Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

„Sie ma” i nas nie ma

Pochwalony! To znaczy, że co? O co chodzi wypowiadającemu te słowa? - pyta w swoim najnowszym felietonie publikowanym regularnie na łamach "Polonia Christiana" Tomasz Ą. Żak - znany reżyser i pisarz, twórca Teatru Nie Teraz.  Tak, wiemy dobrze, że to taki skrót od tradycyjnej formuły katolickiego pozdrowienia. I wiemy, że ta konwencja ma swój również skrótowy odzew: „Na wieki wieków”. Ale o co chodzi, ale kto jest „pochwalony”? Kogo w tej chwale utrwalamy „na wieki”? Zniekształcenie pozdrowienia „Laudetur Jesus Christus” ma już długą historię.  Zdecydowanie krótszą ma inne katolickie pozdrowienie – „Szczęść Boże!” Ono, dla odmiany, choć semantycznie zachowało swój kształt, zdecydowanie zmieniło swą merytoryczną zawartość. Kiedyś powszechnie witano tak ludzi zajętych swoją pracą, np. rolnika, rzemieślnika. Pozdrawiany logicznie odpowiadał – „Daj Boże”, bo faktycznie to, co dobre w naszym życiu zdarzyć się może, od Pana Boga jest zależne. W sytuacji, gdy Boga zastąpiła np. korporacja, to pozdrowienie straciło swój sens i ludzie podpierają się teraz wyćwiczonym na kursach komunikacji standardowym „Dobrego dnia”… . „Szczęść Boże” stało się także wygodnym zamiennikiem dla „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”, co ma miejsce we współczesnym Kościele eksponującym obowiązujący ekumenizm. Odpowiedź na takie przywitanie jest tutaj równie bezpieczna i nie ma w niej mowy o jakichś „wiekach”, bo przecież świat zmienia się tak szybko, że czymś wstydliwym towarzysko byłoby krępować się zbyt „obcisłą” formułą. I nawet, kiedy słyszę to „Szczęść Boże” z ust człowieka w koloratce (o sutannę u księży coraz trudniej), to jakbym słyszał: „Sie ma!”.

Czytaj więcej...

Diariusz cmentarny Antoniego Sypka

Rozpoczynamy coroczny Bal Wszystkich Świętych i Zaduszki. 1 i 2 listopada zatrzymujemy się i pochylamy nad mogiłami Tych, którzy znaleźli się "po drugiej stronie życia". To już nasza 26 kwesta na tarnowskich Powązkach – zawiadamia i zaprasza Antoni Sypek, Wielki Strażnik Tarnowskich Powązek. I Wasze serce i datki. I ta wspaniała jedność nasza podczas tych dwóch dni. To jedna z najpiękniejszych tradycji w życiu tylu już pokoleń…  Doprawdy, trudno sobie dzisiaj wyobrazić, że Stary Cmentarz, ta piękna zabytkowa nekropolia znajdowała się jeszcze nie tak dawno poza murami naszego miasta. Tarnowski cmentarz należy do najstarszych w Polsce, a także do najciekawszych i najbardziej wartościowych obiektów tego typu w Małopolsce. Pierwszy pochówek miał tam miejsce w 1788 roku. Stary Cmentarz jest starszy o kilka lat od cmentarza Rakowickiego w Krakowie (1803) i od cmentarza Powązkowskiego w Warszawie (1792), równy wiekiem Łyczakowskiemu we Lwowie (1786). Zajmuje obszar ok. 3.5 ha.  W uroczystość Wszystkich Świętych będzie można po raz pierwszy w Tarnowie – na cmentarzu w Mościcach zapalić światełko na grobie Dzieci Utraconych.  Komitet Budowy Miejsca Pamięci Dzieci Utraconych zachęca też do zapalania wirtualnych zniczy dla dzieci utraconych...

Czytaj więcej...

