Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Triduum Sacrum w Rycie Trydenckim

Triduum Paschalne, Triduum Sacrum (z łac. triduum - trzy dni) – najważniejsze wydarzenie w roku liturgicznym katolików oraz starokatolików, którego istotą jest celebracja Misterium paschalnego: męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Rozpoczyna się wieczorną Mszą w Wielki Czwartek (Msza Wieczerzy Pańskiej), kończy zaś II nieszporami Niedzieli wielkanocnej. Święta Wielkanocy wiążą się z żydowską Paschą. Święto to jest wspomnieniem niewoli narodu izraelskiego w Egipcie. Wyjście z Egiptu poprzedziło rytualne spożycie baranka paschalnego. Chrześcijanie wierzą, że Chrystus, kiedy spożywał ostatnią wieczerzę paschalną, wypełnił symbole starotestamentowe i był Barankiem Paschalnym, który dopełnił zbawczej ofiary. Pierwsze wzmianki o celebracji Wielkiego Tygodnia pochodzą z IV wieku. Do 1929 roku na określenie Triduum Paschalnego stosowano termin Triduum Sacrum. Obecnie używana nazwa pojawiła się w roku 1924 r. W niniejszym tekście postaramy się opisać krótko to, co cechuje liturgię Triduum Paschalnego w tradycyjnym rycie rzymskim. Łatwo zauważyć, że, jeśli nie skupiać się na szczegółach oraz pomysłach poszczególnych wspólnot i parafii, opisywane celebracje w swoim schemacie nie różnią się bardzo od tego, co przewiduje skomponowana po II Soborze Watykańskim liturgia. W tym opisie skupimy się na tym, co jest widoczne dla wiernych, nie przyglądając się dokładnie wszystkiemu, co robi kapłan i asysta. Nie opisujemy kwestii oczywistych, takich jak wspólny dla wszystkich kierunek modlitwy, łacina, chorał gregoriański, etc. Historii rozwoju liturgii tych najważniejszych dni całego roku kościelnego, liturgii godzin, Mszy krzyżma oraz motywom, dla których coraz liczniejsi wierni chętnie wybierają właśnie te tradycyjne celebry, należałoby poświęcić osobny artykuły.

Czytaj więcej...

Niedziela Palmowa

Zwana też kwietną lub wierzbną, rozpoczyna cykl obrzędów wielkanocnych. Przywołuje ona triumfalny wjazd Chrystusa do Jerozolimy na pięć dni przed ukrzyżowaniem. Wspominają o nim wszyscy czterej ewangeliści, ale tylko jeden Święty Jan mówi o tym, że zgromadzony tłum wita Chrystusa gałązkami palmowymi. Wydarzenia te miały wypełnić starotestamentowe proroctwo Zachariasza, który zapowiadał: "Oto Król twój idzie do ciebie sprawiedliwy i zwycięski. Pokorny - jedzie na osiołku, na oślątku, źrebięciu, oślicy". Zwyczaj obchodzenia tego święta potwierdzony jest dopiero w dokumentach z IV wieku, które zawierają opis tego zwyczaju kultywowanego wówczas w Jerozolimie. Patriarcha dosiadający osła wjeżdżał do miasta drogą opisaną w Piśmie Świętym. Niedzielę Palmową wprowadzono do liturgii w XI wieku. Do reformy Kościoła katolickiego w 1955 roku celebrans wychodził w Niedzielę Palmową przed kościół, a bramę kościoła zamykano. Musiał trzykrotnie uderzyć krzyżem w bramę kościoła i wtedy ponownie ją otwierano, a kapłan z uczestnikami wstępował do wnętrza kościoła, by odprawić mszę. Miało to przypominać wiernym, że zamknięte niebo zostało otworzone dzięki śmierci krzyżowej Chrystusa. Obecnie kapłan w Niedzielę Palmową nie przywdziewa szat pokutnych fioletowych, ale szaty czerwone. Procesja ma charakter tryumfalny. Przez to Kościół chce podkreślić, że kiedy Chrystus za kilka dni podejmie się tak okrutnej śmierci to jednak nigdy nie pozbawi się swojego majestatu królewskiego i prawa do panowania. A przez mękę i śmierć to prawo jedynie umocni.

