Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

WSZYSTKIE DZIECI SĄ NASZE

Astronomiczne lato jeszcze się na dobrą sprawę nie zaczęło. 1 czerwca to jednak taki dzień, który w Tarnowie zawsze, od dzieciństwa, kojarzył mi się z rozpoczęciem lata. Tego dnia zazwyczaj inaugurowano otwarcie sezonu „basenowego” – w czasach, gdy o aquaparkach nie mogliśmy nawet marzyć, wydarzenie to miało swoją wagę. Przed nami były ostatnie szkolne rzuty na taśmę – czyli poprawianie ocen. Przede wszystkim jest to jednak święto dzieci – i koniec. Od dawna, od zawsze. I na zawsze - rezonuje nasza stała recenzentka Katarzyna Cetera. W Tarnowie przygotowano z tej okazji wiele atrakcji. Pogoda dopisała, zatem imprezy plenerowe cieszyły się ogromnym zainteresowaniem.

Pod jedną z galerii handlowych już 30 maja zajechało wesołe miasteczko. W Parku Strzeleckim – a ściślej na terenie placu zabaw zwanym (chyba omyłkowo i z przyzwyczajenia) „ogródkiem jordanowskim” – zorganizowano festyn, a raczej piknik integracyjny pod nieszczęśliwym hasłem „Dana, Dana u Jordana” (pisownia oryginalna – cytuję za „Gazetą Krakowską”). Wydarzenie łączyło obchody Dnia Dziecka oraz zakończenie Małopolskich Dni Osób Niepełnosprawnych – i pewnie tylko na nieszczęśliwie sformułowanym haśle (taki mamy marketing miejski) by się skończyło, bo i idea zacna, i cel szczytny. Jak to u nas bywa – z realizacją nieco gorzej. Miejsca nie dostosowano do potrzeb osób niepełnosprawnych: na scenie nie było nawet poręczy. A podobno myślenie nie boli.

Na tarnowskim rynku straż miejska zorganizowała happening antyalkoholowy pod hasłem „Zamień promile na ciekawsze chwile”. Zobaczyliśmy też pokazy zawodników karate, szermierzy z sekcji Pałacu Młodzieży, capoeiry, czyli brazylijskiego tańca połączonego ze sztuką walki. Były także porady dietetyczne i treningowe, a tarnowski strongman podjął próbę przeciągnięcia dużej ciężarówki.

 

Po raz dziewiąty w tarnowskim teatrze zainaugurowano w tym dniu „Małą Talię” – teoretycznie odprysk Talii „dużej”. W programie tegorocznego festiwalu spektakli jest niewiele, sporo jednak znajdziemy zajęć i warsztatów o różnorodnej tematyce, dlatego inicjatywę uważam za cenną. Wolałabym jednak, gdyby zaniechano – nawet nazewniczych – odwołań do Talii „właściwej”. Ani to prestiż dla jednej, ani nobilitacja dla drugiej inicjatywy. Tegoroczny festiwal otworzyła ostatnia premiera sezonu w Teatrze im. Ludwika Solskiego. Gościliśmy także – jak co roku – Teatr Rabcio z Rabki Zdroju ze sztuką PCHŁA SZACHRAJKA. Stowarzyszenie Tuptusie zaprezentowało spektakl historyczny pt. „4, 5, 6... WIDZĄ CIĘ!", inspirowany wydarzeniami po II wojnie światowej, z lat 40., 50. i 60. w Tarnowie. I na tym koniec.

LATO MUMINKÓW – spektakl, do którego nie można kupić programów (po raz pierwszy się spotkałam z taką sytuacją, a dosyć długo żyję), wyreżyserowała Barbara Wiśniewska. Piękną muzykę do spektaklu skomponował Jerzy Derfel, a zaaranżował Piotr Niedojadło. Na scenie zobaczyliśmy aktorów bardzo dobrze znanych tarnowskiej publiczności, ale również nowe twarze: Katarzynę Pośpiech, która w „Muminkach” wystąpiła w roli Małej Mi, będziemy mogli oglądać w Tarnowie częściej – i dobrze. Mała Mi w jej wykonaniu ma mnóstwo energii i uroku.

