Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Dzień szczególnych znaczeń

Weź do ręki biały opłatek,
Choćbyś nawet nie miał go, z kim dzielić,
I życz szczęścia całemu światu:
Niech się wszystkie serca rozweselą..

Tak pisał o wieczorze wigilijnym Zdzisław Kunstman w swoim wierszu "W dzień Bożego Narodzenia". Pisze o wieczorze, kiedy w kącie stoi choinka. Wśród nas nasi - najbliżsi. W tle słychać słowa bliskich naszemu sercu kolęd. Rozpoczyna się cudowne misterium wigilijnej nocy. Opadają przybrane maski, otwierają się serca i wszyscy wszystkim ślą życzenia. Nareszcie mamy czas by posłuchać, co ma do powiedzenia nasza matka, nasz ojciec, nasza żona, nasz mąż, nasze dziecko, nasz dziadek, nasza babcia czy nasz sąsiad. Okazja, by przemówić ludzkim głosem i posłuchać innych. To także okazja, by wrócić myślami do naszego dzieciństwa, powspominać zmarłych, oddać się urokowi tej czarownej wigilijnej nocy. Pamiętamy nasze wigilie, ale nie zastanawiamy się, jak mogły one wyglądać w dawno minionych latach i co pozostało z tamtych wigilii do dzisiaj. To nasze narodowe dzieje sprawiły, że wigilia wpisała się w naszą polską tradycję, jako wieczór prawdziwego zbliżenia, wzajemnego odpuszczania win, czas miłości, wieczór zadumy, wieczór najbardziej uroczysty i wzruszający.

Czytaj więcej...

Kolęda

Staropolskim obyczajem,
gdy w Wigilię gwiazda wstaje,
Nowy Rok zaś cyfrę zmienia,
wszyscy wszystkim ślą życzenia.

 Oto nasze:

Wiary, co góry przenosi,
nadziei, która nie gaśnie,
miłości w każdej ilości
od Bożej Dzieciny
dla każdej rodziny.

Życzy wszystkim 
czytelnikom
i współpracownikom

Tarnowski Kurier Kulturalny

Czytaj więcej...

Święty Mikołaj

Nie latał saniami zaprzęgniętymi w renifery. Nie miał też czerwonego stroju i czapki. Święty Mikołaj był biskupem Miry w Licji, znanym również jako Mikołaj z Bari – świętym katolickim i prawosławnym. W ikonografii przedstawiany jest w infule na głowie i z pastorałem w ręku. Najstarsze o nim przekazy pochodzą z VI wieku. Według średniowiecznej hagiografii żył na przełomie III i IV wieku, wsławił się licznymi cudami oraz pomocą biednym i potrzebującym. W rocznicę jego śmierci, 6 grudnia, obchodzimy mikołajki - dzień obdarowywania się prezentami. Zwyczaj wręczania sobie prezentów w dzień św. Mikołaja przyjął się szybko także wśród innych mieszkańców, a 6 grudnia 1804 roku urządzono pierwsze mikołajki. Wzmianki o tej tradycji w Polsce można znaleźć w tekstach z XVIII wieku. Ówczesne podarki były skromniejsze od dzisiejszych. Grzeczne dzieci dostawały jabłka, złocone orzechy, pierniki i drewniane krzyżyki. Jednak w miarę upływu czasu mikołajki nie były już kojarzone z rocznicą śmierci świętego, tylko z rubasznym, starszym panem w czerwonym stroju. Ten wizerunek świętego Mikołaja narodził się w Stanach Zjednoczonych w latach 30. ubiegłego wieku i przetrwał do dzisiaj. Współcześnie baśniowa postać wzorowana na świętym Mikołaju jest wykorzystywana w kulturze masowej (czytaj: komercyjnej)  przy okazji świąt Bożego Narodzenia. Tylko, czy na pewno o to chodzi…

Czytaj więcej...

Gwiazda Ludu, Kwiat Polskiej Ziemi

Apostołka Bożej Sprawy

Tak powszechnie nazywa się błogosławioną Karolinę Kózka z podtarnowskiej wsi Wał Ruda, której liturgiczne wspomnienie obchodzimy 18 listopada, w dniu jej męczeńskiej śmierci. W tym roku mija także 103 lata od jej męczeńskiej śmierci i 30. rocznica jej beatyfikacji, dokonanej przez naszego papieża św. Jana Pawła II Wielkiego 10 czerwca 1987 r. w Tarnowie, co stało się najważniejszym wydarzeniem w historii miasta i całego regionu. Obecna patronka polskiej młodzieży, której kult rozwija się lawinowo nie tylko w rodzimej diecezji tarnowskiej ale i w całym kraju, a nawet poza jego granicami - urodziła się w uroczystość Matki Boskiej Anielskiej 2 sierpnia 1898 roku. Miała zaledwie 16 lat, kiedy zginęła w obronie dziewictwa zamordowana przez rosyjskiego żołdaka, w lesie nieopodal domu rodzinnego 18 listopada 1914 roku. Karolina urodziła się w galicyjskiej, podtarnowskiej wsi Wał-Ruda, a właściwie w jednym z jej przysiółków - Śmietanie. Była to najuboższa, najbardziej oddalona od Radłowa, licząca 40 domów, część Wał-Rudy. Dom Kózków, związany z dwoma hektarami ziemi, drewniany, kryty słomą zbudowany był w stylu ówczesnych chat wiejskich. W lewym skrzydle domu mieściło się jednoizbowe mieszkanie dla rodziny, natomiast w prawym stajnia dla bydła. Tu, w tym zwyczajnym, ubogim wiejskim domu spędziła swoje krótkie życie. Była czwartym dzieckiem, spośród jedenaściorga, Jana i Marii, ubogich rolników, którzy aby utrzymać rodzinę musieli ciężko pracować we dworze oraz u zamożniejszych rolników. Jej sanktuarium w parafii Zabawa jest zadziwiającym fenomenem, bo pielgrzymują tu nie tylko młodzi, ale też rodziny ofiar przemocy i wypadków komunikacyjnych. Ilość pielgrzymów zwiększa się z roku na rok - w ostatnich latach jest ich 70-80 tys. A lista powodów, dla których tu przybywają, wciąż się wydłuża. Coraz bardziej popularny staje się także "Pierścień Karoliny", który zaczynają nosić osoby, składające przyrzeczenie czystości. Jest on robiony na zamówienie w dwóch wersjach - sygnetów dla mężczyzn i pierścionków dla kobiet.

Czytaj więcej...