedzie się na Opolszczyznę, choć pomarzyć można i na pewno będziemy szczegółowo informować o kolejnych pokazach spektaklu „Wiatr Wolności”. Ten pierwszy, premierowy, będzie miał miejsce w Opolu, na sali koncertowej Szkoły Muzycznej im. F. Chopina przy ul. Strzelców Bytomskich 18 o godz. 14,00 w dniu 7 listopada.


 Mam nadzieję, że te opolskie spektakle otworzą drzwi na Polskę i możliwość pokazania naszej pracy także w innych miastach i regionach. W końcu, Pierwsza Kadrowa też zaczynała bardzo skromnie…

Tomasz A. Żak