Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Siostra i brat

Dwoje sług Bożych z Polski zostanie wkrótce ogłoszonych błogosławionymi. Wśród nich jest wyjątkowa pielęgniarka z Krakowa, siostra Hanna Chrzanowska i skromny zakonnik, tercjarz franciszkański z Wieliczki, brat Alojzy Kosiba.Oboje żyli w XX wieku. Obydwoje znaleźli się w grupie 8 kandydatów na ołtarze, których dekrety beatyfikacyjne zatwierdził w sobotę 7 lipca papież Franciszek w czasie audiencji, której udzielił prefektowi Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Amato. Pozostałe osoby pochodzą z Kolumbii - troje, Hiszpanii - jedna i Włoch - dwoje. W 2007 roku nakręcono wybitny film pt. "Braciszek" w reż. A. Barańskiego na temat życia brata Alojzego Kosiby. W główną rolę wcielił się znakomity Artur Barciś. Warto go zobaczyć. Warto także sięgnąć po wydany w ubiegłym roku obszerny wybór wierszy z tomów z lat 1935 - 1971, znanego wielickiego poety i pedagoga Franciszka Surówki Brzegowskiego pt. "Konstelacje, którego wraz z Jerzym Świtkiem, byłem współredaktorem. Są w nim m.in. wiersze poety poświęcone właśnie bratu Alojzemu, z którym znali się z czasów dzieciństwa (bywał w rodzinnym domu autora w Brzegu, jako kwestarz), i którego wspomina, jako "dobrego, cichego, pokornego, ale równocześnie wesołego i sprytnego braciszka".

Służebnica Boża Hanna Chrzanowska byłą jedną z pierwszych w Polsce osób, zajmujących się pielęgniarstwem społecznym. Urodziła się 7 października 1902 r. w Warszawie. Była córką Ignacego Chrzanowskiego, wybitnego profesora literatury polskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego.

W 1924 roku ukończyła Warszawską Szkołę Pielęgniarstwa. Była instruktorką pielęgniarstwa w otwartej opiece zdrowotnej w Uniwersyteckiej Szkole Pielęgniarstwa w Krakowie oraz asystentką dyrektorki Warszawskiej Szkoły Pielęgniarstwa. Jako stypendystka Fundacji Rockefellera, w czasie okupacji oddała wszystkie swoje siły pracy społecznej w Sekcji pomocy Wysiedleńcom Polskiego Komitetu Opiekuńczego.

Po wojnie pracowała w Uniwersyteckiej Szkole Pielęgniarsko-Położniczej w Krakowie jako kierowniczka działu pielęgniarstwa w otwartej opiece zdrowotnej. Zorganizowała praktyki w pielęgniarstwie przemysłowym, przyszpitalnym oraz domowym - były to prace pionierskie w powojennej Polsce. Jej zdaniem, celem całego szkolenia winno być wyczulenie na faktyczne potrzeby chorego i zrozumienie jego psychiki. Po przejściu na emeryturę oddała się działalności społecznej. Z jej metod pracy do dziś korzystają szkoły pielęgniarskie w całym kraju.

Hanna Chrzanowska zmarła 29 kwietnia 1973 r. Kard. Karol Wojtyła powiedział nad jej trumną: "Dziękujemy Bogu za to życie, które miało taką wymowę, które pozostawiło nam świadectwo tak bardzo przejrzyste i czytelne. Niech promieniowanie Twej posługi trwa wśród nas i wszystkich nas nieustannie poucza, jak służyć Chrystusowi w bliźnich".

Brat Alojzy Kosiba był znanym w Wieliczce kwestarzem i jałmużnikiem. Jeszcze za życia zyskał sobie szacunek i opinię człowieka świętego. Był wielkim czcicielem Matki Boskiej, człowiekiem głębokiej modlitwy i wrażliwości na los najuboższych.

Brat Alojzy rozwinął apostolstwo miłosierdzia chrześcijańskiego, materialnego i duchowego, wśród najuboższych, chorych, dzieci, zwłaszcza sierot.

W wioskach, zwłaszcza w tych oddalonych od miast, kolportował czasopisma katolickie, modlitewniki i książki religijne, pośredniczył w nabywaniu lekarstw i ziół leczniczych, niepiśmiennym pisywał listy do synów w wojsku lub na emigracji za chlebem, czasami sam od siebie do nich pisywał, niektórych nauczył nawet czytać i pisać.

Był także powiernikiem duchowym wielu ludzi, szczególnie prostych, onieśmielonych lub zahukanych przez otoczenie, zwłaszcza w sprawach sumienia i wiary. Był niezwykle gorliwym apostołem trzeźwości i abstynencji. Doprowadzał w wielu wypadkach do zgody sąsiedzkiej i rodzinnej. Uczulał sąsiadów na potrzeby sierot, kalek i osób samotnych.

Szczególnie przyciągał do siebie dzieci, które otaczały go gromadą gdziekolwiek się pojawił. Wiele razy pośredniczył w przekazywaniu pomocy dla rodzin potrzebujących wsparcia, a wstydzących się o nie prosić. Doprowadzał lekarzy do samotnych chorych, troszczył się o ich posiłki i lekarstwa. Z wielkim poświęceniem i miłością opiekował się ubogimi, którzy dość licznie codziennie przychodzili po wsparcie lub posiłek do furty klasztornej. Ubogich nazywał swoimi "panami" lub zdrobniale "paneczkami".

źródło - Deon.pl

Zdjęcia: Plakat z filmu - materiały promocyjne dystrybutora, Grzegorz Gałązka /galazka.deon.pl/ public domain, Public domain, via Wikimedia Common