Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

PO SĄSIEDZKU: FESTIWAL MUZYCZNYCH ZACHWYTÓW 2

czyli
MUSICA DIVINA W KRAKOWIE

 Czwarta edycja krakowskiego festiwalu Musica Divina przechodzi właśnie do historii - podsumowuje nasza specjalna korespondentka Katarzyna Cetera, Organizatorzy nie ukrywają, że jeszcze kilka tygodni temu pytanie, czy się w ogóle odbędzie, spędzało im sen z powiek. Z tego niepokoju i tej niepewności narodziła się idea Festiwalu społecznego, czyli nowej formuły finansowania i funkcjonowania tego przedsięwzięcia. Chcemy się jeszcze bardziej wsłuchać w intuicje Publiczności, rozpocząć wspólną  drogę do artystycznej niezależności Musica Divina i ścisłej współpracy w tworzeniu  nie tylko jej finansowych podwalin, ale również artystycznych perspektyw.

Poświęcając tegoroczną odsłonę festiwalu zmarłemu równo przed 500 laty Josquinowi des Préz – (Iosquinus Desprez), flamandzkiemu kompozytorowi, który doprowadził do szczytu rozwój polifonii renesansowej, organizatorzy nie tylko wskrzeszają pamięć o tej niezwykłej osobowości artystycznej dawnych wieków. Wskazują, że kompozytor ten stał się punktem odniesienia dla wielu swoich artystycznych spadkobierców, był bowiem człowiekiem niezwykle wpływowym, który - jak nikt przed nim - zasmakował sławy i uznania jeszcze za życia. Ksiądz, śpiewak, autor około dwudziestu mszy i licznych motetów niezwykle sprawnie splatał sacrum z profanum, wykorzystując w swoich utworach nie tylko motywy z chorału gregoriańskiego, ale też np. popularne piosenki. Był też jednym z pierwszych - jeśli nie pierwszym w ogóle - muzycznych celebrytów swojej epoki:

Choćby tylko z tego powodu, warto do Josquina wracać i dać się porwać  koronkowej przeplatance głosów, która niczym kreska renesansowego architekta  konstruuje monumentalny, trójwymiarowy gmach – wzniesiony ku chwale Boga i ku  demonstracji geniuszu człowieka – czytamy w publikacjach festiwalowych.

Ta niezwykła muzyczna impreza rozpoczęła się 3 sierpnia, we wtorek, występem Sollazzo Ensemble z Bazylei, który odbył się w Kościele św. Anny. Zespół przyjechał do Krakowa z programem, który stał się w pewnym sensie muzycznym kontekstem dla muzyki tworzonej przez des Préza. Probram występu, zbydowany głównie wokół twórczości Johannesa Ockeghema, uważanego za nauczyciela Josquina.

Kolejnego festiwalowego dnia, 4 sierpnia, organizatorzy zaprosili nas na koncert moskiewskiego żeńskiego kwintetu Uzorika prowadzonego i założonego przez Varvarę Kotovą, solistkę znanego już festiwalowej publiczności zespołu Sirin. W repertuarze zespołu znalazły się utwory sakralne, liturgiczne i poetyckie dawnej Rusi, a nawet dwa utwory Tomasza z Szadka, opracowane specjalnie na zamówienie Musica Divina. Artystki bisowały dwukrotnie, wzbudziły też niespotykany entuzjazm wśród licznie zgromadzonej w Kościele pw. św Floriana festiwalowej publiczności.

 Czwartkowy wieczór, 5 sierpnia, wypełniła z kolei muzyka kameralna, nieomal intymna, w wykonaniu duetu Armonía Concertada. Wybitnemu hiszpańskiemu lutniście, Arielowi Abramovichowi, towarzyszyła niesamowita sopranistka, Maria Christina Kiehr, znana nie tylko z urzekających interpretacji muzyki dawnej, ale też ze ścieżki dźwiękowej do filmu „Wszystkie poranki świata” (1991, reż. Alain Corneau) W koncercie gościnnie wziął udział młody, uznany tenor Jonatan Alvarado (Sollazzo Ensemble, Da Tempera Velha). Koncert wypełniły motety Josquina des Préz w autorskich aranżacjach Ariela Abramovicha.