Święci są listem z nieba

A właściwie jedynie białą kartką tego listu, bo treść nie jest od nich, ale od Boga. Cała sztuka świętości to tak żyć, żeby nas było jak najmniej, a jak najwięcej, żeby było Boga.  Święci to nie upiory. Orszaki, bale świętych, modlitewne czuwania – w całej Polsce wyrastają kolejne inicjatywy stanowiące odpowiedź Chrześcijan na panoszący się po świecie kult śmierci. Zamiast wampirzych zębów – krzyżyk na piersi albo korona na głowie. Coraz częściej alternatywą dla amerykańskiego Halloween stają się bale i korowody świętych. Nie inaczej jest w mieście i regionie tarnowskim, gdzie wiele parafii, szkół i przedszkoli organizuje spotkania dla najmłodszych, podczas których dzieci mogą przebrać się za wybranego świętego, poznając jego historię i poszukując odpowiednich atrybutów. I właśnie tacy mali święci opanowali w piątek, m.in. Przedszkole Niepubliczne Zgromadzenia Sióstr św. Józefa w Tarnowie. Podobnie było także w w parafiach w Mościcach i pw. Miłosierdzia Bożego. W przededniu uroczystości Wszystkich Świętych warto przypominać o tajemnicy ziemskiego życia, jaką przekazują nam swoim przykładem święci. Szczególnie, że znany z Halloween cukierek i psikus, to nie radosna i niewinna zabawa, jak nam się wmawia, ale wstęp do niebezpiecznej w skutkach formy okultyzmu. Tak więc: Święci czy demony? Miłość czy strach? Relikwie czy dynia? Wybór należy do Ciebie!

Czytaj więcej...

Chrzest Polski korzeniem narodowej tożsamości i kultury

Pod takim hasłem, w odniesieniu do 1050. rocznicy tamtego wydarzenia, Klub Inteligencji Katolickiej w Tarnowie organizuje kolejny Tydzień Kultury Chrześcijańskiej, który potrwa od 16 do 23 października. To już 31. edycja bloku imprez, w którym nie braknie koncertów, spektakli, projekcji filmowych czy debat. – To także nasz ważny jubileusz – podkreśla Elżbieta Zięba z zarządu Klubu Inteligencji Katolickiej. – W tym roku obchodzimy 35-lecie istnienia – dodaje. I tylko żal, że ten przez wiele lat ważny projekt promujący wartości chrześcijańskie w kulturze, w tym roku jeszcze nie zaistniał w powszechnej świadomości i odbiorze społecznym,  pomimo, że właśnie się zaczyna!. Na wskutek ewidentnych zaniedbań organizatorów, program tegorocznej edycji Dni jest w ogóle  nie obecny w przestrzeni medialnej /vide: RDN Małopolska/. Informacji o nim na próżno szukać tak w mediach papierowych /vide: najnowszy Gość Niedzielny!/, jak i elektronicznych, głównie portali społecznościowych, bo to one są obecnie podstawowym źródłem wiadomości o tym, co się dzieje w mieście i regionie. Szczególnie dla młodzieży, wśród których wcale nie mała jest grupa młodych, świadomie poszukujących swej tożsamości chrześcijan, a to na nich głównie winno zależeć organizatorom i promotorom, tudzież protektorom tej wartościowej, acz w tym roku wyjątkowo skromnej /program/, niszowej imprezy. To kolejny grzech zaniechania Tarnowskiego Kościoła. Zamiast szeroko otworzyć drzwi Chrystusowi, szczególnie w Roku Miłosierdzia, zamyka się Tydzień Kultury Chrześcijańskiej w katakumbach... . Pora najwyższa przewietrzyć tarnowski KIK, wstać z kanapy i tchnąć w ten skostniały klub seniora ducha młodego kościoła, do czego tak nawoływał papież Franciszek podczas niedawnych Światowych Dni Młodzieży w Krakowie.

Czytaj więcej...