Czytaj więcej...

Biskup Karol Pękala (26.10.1902-14.08.1968)

Był w latach 1946 - 1968 biskupem pomocniczym diecezji tarnowskiej, szeroko znanym i cenionym oraz niezwykle  zasłużonym dla rozwoju działalności charytatywnej Kościoła w Polsce. I dobrze się stało, że z okazji przypadającej w tym roku 50. rocznicy jego śmierci Wydział Teologiczny Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie - Sekcja w Tarnowie zorganizował sesję naukową, która odbyła się w poniedziałek 5 marca o godz. 16.00 w Auli WSD w Tarnowie. Sesję otworzył biskup tarnowski Andrzej Jeż, zaś w jej trakcie utytułowani prelegenci przypomnieli życie i posługę tego nieco dziś, niestety, zapomnianego biskupa biskupa pomocniczego tarnowskiego, przedstawili sytuację Kościoła w Polsce w latach 50. i 60. XX wieku. Były też serdeczne wspomnienia współpracowników i bliskich biskupa Karola. Jako dyrektor Krajowej Centrali Caritas bp Pękala rzucił jeszcze w 1945 roku hasło: „Polaku, miej serce”. W jego lakonicznej treści mieścił się kierunek działalności, której poświęcił życie: Pomoc nie tylko duchowa, ale i materialna ludziom potrzebującym. Ostatnią podróż odbył do Burgas i Sozopolu w Bułgarii, zaproszony tam na urlop przez poznanych podczas soboru 00. Zmartwychwstańców. Zmarł nagle 14 sierpnia 1968 roku w Sozopolu na wylew krwi do mózgu. Pogrzeb odbył się 3 września w Tarnowie, gromadząc na trasie konduktu zdążającego przez całe miasto - od kościoła na Rzędzinie do katedry - nieprzebrane tłumy. Kardynał Karol Wojtyła odprawił mszę św. żałobną wyrażając ks. dr bp. Karolowi Pękali wdzięczność za ogrom dokonanej cichej i owocnej pracy. Co roku w sierpniu jego bliscy i współpracownicy spotykają się w krypcie kościoła M.B. Fatimskiej w Tarnowie gdzie został pochowany, na mszy św. upamiętniając w ten sposób kolejne rocznice Jego śmierci.

Czytaj więcej...

Obcy obecni i nieobecni w oczach przyszłych księży

Gdy wokół młodego duchownego ze zgromadzenia Księży Misjonarzy zrobiło się głośno, z wielu stron słyszałem pytania: "Jak to możliwe, że dopuszczono go do święceń? Jak przeszedł przez wieloletnią formację? Dlaczego nikt nie zwrócił uwagi na jego poglądy w tak ważnych dla pracy duszpasterskiej sprawach?". Miesiąc temu (dokładnie 14 stycznia br.) redaktor naczelny "Rzeczpospolitej" Bogusław Chrabota napisał, że w Polsce islamofobia zastąpiła antysemityzm. Tezę taką postawił, komentując wyniki zleconych przez jego redakcję badań, z których wynikało m. in., że 9,5 proc. pytanych byłoby niezadowolonych, gdyby do ich sąsiedztwa wprowadziła się żydowska rodzina, natomiast gdyby było to rodzina muzułmańska - niezadowolonych byłoby 35,5 proc. Szef jednego z najważniejszych dzienników w Polsce sugerował, że wynik tych badań nie tylko rządzący powinni wypisać sobie nad biurkiem wielkimi literami. "To także lekcja dla całego świata polityki, mediów, wszelkich instytucji publicznych, również Kościoła". Także tego naszego, tarnowskiego, gdzie działa jedno z największych w Polsce seminarium ...

Czytaj więcej...