Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

DLACZEGO KACI SIĘ RACHUJĄ?

czyli TALIA  - część 1

Tarnowska scena od zawsze próbuje podczas corocznego festiwalu komediowego pokazać swoją pracę z jak najlepszej strony. Nasze premierowe spektakle prezentowane przy tej okazji bywają lepsze, bywają gorsze – ale tak dobry, jak zaprezentowane wczoraj PORACHUNKI Z KATEM zdarzają się nam nader rzadko - pisze w swojej recenzji Katarzyna Cetera. Od pierwszych scen widać było, że Marcin Hycnar reżyseruje „u siebie”, że świetnie dogaduje się z zespołem, że jest doskonale przez aktorów rozumiany, że jego propozycje kupowane są „na pniu”. Warto się wybrać do tarnowskiego teatru – nawet po komediowym festiwalu. Może nareszcie. Dwudziestą pierwszą edycję Ogólnopolskiego Festiwalu Komedii Talia zainaugurowano wczoraj oficjalną galą o godz. 20.30 z udziałem licznych lokalnych VIP-ów z prezydentem miasta Romanem Ciepielą na czele. Zrozumiałe zainteresowanie wzbudziło szanowne jury, z udziałem niekwestionowanych gwiazd teatru i filmu - Marii Pakulnis i Wojciecha Malajkata oraz Małgorzaty Bogajewskiej i Leszka Mądzika.Pierwszego dnia w konkursowych szrankach zaprezentowaliśmy się my – gospodarze. Z niemałym sukcesem choć z lekkim niedowierzaniem (to naprawdę MY? To naprawdę NASZ Marcin Hycnar? To naprawdę NASZ spektakl?) - ale z dużą przyjemnością.

 

Dzieło Martina McDonagha miało swoją światową premierę zaledwie dwa lata temu w Londynie – na West Endzie znajdziemy Royal Court theatre, który specjalizuje się w wystawianiu sztuk współczesnych, nowoczesnych, świeżych. Tam właśnie przedstawienie irlandzkiego reżysera odniosło niebywały sukces frekwencyjny. W ramach projektu NT LIVE transmitowano je do kin na całym świecie – miałam to szczęście, że spektakl w reżyserii Matthew Dunstera i tłumaczeniu Justyny Zarudzkiej na ekranie polskiego kina  obejrzałam… i pokochałam (link do mojej recenzji na łamach kuriera: http://www.tarnowskikurierkulturalny.pl/teatr/1000-swiat-jest-teatrem-aktorami-ludzie). Pokochałam to londyńskie przedstawienie - na nasze, tarnowskie nieszczęście.

Jeżeli tarnowski widz zobaczy wyłącznie polską prapremierę KATÓW, pozbawiony będzie zaszczytu zaobserwowania tej brytyjskiej elegancji, z którą David Morrisey zbudował postać Harrego. Sławomir Głazek nie dorównuje mu w żadnym aspekcie – choć z rolą radzi sobie nieźle. Wiotka tarnowska Shirley która mówi, że posłodzi herbatę dwiema łyżeczkami cukru, chociaż nie powinna, robi zdecydowanie inne wrażenie, niż mająca podobne wątpliwości Bronwyn James z widoczną (sporą) nadwagą. W tarnowskim spektaklu pozytywnie zaskoczył mnie Tomasz Piasecki w roli Pierrepointa – autentycznego kata jej Królewskiej Mości. Z dużą przyjemnością przyglądałam się też Maciejowi Babiczowi, który stworzył ciekawą, pełną wieloznaczności i swoistego uroku, dynamiczną kreację. Dobrze się oglądało również Filipa Kosiora w roli walczącego o życie Henessy’ego. Klimatu irlandzkiego pubu w tarnowskim spektaklu próżno szukać – brutalny język, raczej rodem z podtarnowskiej speluny, słowa powszechnie uznane za obraźliwe (których żaden z eleganckich wyspiarzy w latach sześćdziesiątych nie użyłby w obecności kobiet) sypią się ze sceny gęsto. Spektakl pozbawiony jest dostojeństwa czarnego czy brytyjskiego humoru – i tu dużo traci.

