Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Przyjechałem tutaj...

aby się napatrzeć, a raczej komu przypatrzeć…nie tylko oczami ciała,    ale przede wszystkim wzrokiem serca i wiary…  Nie macie pojęcia, jak ja zawsze lubiłem jeździć do Tarnowa... (św. papież Jan Pawel II)

Właśnie mija 30. rocznica dwudniowego pobytu św. Jana Pawła II w Tarnowie i beatyfikacji bł. Karoliny Kózkówny. 10 czerwca 1987 roku papież Polak w ramach III pielgrzymki do Ojczyzny odwiedził Tarnów. Była to I pielgrzymka Jana Pawła II do diecezji tarnowskiej. To było jedno z największych zgromadzeń w historii tego wielkiego pontyfikatu. 30 lat temu na spotkanie z Janem Pawłem II przybyło do Tarnowa około dwóch milionów ludzi. Z całej Polski i z zagranicy, w tym wielu rolników. Papież podczas uroczystej mszy św. beatyfikował Karolinę Kózkównę z Wał Rudy, która zginęła w obronie czystości i na końcu tego historycznego wydarzenia podniósł do godności arcybiskupiej ordynariusza diecezji tarnowskiej, biskupa Jerzego Ablewicza. To były niezapomniane dwa dni, bez wątpienia największe wydarzenie w blisko 700 letniej historii Tarnowa i 200-letniej historii Dziecezji Ternowskiej. Całe miasto zostało spontanicznie udekorowane przez jego mieszkańców, pełno było emblematów papieskich, flag i kwiatów. Nierzadko całe frontony domów obejmowały wielkie napisy; „Tyś jest opoka”, „Witaj Pasterzu”, a niektóre balkony przypominały wręcz małe ołtarze. Przez dwa dni 9 i 10 czerwca 1987 r. Jan Paweł II był wśród nas w Tarnowie i pamięć tego, co się wówczas stało, czego byliśmy świadkami i co przeżyliśmy pozostaje do dziś żywa, czego najlepszym dowodem są uroczyście obchodzone co roku kolejne rocznice tamtej wielkiej wizyty. W tym roku centralne uroczystości odbedą się w niedzielę 11 czerwca w parafii pw. bł. Karoliny w miejscu, gdzie 30. lat temu Święty Jan Pawel II odprawił uroczystą mszę św. beatyfikacyjną. Ale już we czwartek 8 czerwca odbyło sie tam diecezjalne spotkanie Szkolnych Kół Caritas. Dzień później na placu przed kościołem bł. Karoliny były liczne koncerty i spotkania. Zaś w sobotę na placu przykościelnym odbył piknik rodzinny "30 lat temu i dziś" . A jego program wypełniły m.in. Papieski Memoriał Biegowy, występy zespołów, konkursy i wspólne śpiewanie ulubionych pieśni JPII. Natomiast w niedzielę, 11 czerwca będzie miała miejsce główna uroczystość. W kościele pw. bł. Karoliny o 12.00 zostanie odprawiona uroczysta Msza św. pod przewodnictwem bpa ordynariusza Andrzeja Jeża.

To miejsce cieszy się wielką czcią, jaką wierni darzą św. Jana Pawła II – mówi ks. prałat Stanisław Dutka, proboszcz parafii. – W każdy poniedziałek po Mszy wieczornej jest specjalne nabożeństwo poświęcone św. Janowi Pawłowi II i bł. Karolinie. Do Księgi Łask ludzie wpisują prośby i podziękowania, są specjalne modlitwy dziękczynno – błagalne i wiele osób przez wstawiennictwo tych dwojga świętych otrzymuje potrzebne łaski, wyprasza Boże błogosławieństwo, pomoc. To jest bardzo widoczne, namacalne i tego doświadczamy – zwraca uwagę ks. Dutka.

