Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

„In Spiritu et Veritate” - „W duchu i prawdzie”

czyli – Jestem Józef, wasz brat...

We środę 10 lutego minęła 10 rocznica śmierci abp Józefa Życińskiego (1948-2011), byłego ordynariusza tarnowskiego (1990-1996), o czym przypomina tablica pamiątkowa w miejscowej Bazylice katedralnej, a potem metropolity lubelskiego (1996-2011).  W chwili śmierci miał zaledwie 63 lata. Zmarł nagle w swoim hotelowym pokoju w Rzymie, podczas sesji naukowej w której był jak zawsze aktywnym uczestnikiem. Profesor Józef Życiński to wyjątkowy filozof, hierarcha, wykładowca akademicki, ale przede wszystkich nietuzinkowy człowiek. Otwarty na ludzi wierzących, poszukujących, niewierzących lub wierzących inaczej niż on sam. Przez wielu nienawidzony, bo nierozumiany, przez wielu tradycyjnych polskich katolików zwalczany, także przez część polskich biskupów i duchownych za swoje poglądy, publikacje i publiczne wypowiedzi, uwielbiany przez swoich studentów i współpracowników. To jedn z najwybitniejszych ordynariuszy diecezji tarnowskiej. Światowego formatu uczony, profesor i wykładowca, wybitny pisarz i publicysta. Pomimo, że był obywatelem świata (bardzo cenił go papież Wojtyła, u którego regularnie bywał), i często nie było go w Tarnowie, pozostał prosty i skromny. Był bardzo ceniony i lubiany przez swoich diecezjan, często można było go spotkać idącego ze swojej rezydencji przy ul. Mościckiego do Kurii Biskupiej (rzadko korzystał z samochodu). Chętnie zatrzymywał się i rozmawiał z mijającymi go ludźmi. Mieszkaliśmy po sąsiedzku i często się w ten sposób spotykaliśmy...

Niemal miesiąc po przyjęciu sakry biskupiej i przejęciu obowiązków ordynariusza diecezji tarnowskiej bp Życiński powołał do istnienia Wydawnictwo Diecezji Tarnowskiej "Biblos". Zaraz potem w seminarium otworzył pracownię komputerową, pierwszą taką w Polsce, w której odbywały się regularne zajęcia nie tylko dla kleryków, ale przede wszystkim księży z diecezji gdzie w 24 godziny mogli opanować podstawy edytora tekstów i programu do obsługi kancelarii parafialnej. W 1993 r. podjął ideę powstania dodatku diecezjalnego "Gościa Niedzielnego", a następnie powołał do istnienia diecezjalne radio. Był jednym z założycieli powstałej również w 1993 r. Katolickiej Agencji Informacyjnej, a następnie, aż do śmierci, pełnił funkcję przewodniczącego jej Rady Programowej. W lutym 1997 r. została uruchomiona strona internetowa diecezji tarnowskiej. W tej kwestii, za sprawą otwartości bp. Życińskiego, diecezja wyprzedziła nawet Watykan. Tylko o 5 tygodni, ale jednak!

Urodził się 1 września 1948 w Nowej Wsi koło Piotrkowa Trybunalskiego - studiował w Wyższym Częstochowskim Seminarium Duchownym w Krakowie, został wyświęcony na księdza w 1972 roku w Częstochowie. Doktor teologii Papieskiego Wydziału Teologicznego w Krakowie (1976), doktor filozofii Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie, habilitacja w 1980 r. (praca Prostota i dyskonfirmowalność jako kryteria heurystyczne w kosmologii relatywistycznej). Kierownik Katedry Logiki i Metodologii w Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie od 1980 r. W latach 1982–1985 pełnił funkcję prodziekana, a od 1988 do 1990 – dziekana Wydziału Filozoficznego tej uczelni. W 1981 r. został profesorem nadzwyczajnym, a w 1988 – zwyczajnym. Wielki Kanclerz Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Wykładał m.in. w Berkeley, Oksfordzie, Catholic University of America w Waszyngtonie, Catholic University of Australia w Sydney.

Członek Komitetu Biologii Ewolucyjnej i Teoretycznej PAN, Europejskiej Akademii Nauki i Sztuki w Wiedniu,…..Doktor honoris causa UJ (2005). Wykładowca i członek wielu międzynarodowych gremiów naukowych, publicysta m.in Tygodnika Powszechnego i Gazety Wyborczej, miesięcznika Znak, Więź, Rzeczpospolitej, Niedzieli, Naszego Dziennika oraz Pierwszego Programu Polskiego Radia. Autor ponad 50 książek i ponad 350 artykułów poświęconych problematyce filozoficznej, teologicznej, kulturowej, naukom przyrodniczym.

Wszystkie te działania pokrywały się z jego wizją Kościoła, którą ks. prof. Michał Heller, jego bliski przyjaciel, scharakteryzował dwoma określeniami - wierność źródłom oraz otwartość na współczesność i przyszłość. Potrafił rozpoznawać znaki czasu i niezwykle umiejętnie wykorzystywać je w służbie Ewangelii. Napisał ponad 50 książek i około 350 artykułów poświęconych problematyce filozofii oraz dialogu chrześcijaństwa z myślą współczesną.

"Miał duszę intelektualisty i zostanie administratorem nie było dla niego łatwe, ale naturę miał przy tym taką, że jak się już w coś zaangażował, to na 100 proc." - wspominał ks. Heller.

W 2006 abp Życiński w jednym z wywiadów dla Gazety Wyborczej, nazwał ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego arogantem odnosząc się w ten sposób do jego książki „Księża wobec bezpieki”.

