Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

21.37

Nie przypadkowo, co roku, zatrzymujemy  się o tej właśnie godzinie. 14 lat temu, 2 kwietnia 2005 roku o godz. 21.37 umarł Święty. Do Domu Ojca powrócił  jeden z największych w historii papieży, dziś już Święty Jan Paweł II – nasz rodak… Na przełomie tysiącleci nikt nie wywarł silniejszego wpływu na losy świata i Polski niż On – Jan Paweł Wielki, najznamienitszy z rodu Polaków, Santo Subito, chociaż tak naprawdę był nim już za życia.  W związku z tą rocznicową uroczystością, chociaż nie ma oficjalnych uroczystości tak w Rzymie, jak i w Polsce, odbywają się serdeczne „wypominki” - spotkania, wystawy i koncerty. W tamtą pamiętną sobotę Polacy się zatrzymali. Nie tylko w Wadowicach, Krakowie i Warszawie, ale w całej Polsce i na całym świecie. Także w Tarnowie - wiele osób doskonale pamięta tamten czas, tamte uczucia i emocje. Ile w nas z tego zostało? - Kampania „Karol Wojtyła. Twój kandydat w codziennych wyborach” przechodzi do przeszłości, podobnie jak pokolenie JP2, podobnie jak słynne kremówki…  Ale wielki program, Świętego Jana Pawła II pozostaje i w dalszym ciągu obowiązuje. Tak naprawdę bardzo niewiele z niego zrealizowaliśmy. Odnowa moralna. Więcej być niż mieć. Pamięć o naszych korzeniach. Tożsamość. Solidarność. Troska o rodzinę, o najsłabszych, o to, żeby w Polsce było miejsce dla wszystkich…  Niestety, także my, Tarnowianie, jakby o tym zapomnieliśmy, również w 14. rocznicę Jego śmierci. 

Czytaj więcej...

Umywać stopy

Takie ewangeliczne, biskupie zawołanie towarzyszyło przez 29 lat pasterzowania w diecezji tarnowskiej arcybiskupowi Jerzemu Ablewiczowi, jednemu z najwybitniejszych jej ordynariuszy. Dzisiaj, w niedzielę 31 marca, mija kolejna rocznica jego śmierci, a tym roku minie także setna rocznica jego urodzin. „To postać wielkiego formatu. Jego posługa w Kościele tarnowskim trwała w bardzo trudnym okresie” - tak o abp. Ablewiczu mówi bp. Andrzej Jeż. Z tej okazji bp Stanisław Salaterski będzie przewodniczyć niedzielnej Mszy św. o godzinie 18.00 w bazylice katedralnej. Wieloletni Biskup Tarnowski spoczywa w katedralnej krypcie. W bazylice katedralnej, tuż przy wejściu obok krzyża, znajduje się odlane w brązie epitafium znanego krakowskiego artysty prof. Wincentego Kućmy poświęcone zmarłemu arcybiskupowi, z wymownym cytatem – z ludu wzięty i dla ludu ustanowiony. Abp Jerzy Ablewicz utworzył 132 nowe parafie, a także wiele rektoratów. Mimo przeszkód czynionych ze strony władz państwowych, za jego rządów w diecezji podjęto budowę kilkuset kościołów i domów katechetycznych. "Księża w jego diecezji wiedzieli, że piątki nie przyjmuje. Tego dnia bowiem pielgrzymował pieszo do Tuchowa, gdzie znajduje się znane sanktuarium maryjne. Po drodze przygotowywał modlitwą niedzielne kazanie" - tak wspominał abp. Jerzego Ablewicza papież Jan Paweł II w swojej książce "Wstańcie, chodźmy!". Abp Jerzy Ablewicz był cenionym kaznodzieją, znanym w całej Polsce. Wygłosił też rekolekcje watykańskie. Przeprowadził IV Synod Diecezji Tarnowskiej. Zabiegał o kanonizację bł. Kingi i o beatyfikację ks. Romana Sitki. Doprowadził do beatyfikacji Karoliny Kózkówny, co miało miejsce w Tarnowie, 10 czerwca 1987 r., podczas pielgrzymki Jana Pawła II do Polski. Z okazji srebrnego jubileuszu biskupstwa, a także w uznaniu za gorliwość i posługę pasterską, papież Jan Paweł II podczas wizyty w Tarnowie podniósł go do godności arcybiskupiej. – Ojcze Święty twoje czcigodne stopy stanęły znowu na ziemi tarnowskiej. Spełniło się wielkie oczekiwanie jej synów i córek, dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego...`

Czytaj więcej...