Obejrzałam pokaz przedpremierowy i zaskoczyło mnie jedno: dzieci się nie bawią. Klaszczą podczas piosenki Włóczykija w drugiej części, ale przez większość spektaklu się nudzą. Szumne są zapowiedzi na stronie internetowej teatru: „Muminki” przez występującą w nich wielogatunkowość uczą tolerancji, szacunku do inności. Pokazują, że należy być uprzejmym, traktować się elegancko. Gloryfikują bliskość, zaufanie, ciepło rodzinne i mądrą rozmowę. To klasyka światowej literatury, dzieło filozoficzne, które nieustannie udowadnia swoją ponadczasowość. Informacja, że opowieść o Muminkach jest „luźno wzorowana na ŚNIE NOCY LETNIEJ” sytuacji nie ratuje. Nie chwyta i koniec.

Tydzień wcześniej obejrzałam w Teatrze im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie PRZYGODY KOZIOŁKA MATOŁKA według Kornela Makuszyńskiego i Mariana Walentynowicza. Była to również ostatnia premiera mijającego sezonu. Autorem scenografii i adaptacji jest znany tarnowskiej publiczności Grzegorz Janiszewski, a spektakl reżyserował co najmniej równie znany tarnowianin – od wielu lat z sukcesem występujący na rzeszowskiej scenie i tam reżyserujący hity w rodzaju ODPRAWY POSŁÓW GRECKICH do muzyki Jacka Kaczmarskiego – Sławomir Gaudyn. I okazuje się, że dzieci pokochały Koziołka od pierwszego wejrzenia! Inna sprawa, że Mateusz Mikoś jest świetnym, młodym, śpiewającym, charyzmatycznym aktorem, którego warto na rzeszowskiej scenie zobaczyć – choćby w POGORZELISKU.

Dzieci – szczególnie te najmłodsze – to widzowie specyficzni. Gra się dla nich inaczej, trudno ich oszukać. Wnoszone na rękach, oglądają spektakl często z kolan rodziców (fotele teatralnej widowni są dla nich za duże), ale muszą szybko skierować uwagę na scenę. Podczas rzeszowskiej premiery spektaklu zauważyłam, że trochę starsze dzieci zawzięcie studiują program spektaklu – znajdują w nim rebusy, gry planszowe, rysunki rówieśników, którzy wzięli udział w konkursie na plakat do spektaklu. Najmłodsi natomiast podczas spektaklu mocno przytulają się do rodziców, kiedy dzielnemu Koziołkowi grozi niebezpieczeństwo. Słyszałam też, kiedy mała dziewczynka podbiegła do mamy z dość zdecydowanym oświadczeniem: „Mamusiu, ale ja go kocham”. Nie bardzo wiem, czy dziecko kocha Koziołka czy Mateusza Mikosia – ale jego Koziołek jest świetny. A co najciekawsze: rzeszowscy aktorzy grają (i śpiewają) bez mikroportów. I słychać ich! Znaczy: da się!

Katarzyna Cetera

Tove Jansson
LATO MUMINKÓW

tłumaczenie: Irena Szuch-Wyszomirska
Adaptacja i reżyseria: Barbara Wiśniewska
Scenografia i kostiumy: Karolina Fandrejewska
Maski: Justyna Bernadetta Banasiak
Muzyka: Jerzy Derfel
Aranżacje: Piotr Niedojadło
Przygotowanie wokalne: Anna Podkościelna-Cyz
Teksty piosenek: Kamil Maria Banasiak
Światła: Paulina Góral
Inspicjent: Krystyna Fudyma

Obsada:
Mamusia: Ewa Sąsiadek
Tatuś: Jerzy Pal
Muminek: Tomasz Wiśniewski
Migotka: Marta Dylewska (gościnnie)
Mała Mi: Katarzyna Pośpiech (gościnnie)
Homek: Kamil Urban
Bufka: Matylda Baczyńska
Emma: Jolanta Januszówna (gościnnie)
Włóczykij: Aleksander Fiałek
Filifionka: Monika Wenta
Paszczak: Tomasz Piasecki

premiera: 1 czerwca 2017
Teatr im. Ludwika Solskiego w Tarnowie

Kornel Makuszyński, Marian Walentynowicz
PRZYGODY KOZIOŁKA MATOŁKA

Reżyseria: Sławomir Gaudyn
Adaptacja: Grzegorz Janiszewski
Scenografia: Grzegorz Janiszewski
Muzyka: Adam Prucnal
Teksty piosenek: Krystyna Wodnicka

Obsada:
Mateusz Mikoś (jako Koziołek Matołek)
Mariola Łabno-Flaumenhaft
Małgorzata Pruchnik-Chołka
Michał Chołka
Marek Kępiński
Robert Żurek

premiera: 28 maja 2017
Teatr im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie