Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

"Nie muszę, naprawdę nie chcę"

Spektakl rockowy - czyli o najnowszej premierze w Solskim raz jeszcze.

W piątek 9 lutego i w sobotę 10 lutego o godz. 20.00 w Teatrze im. L. Solskiego w Tarnowie odbyły się przedpremierowe pokazy muzycznego, rockowego spektaklu – „Bądź taka, nie bądź taka” z utworami Kory i zespołu Maanam. Natomiast prapremiera tego zrealizowanego w ramach Sceny Inicjatyw Aktorskich spektaklu odbyła się o tej samej porze w niedzielę, a kolejna inscenizacja będzie miały miejsce w Walentynki. Trwające godzinę przedstawienie w reżyserii Joanny Satanowskiej, również autorki stworzonego specjalnie dla Teatru im. L. Solskiego scenariusza - zdaniem poetki Justyny Babiarz, wzbudza spore zainteresowanie.

Czytaj więcej...

"Bądź taka, nie bądź taka"

Czyli jaka oraz dla kogo? - można by zapytać, po obejrzeniu najnowszej odsłony Sceny Inicjatyw Aktorskich Tarnowskiego Teatru. Tym razem, w niedzielę 11 lutego na Małej Scenie dano prapremierę spektaklu muzycznego „Bądź taka, nie bądź taka” w reż. Joanny Satanowskiej, która swój autorski scenariusz oparła na głośnej książce „Kora. Kora. A planety szalejąKamila Sipowicza, prywatnie partnera Olgi Jaskowskiej. Jednej z legend polskiej sceny rockowej i niekwestionowanej megagwiazdy ostatnich lat XX wieku. Na ten kameralny, acz bardzo głośny spektakl, składają się nowe aranżacje największych przebojów z repertuaru Kory i zespołu Maanam w wykonaniu Karoliny Gibki, która w wizualizacjach filmowych wciela się w rolę charyzmatycznej wokalistki. Na scenie towarzyszy jej, znakomicie dysponowany gitarzysta Jakub Mitoraj. Słuchając m.in.: tytułowej „Bądź taka, nie bądź taka” "Stoję, stoję, czuję się świetnie", "Oddech szczura", "Ta noc do innych jest niepodobna", "Jesteśmy ze stali", "Taczi, tacz", "Nocny Patrol", "Boskie Buenos", upewniłem się w przekonaniu, że Karolina Gibki - niedawna absolwentka wrocławskiego Wydziału Aktorskiego Państwowej PWST i Studium Musicalowego we Wrocławiu oraz Wrocławskiej Szkoły Jazzu i Muzyki Rozrywkowej w klasie wokalnej -  jest jedną z najlepiej śpiewających tarnowskich aktorek. To wybitny, znakomicie rokujący na przyszłość talent. Oby tylko nie skończyło się tak, jak w przypadku innej wschodzącej gwiazdy Solskiego Matyldy Baczyńskiej…

Czytaj więcej...

Barbara Wałkówna-Zbiróg (05.01.1933-29.01.2018)

Jeszcze nie tak dawno, bo 5 stycznia, obchodziła swoje 85 urodziny. A dziś nie ma jej już wśród nas. Aktorka zmarła 28 stycznia, jednak informacja o jej śmierci pojawiła się dopiero 3 dni później. Barbara Wałkówna-Zbiróg była wybitną aktorką, cenionym pedagogiem (PWSFTviT w Łodzi oraz PWST w Krakowie) i uznanym reżyserem. Studiowała historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim, aktorstwo w krakowskiej PWST (1950-1954) oraz doktoryzowała się w katedrze Teorii Teatru Filmu i Literatury Uniwersytetu Łódzkiego. Choć aktorka związana była głównie z łódzkimi scenami, grała także w Teatrze im. Wyspiańskiego w Katowicach - w latach od 1.09.1988 do 30. 09.1990 r. pełniła funkcję  dyrektora artystycznego Teatru im. L. Solskiego w Tarnowie. Była żoną Józefa Zbiróga (ich córka Justyna także jest aktorką), zasłużonego aktora, reżysera i profesora łódzkiej szkoły teatralnej, filmowej i telewizyjnej, który wraz nią przyjechał do Tarnowa i występy na scenie łączył z byciem dyrektorem naczelnym tarnowskiego teatru. Na teatralnej scenie Barbara Wałkówna zagrała około 250 ról, występowała także w filmach i telewizji. W Tarnowie, o czym mało kto wie, uczyła kleryków Wyższego Seminarium Duchownego emisji głosu, dykcji i publicznych wystąpień. Jej pobyt w Tarnowie przypadł na trudny czas, była następczynią wyrzuconego kilka miesięcy wcześniej dyrektora Ryszarda Smożewskiego, z którego legendą musiała się zmierzyć…
Ps. Byłem wtedy szefem technicznym teatru i dobrze pamiętam, jak wielu pracowników z trudem akceptowało dyrektoriat państwa Zbirogów. Ale cóż, czas jak rzeka…  

Czytaj więcej...

SEN O POSKROMIENIU ZŁOŚNICY

czyli o najnowszej premierze
w Tarnowskim Teatrze im. Ludwika Solskiego

Stary rok odszedł, nowy dopiero nadchodzi. Przybywa on zazwyczaj - konkluduje Katarzyna Cetera, z nowymi nadziejami i postanowieniami. Nadzieje te, w Tarnowskim Teatrze im. Ludwika Solskiego rozbudzone już we wrześniu ciekawą premierą KATÓW w reżyserii Marcina Hycnara, okołosylwestrową premierą POSKROMIENIA ZŁOŚNICY w reżyserii Anny Gryszkówny zostały jeszcze podsycone.

Czytaj więcej...

 sukienki midi