Popielec

Czyli staropolska Wstępna Środa, rozpoczyna w kalendarzu chrześcijańskim czterdziestodniowy okres Wielkiego Postu. Zwyczaj posypywania głowy popiołem na znak żalu i pokuty istniał już w starożytnej Grecji i Rzymie. W kościołach chrześcijańskich tradycja ta pojawiła się w VII w. W roku 1091 papież Urban II uczynił go zwyczajem obowiązującym w całym kościele do dzisiaj. W czasie środowej Mszy św. kapłani posypują wiernym głowy popiołem powstałym ze spalenia palm wielkanocnych z poprzedniego roku, mówiąc: „Pamiętaj, że jesteś prochem i w proch się obrócisz” albo „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Dawniej ludzie wierzyli, że popiół powstaje ze startych na proch ludzkich kości. Posypanie głowy popiołem było, i powinno być nadal, zewnętrznym znakiem rozpoczęcia pokuty.

Czytaj więcej...

Biskupi na beczce prochu

Podczas trzeciej konferencji prasowej odbywającej się w ramach watykańskiego szczytu o nadużyciach seksualnych, dziennikarze LifeSiteNews.com uznali, że biskupi zignorowali trudne pytania dotyczące związków homoseksualizmu ze skandalami obyczajowymi. Dziennikarze stwierdzili, że odpowiedzi biskupów były wymijające ponieważ są oni świadomi, że „siedzą na szczycie beczki z prochem” i obawiają się jej eksplozji. Nic też dziwnego, że skandaliczny happening pani poseł Scheuring-Wielgus w Watykanie połączony z publicznym okazaniem tzw. raportu o nadużyciach polskiego kleru w tym względzie odbił się takim echem w świecie. Ciekawe, co na to tarnowska kuria, która z prawdziwą maestrią zamiotła pod przysłowiowy dywan niedawny skandal obyczajowy w miejscowym seminarium /ukazał się jeno niczego nie definiujący oficjalny komunikat/, gdzie tuż przed święceniami policja zatrzymała kleryka, u którego  znaleziono 16 filmów pornograficznych z udziałem dzieci i zwierząt, a także 11 zdjęć z treściami pornograficznymi z udziałem małoletnich. Mężczyzna nie tylko posiadał, ale również za pośrednictwem komunikatora internetowego rozsyłał filmy pornograficzne kolejnym osobom. Ciekawe, że przez blisko 6 lat pobytu w seminarium nikt z jego kierownictwa i kolegów skazanego na dwa lata więzienia niedoszłego księdza nic nie zauważył...? Ciekawe, że po ujawnieniu tego głośnego w całym kraju skandalu nikomu nie spadł włos z głowy, nikogo nie ukarano, nie zdymisjonowano, nie dokonano też w WSD żadnych zmian, a przecież trudno uwierzyć, że działał on sam i nie stworzył w swoim otoczeniu misternej siatki pornograficznych kontaktów… Czy ktoś to sprawdził, wszak jego koledzy nadal tam studiują i przygotowują się do kapłaństwa. W większości uczą ich i formują ci sami profesorowie i ojcowie duchowni.  Bardzo dobrze z tymi grzechami zaniechania koresponduje tekst Szymona Żyśki, który ukazał się na portalu Deon.pl pt. "Kościół w Polsce obiera irlandzki kurs?", pokazujący bolesną prawdę o polskim Kościele. Tekst powinien być obowiązkową lekturą na kolejnym Plenarnym Zebraniu Episkopatu Polski. Może stałby się strużką wody wyżłabiającą skałę buty, arogancji czy zaklinania rzeczywistości przez część polskich hierarchów. Mam bowiem wrażenie, że większość z nich boi się prawdy o tym, że przegrywa walkę o rząd dusz Polaków, szczególnie młodych, i to przegrywa na własne życzenie.

Czytaj więcej...