Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

"Nie muszę, naprawdę nie chcę"

Spektakl rockowy - czyli o najnowszej premierze w Solskim raz jeszcze.

W piątek 9 lutego i w sobotę 10 lutego o godz. 20.00 w Teatrze im. L. Solskiego w Tarnowie odbyły się przedpremierowe pokazy muzycznego, rockowego spektaklu – „Bądź taka, nie bądź taka” z utworami Kory i zespołu Maanam. Natomiast prapremiera tego zrealizowanego w ramach Sceny Inicjatyw Aktorskich spektaklu odbyła się o tej samej porze w niedzielę, a kolejna inscenizacja będzie miały miejsce w Walentynki. Trwające godzinę przedstawienie w reżyserii Joanny Satanowskiej, również autorki stworzonego specjalnie dla Teatru im. L. Solskiego scenariusza - zdaniem poetki Justyny Babiarz, wzbudza spore zainteresowanie.

Scenariusz ten powstał na podstawie napisanej przez Kamila Sipowicza biografii słynnej piosenkarki – „Kora, Kora. A planety szaleją.” Akcja tego zarazem filmowego, teatralnego i muzycznego widowiska usytuowana jest w 1984 roku. Projekcja filmu połączona z muzyką płynącą w tym wypadku nie z ekranu, a wykonywaną na scenie, stanowi ciekawe, oddziaływujące na wyobraźnię połączenie inscenizacyjne. Zaprezentowane piosenki Maanamu, wykonane są z widoczną przyjemnością przez pełen uroku artystyczny duet, który tworzą śpiewająca na co dzień hobbystycznie aktorka – Karolina Gibki oraz gitarzysta – Jakub Mitoraj. Stapiają się one tutaj z filmem biograficznym, stając się automatycznie jego inscenizacyjną częścią. A ponadto – bardzo ważnym, przypominającym koncert, elementem „nagle” milknącego filmowego obrazu. Muzyka rockowa miesza się ze smutkiem, a także z poczuciem wolności, które daje nadzieję na lepsze już jutro zawartymi w prezentowanym przekazie. Klimat spektaklu budują takie przeboje jak piosenka, której tytuł jest zarazem tytułem przedstawienia, czyli – "Bądź taka, nie bądź taka" lub – "Ta noc do innych jest niepodobna". Najwięcej emocji zdaje się jednak wywoływać aranżacja utworu  zatytułowanego – "Stoję, stoję, czuję się świetnie", którego treść podkreśla postawę buntu wobec absurdalnych zakazów oraz drogę w kierunku wymarzonej autonomii.

     

Najważniejszy wątek w fabule tego spektaklu stanowi natomiast odmowa, na jaką zdobywa się Kora oraz zespół Maanam wobec projektu współpracującej z nimi w tamtym okresie wytwórni Rogot, który polega na zaplanowaniu zespołowi występu w trakcie zjazdu młodzieży komunistycznej w Sali Kongresowej. Dotykająca kwestii politycznych akcja spektaklu na poziomie emocjonalnym znajduje się jednak w tle mocnej, niezawoalowanej relacji dotyczącej życia Olgi Jackowskiej, splatając się z nią jednocześnie w sposób oczywisty. Zarówno piękna jak utalentowana artystycznie Karolina Gibka, która wciela się w postać Kory także w prezentowanym filmie – jak również pełni w tym wypadku rolę asystentki reżysera spektaklu – swoją grą oraz wykonaniem znanych piosenek tworzy postać ekspresyjną, niezwykle wrażliwą oraz silną. Walka o przetrwanie i bunt towarzyszą bowiem wokalistce zespołu Maanam od pełnego trosk dzieciństwa, które często wysuwa się na plan pierwszy tego bardzo emocjonalnego przekazu aż po pełną życiowych zawirowań dojrzałość. Stają się one poza tym naturalnym rysem jej egzystencji, budząc w ostateczności nie tylko współczucie, ale również podziw i finalnie – dodając odwagi innym. Dzięki temu z kolei przekaz przedstawienia staje się niejako jego wyrazem uniwersalnym. Główna bohaterka określa siebie jako osobę „tęskniącą”, a tęsknotę jako pozytywny element swojego istnienia, co jest dla mnie najciekawszym elementem spośród prezentowanych w pokazie filmowym „wyznań” Kory. Ukazuje on między innymi rozmowy, jakie artystka toczy z osobami, które ją otaczają i kształtują jej postrzeganie świata w tamtym okresie. Są wśród nich ludzie bliscy i ofiarujący piosenkarce zrozumienie jak kochający ją z wzajemnością Kamil, w którego postać wciela się niezwykle utalentowany Tomasz Wiśniewski. Drugą taką postacią jest z kolei Marek, którego gra bardzo ekspresyjny Aleksander Fiałek. Znajduje się wśród nich również Bogumił – kierowca busa, który, poznawszy bliżej historię życia Kory, ofiaruje jej swoje wsparcie. Kreację tę tworzy z kolei charyzmatyczny Tomasz Piasecki. Natomiast w rolę tak zwanego czarnego charakteru przedzierzga się w inscenizacji tej niezrównany w grze aktorskiej Ireneusz Pastuszak, jako usiłujący wywołać presję na zespole Maanam agent Kory. „Służbista”, który staje się w sztuce tej uosobieniem nacisku i zapędów przedstawicieli władzy totalitarnej. Z kolei postać enigmatycznego dziennikarza, który, próbując uzyskać od Kory nowe, nieznane informacje, nie zyskuje ostatecznie jej sympatii kreuje natomiast dyrektor artystyczny Teatru im. L. Solskiego – znakomity w swojej aktorskiej profesji – Marcin Hycnar.

Na koniec moich rozważań pragnę podkreślić również, że teksty prezentowanych piosenek Maanamu autorstwa Olgi Jackowskiej idealnie współgrają z biografią artystki oraz splatającymi się z nią losami zespołu. Mają one wyrafinowaną formę i mocny, a niekiedy również – niezwykle liryczny, wręcz magiczny i wzruszający przekaz, którym w wyśmienity sposób uzupełniają bardzo nastrojową ekspresję pokazu filmowego.


To wszystko razem wziąwszy sprawia, że „Bądź taka, nie bądź taka” jest z pewnością sztuką niemal dla każdego odbiorcy i niemal na każdą okazję.

Autor: Justyna Babiarz

Zdjęcia - Artur Gawle i Paweł Topolski (Tarnowski Teatr)

 Tbpsl.com . timesfreepress.com . gsg ceo robert sheets