Okrągła 30. rocznica historycznej wizyty naszego ukochanego Jana Pawła II w Tarnowie, to dobra okazja do przypomnienia jej szczegółów.
                                                                                                   
Wieczorem 9 czerwca 1987 r. o godz.20.45 Ojciec Święty przyleciał helikopterem z Lublina. Śmigłowiec wylądował przy hali sztucznego lodowiska w Tarnowie - Mościcach. Stamtąd papamobile Ojciec Święty przyjechał przez miasto wśród wiwatujących tłumów mieszkańców i gości, m.in. ulicą Krakowską do Domu Biskupiego przy ulicy Mościckiego. Wieczorem pod budynek przyszły setki rozentuzjazmowanych ludzie i wzorem Krakowa odbyło się niezaplanowane spotkanie z Papieżem. Jan Paweł II pojawił się w specjalnie na tę okazję przygotowanym oknie Kurii na pierwszym piętrze i stamtąd rozmawiał z tarnowianami, wśród których dominowała rozśpiewana młodzież.

 

Następnego dnia 10 czerwca w obecności ponad dwóch milionów wiernych zgromadzonych nieopodal blokowiska „Falklandów” nasz Papież odprawił o godz. 9 na fundamentach nowo budowanego kościoła pod wezwaniem Błogosławionej Karoliny pontyfikalną mszę świętą, podczas której beatyfikował Karolinę Kózkównę. W drodze do ołtarza zaprojektowanego przez ks. dr Tadeusza Bukowskiego w kształcie symbolicznego krzyża, jako „bramy przejścia przez męczeństwo” z umieszczonym centralnie obrazem błogosławionej Karoliny, Ojciec Święty pobłogosławił 128 kamieni węgielnych pod budowę nowych kościołów oraz trzy dzwony dla nowej świątyni: „Jan Paweł II”, „Karolina” i „Jerzy”. Beatyfikacyjną mszę świętą wraz z Papieżem koncelebrował m.in. gospodarz uroczystości biskup ordynariusz Jerzy Ablewicz. W liturgii udział wzięli m.in. kardynałowie J. Glemp, F. Macharski i H. Gulbinowicz, wysocy rangą dostojnicy watykańscy, kilkudziesięciu biskupów, w tym biskupi tarnowscy J. Gucwa, P. Bednarczyk i W. Bobowski, a także setki księży. Byli obecni reprezentanci władz i dyplomacji, przedstawiciele różnych kościołów i wyznań oraz delegacje wielu organizacji i stowarzyszeń. Uroczysta procesja z darami zdawała się nie mieć końca…

 

W tej jedynej w historii Tarnowa papieskiej mszy uczestniczył dosłownie cały Tarnów i milionowe rzesze przyjezdnych, wśród nich siostry błogosławionej Karoliny -  Katarzyna i Maria, którzy już od wczesnego popołudnia dzień wcześniej gromadzili się na rzędzińskich błoniach. Zresztą nikt chyba nie spał tamtej nocy, ulicami miasta maszerowały nieprzebrane tłumy rozśpiewanych i rozmodlonych ludzi, świadomych uczestnictwa w czymś absolutnie wyjątkowym i niepowtarzalnym Otwarte były wszystkie kościoły i… większość sklepów. Niestety gwałtowna ulewa, jak przeszła nad Tarnowem – Rzędzinem w noc poprzedzającą beatyfikacyjną celebrę uniemożliwiła przejazd papamobille z Papieżem pomiędzy sektorami, które miejscami przypominały błotne jeziora. Ja sam już o trzeciej w nocy wyruszyłem wraz z rodziną na spotkanie z Janem Pawłem II, który, jako że mieszkałem dosłownie tuż obok rezydencji biskupiej, chociaż przez kilka godzin był moim sąsiadem. Względy bezpieczeństwa sprawiły, że przez te dwa dni żyłem, jak w oblężonej twierdzy. 

 

"(...) Raduję się, że mogę być dzisiaj z wami. Ta ziemia od lat była mi bliska. Wpatrywałem się z podziwem w uroki jej krajobrazu, wędrowałem górskimi pasmami i dolinami wzdłuż potoków. Doznawałem wiele gościnności. I jest mi bliski ten Kościół. A chociaż dzisiaj przybywam do was jako pielgrzym ze stolicy św. Piotra w Rzymie, to przez lata byłem tu sąsiadem. I doznawałem dobrego, serdecznego sąsiedztwa.”
Tymi słowami Papież rozpoczął homilię na tarnowskich błoniach. A to niepowtarzalne zgromadzenie modlitewne zakończyła wspólnie wykonana przez pielgrzymów i liczącą1050 osób orkiestrę dętą wraz z 1500 osobowym chórem - Rota.

