Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Betlejemski mord na Niewiniątkach

Z badań archeologiczno-biblijnych wynika, że w czasach Jezusa Betlejem liczyło około tysiąca mieszkańców. Zbrodnia objęła jednak tylko ograniczoną ilość dzieci. Być może zamordowano ich jedynie około dwudziestu – mówił  przed rokiem dla portalu Pch24.pl, nieżyjący już, wybitny tarnowski biblista ks. dr hab. Michał Bednarz. Absolwent KUL, rzymskiego Angelicum i Instytutu Biblijnego w Jerozolimie. Wykładowca  Uniwersytetu Papieskiego w Krakowie i WSD w Tarnowie, Rzeszowie i Gródku Podolskim na Ukrainie. Wieloletni przewodnik polskich pielgrzymek do Ziemi Świętej. Ceniony autor i publicysta, stale obecny m.in. w Radiu Maryja i RDN gdzie współtworzył popularne Studium Biblijne. Duma Skrzyszowa skąd pochodził i Tarnowa gdzie był powszechnie lubiany i szanowany. I gdzie spoczął na miejscowym cmentarzu.

Czytaj więcej...

To już pięć lat...

Jak odszedł na niebiańską Lednicę ojciec Jan Góra. Dominikanin, duszpasterz akademicki i doktor teologii. Biznesmen  i  menager, twórca i prezes duszpasterskiego holdingu: Hermanic, Lednicy, I Jamnej k/Tarnowa, gdzie często bywał i miał wielu przyjaciół. Idol młodzieży i gwiazda mediów. Owsiak w sutannie i Wioletta Villas polskiego kościoła. Ale także wrażliwy pisarz i poeta. To on jest autorem słynnej pieśni „Abba Ojcze”. Ale to przede wszystkim ksiądz, który co roku przeprowadzał tysiące młodych ludzi /średnio było ich ponad sto tysięcy/ przez Bramę Tysiąclecia w Lednicy. Jest chyba drugim po naszym Świętym Janie Pawle Wielkim człowiekiem w Polsce, zdolnym zgromadzić i skutecznie ewangelizować takie tłumy młodzieży. W poniedziałek, 21 grudnia 2015 roku w swoim poznańskim klasztorze, zapewniał uczestników Mszy św., że Pan jest blisko, że widzi Jego kształty. Zasłabł przy ołtarzu, zmarł niecałą godzinę później. 

Czytaj więcej...

Różne Boże Narodzenie

Dzień i miesiąc Bożego Narodzenia jest datą opartą wyłącznie na tradycji. Nie jest znana dokładnie data narodzin Jezusa. Jedyne co jest pewne to   że Jezus narodził się za panowania Heroda a ten zmarł w czwartym roku p.n.e. Święty Łukasz wspomina o spisie ludności jednak nie jest on jednoznacznie umiejscowiony w czasie. Istnieją przypuszczenia,  że mogło to być w szóstym roku p.n.e. Kościół sytuuje narodziny Jezusa jak chce ewangelia na 6-5 r. p.n.e. Wychodziłoby więc, że Jezus narodził się kilka lat przed oficjalnym przyjściem na świat. Całe to zamieszanie zawdzięczamy mnichowi Dionizemu Mniejszemu. Jemu to Papież Paweł I polecił dokładnie ustalić datę narodzin Zbawiciela. Dionizy Mniejszy żył w Rzymie w VI w. n.e. Swoje obliczenia oparł on na kalendarzu rzymskim, który zaczyna się od założenia Rzymu, tj. od 1 stycznia 753r. p.n.e. Z jego obliczeń wynikało, że Jezus urodził się w 754r wg kalendarza rzymskiego, co dawało pierwszy rok naszej ery. Tu znowu pojawia się problem gdyż według tego samego kalendarza Herod zmarł w 750r, co oznaczałoby z kolei, że Chrystus urodził się cztery lata po śmierci Heroda. Pomyłkę spostrzeżono, ale nie było takiego odważnego, który zdecydowałby się na cofnięcie obowiązującego już kalendarza.

Czytaj więcej...

Dzień szczególnych znaczeń

Weź do ręki biały opłatek,
Choćbyś nawet nie miał go, z kim dzielić,
I życz szczęścia całemu światu:
Niech się wszystkie serca rozweselą..

Tak pisał o wieczorze wigilijnym Zdzisław Kunstman w swoim wierszu "W dzień Bożego Narodzenia". Pisze o wieczorze, kiedy w kącie stoi choinka. Wśród nas nasi - najbliżsi. W tle słychać słowa bliskich naszemu sercu kolęd. Rozpoczyna się cudowne misterium wigilijnej nocy. Opadają przybrane maski, otwierają się serca i wszyscy wszystkim ślą życzenia. Nareszcie mamy czas by posłuchać, co ma do powiedzenia nasza matka, nasz ojciec, nasza żona, nasz mąż, nasze dziecko, nasz dziadek, nasza babcia czy nasz sąsiad. Okazja, by przemówić ludzkim głosem i posłuchać innych. To także okazja, by wrócić myślami do naszego dzieciństwa, powspominać zmarłych, oddać się urokowi tej czarownej wigilijnej nocy. Pamiętamy nasze wigilie, ale nie zastanawiamy się, jak mogły one wyglądać w dawno minionych latach i co pozostało z tamtych wigilii do dzisiaj. To nasze narodowe dzieje sprawiły, że wigilia wpisała się w naszą polską tradycję, jako wieczór prawdziwego zbliżenia, wzajemnego odpuszczania win, czas miłości, wieczór zadumy, wieczór najbardziej uroczysty i wzruszający.

Czytaj więcej...