Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Niechęć do Kościoła jest wykreowana przez media i kulturę.

 Rozmowa z Kariną Bosak (Ordo Iuris)

Wiemy, że media lewicowe i liberalne cechują się mocno antyklerykalnym podejściem, co sprawia, że wielu ludzi z lekceważeniem czy wręcz pogardą odnosi się do księży i ludzi wierzących w ogóle, a także do miejsc kultu. W głównej mierze winowajcami takich zdarzeń są środki przekazu i współczesna kultura – mówi Karina Bosak, dyrektor Centrum Wolności Religijnej Ordo Iuris.

Przygotowali Państwo raport dotyczący dokonanych w 2019 roku aktów nienawiści wobec chrześcijan. Z jakimi zdarzeniami tego typu mieliśmy do czynienia najczęściej?

Najliczniejsze, podobnie zresztą jak w poprzednich latach, były dewastacje mienia kościelnego. Dochodziło do nich zarówno na zewnątrz świątyń – na przykład do malowania napisów na murach – jak i wewnątrz – poprzez niszczenie rzeźb, krzyży czy tabernakulum. W ostatnim roku zaobserwowaliśmy jednak zdecydowanie więcej spraw dotyczących fizycznych ataków na księży, znieważeń oraz aktów obrazy uczuć religijnych, których głównymi sprawcami byli aktywiści ideologii LGBT. W 2019 roku liczba takich zdarzeń zdecydowanie wzrosła, w poprzednich latach nie były one aż tak widoczne.

Być może jest ich jeszcze więcej niż odnotowaliśmy, prawdopodobnie tak właśnie jest. Mogę mówić o tych, które zostały do nas zgłoszone. Owszem, najpoważniejsze akty nienawiści jak fizyczne ataki na księży były najgłośniejsze. Kolejne raczej nie mogłyby ujść uwadze gdyby do nich doszło. W poprzednich latach w ogóle ich nie notowaliśmy a w ubiegłym roku miało miejsce aż sześć: w Warszawie, Wrocławiu, Turku, Szczecinie, Częstochowie i Mosinie. Zostało też popełnione zabójstwo na terenie stolicy, ofiarą padł w kościelnej zakrystii ojciec jednego z księży.

Wielu ludzi w Polsce często poruszały znieważenia wizerunków świętych, na przykład rozpowszechnianie obrazoburczych grafik przedstawiających wizerunek Matki Bożej z tęczową aureolą. Liczne osoby zgłaszały się do nas ze względu na te zdarzenia, z prośbą o udostępnienie wzoru zgłoszenia zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, po czym zgłaszało tę sprawę na policję.

Do innych udokumentowanych przypadków dochodziło na paradach równości w stolicy czy Gdańsku. Aktywiści LGBT prezentowali tam sprofanowane wizerunki Matki Bożej czy Pana Jezusa, parodiowali Mszę świętą, dopuszczali się szyderstw, propagowali wrogość wobec chrześcijan i wyznawanych przez nich wartości. Są przesłanki do zakwalifikowania tych zdarzeń jako przestępstw popełnionych z nienawiści według definicji OBWE.

Niestety, takich przejawów nienawiści jest coraz więcej, są one coraz bardziej zuchwałe, aktywiści ideologiczni radykalnej lewicy są z nich dumni, wręcz chwalą się nimi.

Z czego, Pani zdaniem, wynika takie nasilenie aktów wrogości wobec wiary katolickiej?

Wyraźnie widoczna jest w mediach atmosfera, otoczka sprzyjająca takim incydentom, bardzo przykra dla duchowieństwa i w ogóle osób wierzących. Tak było również w zeszłym roku. Wiemy, że do kin wszedł wówczas film „Kler”, trwała kampania  filmu „Tylko nie mów nikomu” – z jednej strony idea słuszna, bo pedofilia jest jednym z najokropniejszych przestępstw i istnieje potrzeba oczyszczenia z niej wszelkich środowisk, w tym również kościelnych, jednak rozpowszechniony został krzywdzący stereotyp księży jako pedofilów. To było bardzo widoczne, bardzo intensywne, szczególnie w 2019 r. Z pewnością taka sytuacja przełożyła się na zaistnienie wspomnianych ataków fizycznych na osoby duchowne, a także na poczucie pogardy i wrogości części społeczeństwa wobec osób duchownych. Wiemy, że media lewicowe i liberalne cechują się mocno antyklerykalnym podejściem, co sprawia, że wielu ludzi z lekceważeniem czy wręcz pogardą odnosi się do księży i ludzi wierzących w ogóle, a także do miejsc kultu. W głównej mierze winowajcami takich zdarzeń są środki przekazu i współczesna kultura. Narzuciły one całemu społeczeństwu tę krzywdzącą propagandę, budując antykościelne nastroje.

