Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

SPODZIEWANY KONIEC LATA W TEATRZE

czyli
PO SĄSIEDZKU

W zasadzie kończą się wakacje, nowy sezon artystyczny nieomal wisi w powietrzu - podsumowuje nasza stała teatralna korespondentka Katarzyna Cetera. Tu i ówdzie znajdujemy jeszcze wydarzenia kulturalne, którymi finiszują poszczególne projekty. W Krakowie trwa Bulwar[t] sztuki, właśnie zakończyła się druga odsłona festiwalu Musica Divina. Jeszcze Emanacje, jeszcze kilka premier kinowych... W Tarnowie minęły plenerowe imprezy jazzowe, bluesowe, szanty, pora jest taka, nawet dożynki w większości już za nami. Tarnowski teatr przygotowuje się do sezonu artystycznego – premiera bowiem już we wrześniu - na razie jednak pasieka i dachowy chór. A tymczasem w Rzeszowie… Mimo remontu Dużej Sceny rzeszowski Teatr im Wandy Siemaszkowej rozpoczyna sezon kolejną edycją festiwalu Trans/Misje. Już dziś festiwal rozpocznie się w Rzeszowie, we wrześniu zaś, w Koszycach odbędzie się jego słowacka odsłona. W programie przewidziano premiery i widowiska plenerowe, koncerty, sztuki plastyczne.

Czytaj więcej...

Japońska lekcja

Na początku sierpnia oglądałem występ światowej klasy tancerzy - dywaguje Tomasz A. Żak, twórca Teatru Nie Teraz, znany reżyser i publicysta, którzy do Polski przyjechali dosłownie na trzy dni i… odlecieli. I tyleśmy ich widzieli. Źle napisałem – tak naprawdę, to prawie nikt ich nie widział, choć była to niezwykła okazja, by zrozumieć, że istnieje inna kultura niż dominujące u nas anglosaskie bulwarowe formaty i burdelowe standardy z berlińskiej dzielnicy Kreuzberg. Ale po kolei. Wiele lat temu poznałem panią Magdalenę Jęczmyk (obecnie wielką admiratorkę TNT, często goszczącą nas w swoim warszawskim mieszkaniu - przyp.red.), córkę Jacka Trawińskiego, chargé d’affaires polskiego poselstwa w Japonii w latach 1934-39. Urodzona w Tokio Polka, osoba głęboko wierząca w Pana Boga i Ojczyznę, w swym życiu pięknie łączy polskość z kulturą kraju sygnującego się konturem góry Fudżi. W jej domu specjalnymi honorami otoczony jest zbiór lalek nihon ningyō, które nie tyle są zabawką, ale towarzyszą Japończykom od narodzin aż do śmierci. Co roku, z początkiem marca, w czas Hina-matsuri (Święta Dziewczynek) lalki pani Magdy można oglądać i wysłuchać niekończących się opowieści o ich znaczeniu i symbolice. Polski dyplomata, o którym nasi politycy w czas tego 100-lecia kontaktów z Japonią jakoś nie pamiętają, fascynację krajem swej służby najwyraźniej przekazał córce. W notatkach, które udało się uratować z wojennej zawieruchy, zanotował m.in. taką „niepolityczną” refleksję:     

Czytaj więcej...

Nie odchodź mnie

Są dwa sposoby, aby być dobrym Polakiem i przyzwoitym człowiekiem - pisze Tomasz A. Żak, znany reżyser i publicysta.  Po pierwsze wystarczy mieć łaskę wiary, bez której polskość, jako taka, nie istnieje. Po drugie, koniecznym jest wiedzieć i rozumieć, że oprócz wiary w Pana Boga naszą tożsamość konstytuuje polska historia wpisana również w jej kształt przedrozbiorowy. I tutaj pojawić się muszą nieobecne od 1945 roku tak w edukacji, jak i w tzw. społecznej świadomości - Kresy. Bez tego, co definiuje sobą Rzeczpospolita Obojga Narodów, jest nas ledwie pół, a może nawet tylko ćwierć. Od lat uczę ludzi młodych. Przede wszystkim uczę teatru, ale jednocześnie, niejako równolegle, uczę ich historii, literatury, sztuki, geografii... Bo aktor, człowiek sceny mówiąc szerzej, nie może być tylko małpą czy papugą. A jeszcze do tego uczę podstaw katechizmu, który – pomimo wpisanych w program szkolny lekcji religii - jest nieobecny w uczniowskich głowach. Zresztą z wiedzą na temat rudymentarnych prawd wiary mają poważny kłopot także rodzice moich uczniów.

Czytaj więcej...

"32.Ulica"

Czyli Festiwal Teatrów Ulicznych kolejny raz zagościł w centrum tarnowskiej Starówki. Ideą dwudniowego bloku imprez zaplanowanych na piątek 5 lipca i sobotę 6 lipca jest przenikanie się dwóch światów: cyrku i teatru ulicznego - ich wspólne korzenie i wzajemne inspiracje. Podczas tego niewątpliwego wydarzenia centrum miasta przemienia się w teatralne mansjony pełne artystycznych popisów, uniesień i wzruszeń. Linoskoczkowie, iluzjoniści, klauni i szczudlarze obecni będą na ulicy Wałowej. W tegorocznej edycji festiwalu wystąpi 10 teatrów polskich i zagranicznych, prezentując m.in. przedstawienia w chmurach, czyli na linach, czy baśnie opowiadane przy praniu. – Aktorzy Teatru Nikoli zaprezentują spektakl o problemach etycznych XXI wieku i o zagrożeniach, jakie niesie życie – zapowiada Grażyna Nowak, prezes fundacji I Kropka. – Jest pokazane bardzo suche drzewo, które pomimo nieustającego podlewania nie chce zakwitnąć. Są nietypowe osoby, inaczej wyglądające, które walczą, żeby być szczęśliwymi. Sztuka bardzo szlachetna dotycząca zagrożeń, które niesie ze sobą cywilizacja i pouczająca, ze warto być dobrym i szlachetnym. W piątek można było spotkać m.in. artystów z Francji, Szwajcarii oraz z Krakowa. Z kolei, 6 lipca, m.in. linoskoczkowie będą spacerowali na linie zawieszonej między Salą Lustrzaną a budynkiem I LO. Barwne postaci spacerujące po najsłynniejszym deptaku w mieście przyciągały wzrok licznych mieszkańców biorących udział w tym dubeltowym wydarzeniu.

Czytaj więcej...

 http://houston.besthghdoctor.com/ . buy hgh pens . Instagram Likes