Historyk Sławomir Cenckiewicz oraz Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski w swoich publikacjach twierdzą, że Józef Życiński był w latach 1977-1990 rejestrowany pod numerem 1263 przez Wydział IV KW MO w Częstochowie jako TW ps. „Filozof”. Materiały archiwalne zniszczono w styczniu 1990 r. „Filozofa” miał pozyskać naczelnik wydziału IV, ppłk Alojzy Perliceusz, a jego kolejnymi oficerami prowadzącymi byli: kpt. Stanisław Boczek (1978-1984) i por. Zbigniew Kalota (od 1984 r.) Z zachowanych akt lokalu kontaktowego SB o krypt. „Wanda” (Kraków, ul. Józefitów 15/7) wynika, że odbywano w nim spotkania z „Filozofem” (por. IPN Ka 0026/1067)

Metropolita lubelski zmarł nagle 10 lutego 2011 r., podczas pobytu w Rzymie, gdzie brał udział w obradach Kongregacji ds. Wychowania Katolickiego. Abp Życiński już w środę źle się czuł i panowało zaniepokojenie stanem jego zdrowia. Nie wiadomo czy nie przeżyłby, gdyby pomoc nadeszła w porę. Wylew krwi bądź według innej wersji zawał serca dopadł bowiem arcybiskupa Józefa Życińskiego  kiedy nikogo przy nim nie było. Zmarł najprawdopodobniej ok. godz. 16. Odnaleziono go martwego wczesnym wieczorem.

     

Pierwszą stacją żałobną śp. abp. Józefa Życińskiego w drodze z Rzymu, do Lublina gdzie
został pochowany w kryptach lubelskiej archikatedry – była tarnowska katedra. Trumna została przywieziona do świątyni 15 lutego 2011 r. około godz. 15.00. Wprowadził ją do bazyliki bp Wiesław Lechowicz.

Kwadrans przed godz. 18.00 zabiły wszystkie dzwony w tarnowskich kościołach, zaś o godz. 18.00 rozpoczęła się Msza św. w intencji abp. Józefa. Przewodniczył jej pasterz Kościoła tarnowskiego bp Wiktor Skworc, który również wygłosił homilię. Razem z nim Eucharystię koncelebrowali: abp Damian Zimoń, metropolita katowicki; biskup gliwicki Jan Wieczorek; biskup elbląski Jan Styrna; bp Stanisław Budzik, Sekretarz Generalny KEP; biskup karagandyjski Janusz Kaleta; biskup pomocniczy Artur Miziński z Lublina; bp Władysław Bobowski, bp Wiesław Lechowicz oraz bp Andrzej Jeż. Razem z pasterzami Mszę św. sprawowało blisko 300 kapłanów z diecezji tarnowskiej, w tym księża dziekani, pracownicy kurii diecezjalnej, profesorowie i przełożeni WSD w Tarnowie, a także kapłani wyświęceni przez abp. Życińskiego. W Eucharystii uczestniczyły tłumy wiernych świeckich, alumni WSD w Tarnowie, WSD w Tuchowie oraz siostry zakonne. Obecni byli również przedstawiciele samorządu województwa małopolskiego, miast i gmin z terenu diecezji. Śpiew prowadził chór katedralny Pueri Cantores Tarnovienses.

Na zakończenie Mszy św., w imieniu duchowieństwa diecezji, przemówił ks. prof. Michał Heller, wieloletni współpracownik i przyjaciel zmarłego Arcybiskupa.

A oto, co powiedział 10 lat później w homilii wygłoszonej w tarnowskiej katedrze 10 lutego 2021 r. w okrągłą rocznicę odejścia do domu Ojca, naszego brata Józefa...

"Wielu z nas pamięta dzień, w którym biskup-nominat pierwszy raz przybył do diecezji tarnowskiej. Zgromadziliśmy się w auli seminarium Duchownego. Ksiądz Biskup wszedł na scenę i powitał nas słowami: Jestem Józef, wasz brat.

     

Na ks. abp. Józefa Życińskiego można spoglądać z różnych punktów widzenia; był kimś o wielu obliczach: przede wszystkim nieprzeciętnym człowiekiem, księdzem z powołania, wybitnym filozofem, utalentowanym pisarzem, ciętym polemistą, zdolnym zarządcą i subtelnie niosącym pomoc Samarytaninem (wiedzą o tym ci, którzy doznali Jego pomocy), potrafił być nawet zręcznym politykiem, gdy zaszła tego potrzeba.

Wierność to droga wstecz, do źródeł. Ale jest i droga w przeciwnym kierunku: od źródeł ku czasom, w których się żyje. To droga otwartości na współczesność. Podróż po tej drodze także w życiu trzeba wykonać. Bo nauka Jezusa Chrystusa nie jest statyczna, raz na zawsze zamrożona w jakichś formułkach; jest otwarta na potrzeby każdych czasów i każdego pokolenia. Akceptując dziś chrześcijaństwo, w jakimś sensie akceptujemy również jego historię. Oczywiście musimy robić to krytycznie, by nie pomylić ziarna z plewami, ale również, by nie zaprzepaścić tego, co do skarbca refleksji nad nauką Mistrza z Nazaretu dołożyły pokolenia pisarzy i myślicieli.

Do ich grona dołącza Józef Życiński. Dzieło Jego życia zamknięte; dopisał ostatnie zdanie… Nie od naszych werdyktów zależy, w jakim stopniu Jego myśl przeżyje Jego samego. Ale jest nam żal, że gdy był z nami, nie potrafiliśmy Go docenić i wykorzystać Jego talentów.

Znałem Go na tyle dobrze, iż wiem, że dziś chciałby nam zostawić przesłanie, …by nigdy nie pomylić ogrodnika ze Zmartwychwstałym."

Źródło – gość.pl , pismo urzędowe diecezji tarnowskiej - Currenda i Wikipedia

Ryszard Zaprzałka