Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

"Niech będzie Bóg uwielbiony"

To hasło z obrazka prymicyjnego ks. Prałata Stanisława Gurgula, długoletniego proboszcza i budowniczego kościoła  pw. Św. Maksymiliana Kolbego, który tydzień temu, w niedzielę 18 kwietnia 2021 ro o godz. 0.30 odszedł do domu Ojca. Był niezwykle lubiany i szanowany. Był jednym z najstarszych duszpasterzy w diecezji – miał 94 lata. Ks. Stanisław Gurgul urodził się 31 stycznia 1927 roku w miejscowości Doły w parafii Porąbka Uszewska. Święcenia kapłańskie przyjął z rąk biskupa Karola Pękali w dniu 3 maja 1953 roku, w Tarnowie. W latach 1953 – 1959 był wikariuszem w parafii pw. św. Mikołaja w Bochni, a nastepnie przez 8 lat  był dyrektorem gospodarczym i administracyjnym w tarnowskim seminarium.  Od roku 1967 do roku 1971 przebywał najpierw w Paryżu, a następnie w Brukseli, gdzie odbył studia specjalistyczne, uwieńczone licencjatem. To tam, podczas studiów w jezuickim Instytucie Katechetyczno-Pastoralnym ‘Lumen vitae”, zachwycił się stylem duszpasterstwa, który tam zobaczył. Po powrocie do diecezji otrzymał od abp. Jerzego Ablewicza zadanie utworzenia parafii i budowy kościoła św. Maksymiliana, gdzie stworzył przy pomocy francuskich przyjaciół wzór parafii rodzinnej i otwartej. Wprowadzenie trumny z ciałem śp. ks. Stanisława Gurgula do kościoła parafialnego pw. św. Maksymiliana Kolbego w Tarnowie odbyło się w piątek  23 kwietnia  o godz. 15.  Dzień później, w sobotę 24 kwietnia o godz. 12, uroczystą Mszę świętą pogrzebową odprawił tam ks. biskup ordynariusz Andrzej Jeż . Uczestniczyli w niej w liczni duchowni i  tłum wiernych. Transmisję przeprowadziło Radio RDN i lokalna telewizja. Po liturgii trumna z  ciałem śp. Księdza Prałata została  odprowadzona w kondukcie żałobnym, który  przeszedł ulicami miasta na Stary Cmentarz, gdzie złożono ją w parafialnym grobowcu.

Czytaj więcej...

Obraz, o który prosił sam Jezus

"Nic tak nie jest potrzebne człowiekowi , jak miłosierdzie Boże - owa miłość łaskawa, współczująca, wynosząca człowieka ponad jego słabości ku nieskończonym wyżynom świętości Boga ." ( św. Jan Paweł II)

W tym roku przypada 90. rocznica objawień, jakich doświadczyła skromna zakonnica z trzeciego chóru w Płocku, późniejsza święta Faustyna – nazywana także sekretarką Bożego Miłosierdzia, związanych również z powstaniem słynnego obrazu Jezusa Miłosiernego. Starania o ustanowienie Niedzieli Miłosierdzia Bożego świętem trwały wiele lat. Kiedy siostra Faustyna została kanonizowana, papież Jan Paweł II ustanowił w dniu jej kanonizacji nowe święto – Niedzielę Miłosierdzia Bożego. Święto jest ruchome i zależy od daty świąt wielkanocnych, gdyż przypada zawsze w pierwszą niedzielę po Wielkanocy.  Choć jest ono jednym z najmłodszych w kalendarzu liturgicznym, ukazuje jedną z najważniejszych prawd chrześcijaństwa. Dzisiejsze święto rozpoczyna 77. Tydzień Miłosierdzia przeżywany pod hasłem: „Jesteśmy wezwani do miłosierdzia." W Polsce, główne obchody Święta Miłosierdzia Bożego odbywają się w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach.

Czytaj więcej...

31 lat temu... godz. 23.50

W ferworze plemiennych walk i pandemiczno-sanitarnej histerii w jakiej tkwi Polska, zupełnie nie zauważenie 31 marca minęła kolejna 31 rocznica śmierci, jednego z najwybitniejszych pasterzy tarnowskiego Kościoła – abp. Jerzego Ablewicza. Ordynariuszem naszej diecezji był 28 lat -  od 1962 do 1990 roku. – Był budowniczym kościołów murowanych, ale jeszcze bardziej sanktuarium serc – tak o arcybiskupie Jerzym Ablewiczu powiedział biskup Piotr Bednarczyk, pierwszy i wieloletni jego kapelan. W 2000 roku w 10. rocznicę odejścia do Domu Ojca abp. Ablewicza w nawie południowej Katedry, tuż obok wejścia, umieszczono wykonaną z brązu płaskorzeźbę przedstawiającą zmarłego dłuta wybitnego rzeźbiarza prof. Wincentego Kućmy.  Monumentalne Epitafium zwieńczone jest herbem arcybiskupa i napisem: KAŻDY ARCYKAPŁAN/ Z LUDZI BRANY/ DLA LUDZI BYWA/ USTANAWIANY/ W SPRAWACH/ ODNOSZĄCYCH SIĘ DO BOGA. I szkoda, że 21 lat później nie zapłonęło w tym miejscu nawet jedno światełko pamięci...

Czytaj więcej...

Wielkanoc w dawnym Tarnowie

Święta wielkiej Nocy kojarzą się dzisiaj z kolorowymi i niestety, nie mającymi nic wspólnego z dawnymi obyczajami, pisankami, czyli malowanymi jajami, ostatnio rozstawianymi i rozwieszanymi po wszystkich głównym placach Tarnowa. To, oczywiście, kulinaria zakupione w hipermarketach, wykonane wedle przepisów kuchni francuskich, chińskich i innych, byle nie naszych, polskich i tradycyjnych. A jak wyglądały święta w Tarnowie w XVI - XVIII wieku? Zaczynały się już na koniec ostatniego dnia przedpościa, gdy kończyły się wszelkie zabawy i  biesiady, a zaczynał się wielki post, który był rygorystycznie przestrzegany, bowiem jego złamanie powodowało niechybne dostanie się winowajcy w ręce szatana.

Czytaj więcej...