Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Mniej znaczy więcej

Przełom roku to dobry czas na różnego rodzaju dywagacje, także te dotyczące szeroko pojętej kultury.  A, że również w naszym galicyjskim miasteczku "król jest nagi" od dawna, trudno się dziwić narastającej frustracji ludzi związanych z kulturą, głównie twórców i animatorów ale także jej odbiorców i uczestników. Najlepiej widać to na przykładzie miejskiego teatru, gdzie jak w soczewce skupiają się wszystkie  dewiacje i patologie państwo-samorządowego mecenatu. Dziwi tylko, że do tego oddolnego, społecznego protestu Tarnowskich Obywateli Kultury próbują dołączyć różnego rodzaju tzw. zawiadowcy kulturalni, ci z magistrackiego i partyjnego rozdania, wszak to oni w dużej mierze są odpowiedzialni za tę kulturową zapaść, by nie rzec edukacyjną katastrofę, bo jakie młodzieży chowanie takie... itd. itp. Otóż ci, tzw. decydenci konstruując nowy budżet próbują nam wmówić, że mniej znaczy więcej. Nic dziwnego, że #tarnowchcekultury – prawdziwej, niezależnej i sprawiedliwie dofinansowywanej, a nie politycznie dotowanej.     

Chociaż w planowanym budżecie, jak wskazują tabelki, wydatki mają być o ponad 6 milionów większe, to miejskie instytucje realnie dostaną mniej pieniędzy. Wydatki bieżące zmniejszyły się o milion. Mają wzrosnąć natomiast nakłady na ochronę i opiekę nad zabytkami i to o prawie siedem milionów.

W mediach społecznościowych pojawiła się inicjatywa #tarnowchcekultury. Pod tym hasłem podpisują się aktorzy, społecznicy czy dziennikarze.  – Finalnie, ten poziom nakładów na kulturę w mieście, będzie stanowił niespełna półtora procenta. Politycy obiecywali 3 procent. Próbujemy zmobilizować mieszkańców, którym los Tarnowa leży na sercu, aby głośno zaprotestowali – mówi Tomasz Olszówka z inicjatywy Anioł Struś. Dziennikarka Julita Majewska dodaje, że to jest straszna strata dla wszystkich. – Mam nadzieję, że do tej akcji włączą się nie tylko twórcy, ale też wszyscy mieszkańcy, bo chodzi właśnie o nich – tłumaczy.

      

Kultura będzie dofinansowana na wyższym poziomie niż w roku 2017 – twierdziymczasem prezydent Tarnowa, Roman Ciepiela. –  Z 24 mln 500 tys. w tym roku podnosimy dotację do 30 mln 798 tys., bo jesteśmy centrum aglomeracyjnym, ważnym – poza Krakowem –-ośrodkiem kulturalnym. Proszę pamiętać, że to jest projekt budżetu i prace nad nim trwają, więc to nie są kwoty ostateczne, to są kwoty zawarte w projekcie – komentuje prezydent.

Miejskie instytucje kultury przyznają, że w tym roku trzeba będzie bardziej postarać się na przykład o fundusze unijne, żeby widzowie nie ucierpieli na zmniejszeniu dofinansowania. – Dotacja podmiotowa dla teatru ma wynosić 3,5 mln i jest to mniej o 200 tysięcy złotych w stosunku do tego roku i podobna sytuacja spotkała pozostałe instytucje kultury. Będą nabory na konkursy w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Będziemy starali się po prostu o uzupełnienie tych środków pozyskanymi stamtąd pieniędzmi – tłumaczy Rafał Balawejder, dyrektor Teatru im. Ludwika Solskiego w Tarnowie. – W naszej dotacji podmiotowej znalazło się jakieś 30 tysięcy mniej, pytanie jest tylko takie, jak ta dotacja będzie uzupełniana w roku przyszłym? – dodaje Tomasz Kapturkiewicz, dyrektor Tarnowskiego Centrum Kultury. Z kolei biuro Wystaw Artystycznych ma dostać o około 140 tys. zł mniej. Biblioteka też będzie miała mniejszą kwotę do dyspozycji niż w 2017 roku.

Sprawa jeszcze nie jest przesądzona, bo prace nad budżetem potrwają do końca stycznia.

Z prośbą o zwiększenie nakładów na kulturę do miasta zwróciły się Rada i Komisja Kultury. W pierwszych tygodniach nowego roku planowana jest też debata w sprawie przyszłości tarnowskiej kultury.

Budżet zaproponowany przez prezydenta jest nie do przyjęcia – uważa przewodniczący Rady Miasta Kazimierz Koprowski. Według radnego PiS największym nieporozumieniem jest uzależnienie większości zadań od środków unijnych.

Nie mamy informacji od prezydenta i o to się zwróciliśmy, aby przedłożono nam radnym stopień przygotowania wszystkich zadań, które miałyby uzyskać finansowanie ze środków zewnętrznych. Jeśli stopień przygotowania tych zadań jest równy zeru lub jest to tylko sam tytuł, to po co to przyjmować w budżecie – komentuje przewodniczący Rady Miasta.

 

Koprowski zarzuca również prezydentowi nieobecność na komisji ekonomicznej i na sesjach Rady Miasta, gdy poruszane są kwestie wolnych wniosków od radnych. – Obserwujemy u pana prezydenta tendencję jakby unikania spotkań otwartych i odpowiedzi na pytania radnych, chociażby nawet na Sesji. Ostatnio był tylko we wrześniu na tym punkcie. Również na ostatniej Sesji mieliśmy bardzo ważną debatę na temat wykonywania zadań oświatowych za ostatni rok szkolny, a Pana prezydenta nie było i nie było komu zadać pytań – obserwuje Kazimierz Koprowski. Radny PiS zapowiada, że jeżeli Roman Ciepiela nie przyjmie wniosków i poprawek do budżetu poparcie budżetu stanie pod znakiem zapytania.

Seweryn Partyński – twórca, animator kultury:
Cieszę się, że taka akcja została zainicjowana, niestety jej przedmiot nie wywołuje uśmiechu na twarzy. Obcinanie kasy w budżecie na kulturę to kolejny gwóźdź do trumny naszego miasta. Na problem patrzę nie tylko z perspektywy odbiorcy, ale również niezależnego twórcy. Przyznam, że takie podejście lokalnych decydentów odbiera jakąkolwiek chęć do działania i nie jest to tylko moje zdanie. Wielu moich przyjaciół z branży aktorskiej, muzycznej czy plastycznej narzeka na brak przestrzeni do kreatywnego działania. Z tego miejsca również Was koledzy artyści i koleżanki artystki proszę, abyście nie byli bierni. Przyjęło się, że nasze środowiska są potulne i "żyją w swoim świecie" więc można je ignorować. Otóż nie! Jesteśmy częścią tego organizmu więc nie pozwólmy odbierać sobie tlenu! I nie chodzi w tym miejscu o kasę, ale o większą całość z której wyziera smutne przesłanie - Miasto was nie potrzebuje.

Otóż wierzę, że Tarnów jak najbardziej potrzebuje, a problem tkwi w namiestnikach nie umiejących interpretować tych potrzeb. Ps. Nie dotyczy zdjęcia poniżej.

Źródło - www.rdn.pl i media społecznościowe oraz FB

Przygotował – Ryszard Zaprzałka