 

Po południu o godz.14 Jan Paweł II spotkał się na Placu Katedralnym z duchownymi i nieprzebranymi tłumami wiernych. Tam odbyły się przed monumentalną mierzącą 150 cm monstrancją, będącą dziękczynnym darem duchowieństwa za dwieście lat diecezji, Nieszpory Eucharystyczne, w czasie których pasterz naszej diecezji wręczył Ojcu Świętemu relikwie nowo błogosławionej w pięknej rzeźbiarskiej oprawie. Bezpośrednio po nich papieski orszak odleciał do Krakowa.

I jeszcze tytułem przypomnienia...
Habemus papa, mamy papieża! – te słowa, które rozległy się na placu św. Piotra kilkanaście minut po godzinie osiemnastej 16 października 1978 roku, odmieniły życie nie tylko Karola Wojtyły. Dziś w dwa lata po śmierci tego wielkiego papieża, z perspektywy blisko 27 lat tego wyjątkowego pod każdym względem pontyfikatu, widać wyraźnie, w jakim stopniu wpłynął on na losy Polski i całego regionu Europy Środkowowschodniej, na Kościół w Polsce i na świecie, jak trwale odmienił styl papieskiej posługi. Kiedy wypowiadał na balkonie Pałacu Apostolskiego swoje papieskie credo - „Nie lękajcie się!” sam chyba nie wiedział, jak daleko go ono zaprowadzi. Podobnie, jak natchnione wezwanie Ducha  św. na placu Zwycięstwa w Warszawie, podczas pierwszej pielgrzymki do ojczyzny, w pamiętnym czerwcu 1979 roku. Tamte prorocze słowa - „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej Ziemi”, ziściły się zdumiewająco szybko. Żył 85 lat, kiedy został papieżem miał 58, był 265 następcą św. Piotra i pierwszym od 1523 roku papieżem nie – Włochem. Sprawował swój urząd przez 9665 dni, odbył 104 pielgrzymki poza granice Włoch. W ciągu 543 dni przemierzył 1 162 615 km, odwiedzając 129 narodów w 205 krajach i 617 miastach. Najwięcej, bo 9 razy odwiedził Polskę, w tym dwukrotnie naszą diecezje. Nawiedzając diecezję tarnowską Ojciec Święty zachęcał nas do gorliwszego naśladowania Jezusa i dążenia do świętości. Czynił to ukazując przykład Błogosławionej Karoliny, którą beatyfikował w Tarnowie w 1987 roku, oraz Świętej Kingi, którą kanonizował w Starym Sączu w 1999 roku. Łącznie beatyfikował 1343 osoby i kanonizował 482 błogosławionych. Jan Paweł II pozostawił po sobie m.in. 14 encyklik, 13 adhortacji, 38 listów apostolskich i 18 motu propiro. Był wybitnym poetą i pisarzem, ale przede wszystkim wielkim mistykiem. Żaden papież nie był tak kochany. Żaden nie gromadził takich tłumów, szczególnie młodzieży. Żaden też tak nie cierpiał i nie umierał na oczach świata Jego śmierć 2 kwietnia 2005 roku była, jak pieczęć potwierdzająca dokonane dzieło, zamykająca przełomowy rozdział historii kościoła i świata. Ostatnie słowa Jana Pawła II – „Pozwólcie mi odjeść do domu Ojca”, były jak płomienie dopalającej się świecy. Odszedł największy Polak, nasz słowiański brat, ale pozostało nam jego przesłanie. I pokolenie JPII. Oby tylko Jego słowa stały się ciałem.

Ryszard Zaprzałka (zdjęcia z archiwm tarnowskiego kościoła)