Jak organa wymiaru sprawiedliwości odnoszą się do społecznej potrzeby ochrony prawnej wierzących?

Postępowania w tych sprawach wciąż trwają, nie wszystkie jeszcze dobiegły końca. W odniesieniu do raportu z zeszłego mroku złożyłam około dziesięciu wniosków w trybie dostępu do informacji publicznej na temat dalszego przebiegu tych spraw. Czekam na odpowiedzi. Jeżeli bezpośrednio nie uczestniczymy w postępowaniu, nie reprezentujemy którejś ze stron, to nie mamy bezpośredniego dostępu do akt. Jest tylko możliwość poznania dalszego ciągu sprawy ze źródeł ogólnodostępnych, na przykład lokalnych mediów.

Reakcje są różne. Zależy to od stopnia winy danej osoby, od tego, czy sprawca w ogóle został znaleziony i wielu innych czynników. W sprawie obrazoburczych grafik w jednym z miast doniesienie zostało przyjęte do rozpatrzenia przez prokuratora a w innych miejscach nie. Decyzje te są więc rozbieżne, jednak cały czas czekamy na ostateczne rozstrzygnięcia.

W ubiegłym roku odnotowali Państwo 40 aktów nienawiści wobec chrześcijan. Informacja na ten temat trafiła do Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, z myślą o raporcie sporządzanym przez nią każdego roku. Czy OBWE, poza publikowaniem wspomnianego opracowania podejmuje jakieś działania w obronie ludzi wierzących?

Ta organizacja bada skalę popełnianych w Europie przestępstw z nienawiści wobec wszystkich grup społecznych. Naszym celem było wystąpienie w obronie chrześcijan, którzy bez wątpienia są ofiarami takich czynów. Dotychczas raporty OBWE zdominowane były doniesieniami o czynach na tle rasistowskim, ksenofobicznym albo występowały po stronie grup LGBT. Chcieliśmy by te opracowania i statystyki były bardziej zbliżone do prawdy. Oprócz Ordo Iuris, jeszcze tylko dwie organizacje składają raporty dotyczące chrześcijan. Są to obserwatoria z Wiednia i Madrytu. Poza nimi podobne informacje przesyła jeszcze Stolica Apostolska. My publikujemy swoje raporty, inne, niestety nie są ogólnie dostępne. OBWE natomiast ogłasza własny raport, oparty na opracowaniach docierających z wielu krajów. Są to tylko liczby i ewentualnie skrótowe opisy poszczególnych sytuacji.

Mimo, że wspomniana organizacja ma na swoich sztandarach obronę praw człowieka w Europie, nie dba o chrześcijan tak jakby mogła. Dopiero pracujemy nad tym by sytuacja ludzi wierzących została przez OBWE zauważona. Na razie jednak z większą uwagą traktowane są inne grupy.

Jakiego rodzaju pomoc oferuje instytut Ordo Iuris osobom nieobojętnym wobec różnego rodzaju agresji ze strony jednostek czy środowisk wrogich Kościołowi?

Takie osoby mogą zadzwonić do naszego biura, także powiadomić nas przez profil CWR na Twitterze lub skontaktować się z nami przez stronę internetową cwr.ordoiuris.pl. Tam widnieje formularz, za pośrednictwem którego można opisywać i zgłaszać poszczególne incydenty wymierzone w chrześcijan. Odpowiadamy, odsyłając odpowiednie wzory pism bądź reagujemy adekwatnie do konkretnej sytuacji, badając daną sprawę.

Rozmawiał Roman Motoła (www.pch24.pl)