Skąd się tłumaczce wziął tytuł PORACHUNKI Z KATEM – zachodzę w głowę nie od dziś. Z którym katem? Jest ich w spektaklu dwóch – o nieszczęsnym pomocniku (bardzo dobrze zagranym przez Aleksandra Fiałka) przez grzeczność nie wspomnę. Jakież to niby porachunki? Nie, nie i jeszcze raz nie! Tytułowi Hangmen – to nie tylko KACI (tak tłumaczyła Zarudzka) ale również… Wisielcy. O ile katów w spektaklu mamy dwóch – o tyle wisielcy występują w tej samej ilości. O żadnych porachunkach nie ma mowy… No chyba, że tytułowe „porachunki z katem” miałyby sugerować jakikolwiek związek z powieścią Kazimierza Moczarskiego „Rozmowy z katem” - a to tu już proszę mi wybaczyć, ale moje zdumienie się w tym miejscu potęguje.

 

Scenografia tarnowskiego spektaklu jest niemal kopią londyńskiego przedstawienia – kostiumy w podobnym duchu. Żadnych nowości, żadnych zaskoczeń. Za pozytywny akcent uznaję muzykę wykorzystaną w spektaklu – jeszcze nieśmiało, jeszcze niepewnie, ale już, już.

 

Miejmy nadzieję, że tarnowscy widzowie z ochotą obejrzą KATÓW czy ich PORACHUNKI- zwłaszcza, że autor, Martin McDonagh tydzień temu zdobył nagrodę za scenariusz najnowszego swojego filmu THREE BILLBOARDS OUTSIDE MISSOURI (Trzy billboardy za Ebbing, Missouri) podczas 74 festiwalu w Wenecji. Film był też nominowany w kategorii „najlepszy film”: Na łamach internetowego magazynu film.org.pl Dawid Myśliwiec napisał: W filmie Martina McDonagha nie ma ani jednej fałszywej nuty. Jeśli istnieje gdzieś perfekcyjne dzieło filmowe, Trzy billboardy za Ebbing, Missouri mogłoby nim być. Ogląda się je tak, jak czyta się genialną powieść – od deski do deski, chłonąc każdy moment tego wyjątkowego doświadczenia. Nawet jeśli Ebbing nie wygra tego konkursu, pozostaje najlepszym filmem, jaki miałem przyjemność obejrzeć podczas 74. edycji festiwalu w Wenecji.


 Marcinowi Hycnarowi wypada pogratulować udanej inauguracji sezonu, Talii i debiutu w roli dyrektora artystycznego Tarnowskiego Teatru im. Ludwika Solskiego – co niniejszym czynimy. Jutro czeka nas spektakl Teatru Capitol z Warszawy (wydarzenie towarzyszące) kolejny spektakl konkursowy – NAPIS - zaprezentuje teatr W. Horzycy z Torunia dopiero w niedzielę.

Katarzyna Cetera

Zdjęcia - Tarnowski Teatr (Paweł Topolski - tarnow.pl)

Martin Mc Donagh
PORACHUNKI Z KATEM

(Hangmen)
w przekładzie Klaudyny Rozhin

reżyseria - Marcin Hycnar
scenografia i kostiumy – Julia Skrzynecka
współpraca scenograficzna – Marta Kodeniec
muzyka – Mateusz Dębski
reżyseria światła – Karolina Gębska
asystent reżysera – Agata Zdziebłowska
efekty kaskaderskie – Tadeusz Widomski
inspicjent, sufler – Aleksandra Stach

Obsada:
Shirley – Ewa Jakubowicz
Alice – Ewa Sąsiadek
Mooney – Maciej Babicz (AT)
Syd – Aleksander Fiałek
Harry – Sławomir Głazek (gościnnie)
Henessy – Filip Kosior (gościnnie)
Bill – Jerzy Pal
Inspektor Fry – Ireneusz Pastuszak
Pierrepoint – Tomasz Piasecki
Arthur – Mariusz Szaforz
Charlie – Kamil Urban
Clegg – Tomasz Wiśniewski

Prapremiera polska: 15 września 2017
Tarnowski Teatr im. L. Solskiego

 https://nonohairremoval728.tumblr.com/