 Przedostatniego dnia festiwalu (6.08) usłyszeliśmy dwugłosowe pieśni średniowieczne, szwedzkie pieśni ludowe i średniowieczne szwedzkie ballady w wykonaniu sopranistek: Anny Marii Friman (znanej m. in. z Trio Mediaeval, Alternative History) i Heleny Ek. Do artystek dołączył przygotowany przez Katarzynę Śmiałkowską oktet, a w tym poszerzonym składzie wybrzmiały napisane specjalnie na zamówienie Musica Divina, w hołdzie Josquinowi i inspirowane jego twórczością kompozycje Mariusza Kramarza

 Finał Musica Divina 2021: IOSQVINVS okazał się prawdziwą ucztą dla wielbicieli perfekcyjnego wykonawstwa muzyki wokalnej – wyczekiwany już od ubiegłego roku koncert brytyjskiego zespołu The Gesualdo Six mogliśmy podziwiać w Bazylice Bożego Ciała na krakowskim Kazimierzu. W programie znalazły się motety Josquina des Préz, utwory dawniejszych kompozytorów, z których flamandczyk czerpał, a także muzyka polska: Wacław z Szamotuł, Piotr z Grudziądza, czy pochodząca z archiwum katedry wawelskiej „Missa Mater Matris” Krzysztofa Borka bardzo silnie „zainspirowana” Josquinowską „Missa Mater Patris”.
 
 Złożony z najlepszych młodych brytyjskich śpiewaków zespół wokalny,kierowany przez Owaina Parka, został założony w 2014 roku na potrzeby wykonania Ciemnych Jutrzni na Wielki Czwartek Gesualda da Venosy w kaplicy Trinity College w Cambridge. W pierwszych pięciu latach działalności, zespół wykonał ponad 150 koncertów w Wielkiej Brytanii i za granicą. W tym czasie muzycy utwierdzali się w swojej pasji do wspólnego śpiewania, którą wynieśli z wcześniejszego doświadczenia w chórach kościelnych i katedralnych w różnych częściach kraju.

 The Gesualdo Six regularnie koncertuje na festiwalach w Europie, często angażuje się w działalność edukacyjną poprzez prowadzenie warsztatów dla chórów i kompozytorów oraz występując z lokalnymi muzykami. Zespół zorganizował dwa konkursy kompozytorskie, a edycja 2019 zaowocowała ponad trzystoma zgłoszeniami z całego świata.

 Na początku 2018 roku ukazała się debiutancka płyta The Gesualdo Six zatytułowana English Motets (wyd. Hyperion Records), która spotkała się z uznaniem krytyków, a pod koniec 2019 roku do sprzedaży trafił świąteczny album Christmas, na którym znalazł się popularny repertuar bożonarodzeniowy. Najnowszym nagraniem grupy jest Fading, płyta inspirowana kompletą nagrodzona przez Limelight Magazine jako najlepszy wokalny album 2020 r.

Jak co roku, festiwalowi towarzyszy wysmakowana publikacja, zawierająca – obok programów koncertowych – cykl esejów oraz wywiady z artystami. Tym razem wybrzmiał w niej również głos Publiczności. Wraz z zainicjowaną właśnie przez Fundację inCanto ideą Festiwalu Społecznego, czyli nowej formuły finansowania i funkcjonowania Musica Divina, organizatorzy chcą jeszcze bardziej wsłuchać się w intuicje Słuchaczy, by rozpocząć wspólną drogę do finansowej niezależności festiwalu i ścisłej współpracy w tworzeniu nie tylko jego finansowych podwalin, ale również artystycznych perspektyw.

W tradycji nie chodzi o oddawanie czci popiołom – to zdanie Lukasa Henninga wypowiedziane po ubiegłorocznym koncercie na Musica Divina szczególnie dobitnie mówi o tym, co nie jest sensem trwania festiwalu. A co jest sensem? Może właśnie zachwyt? W poszukiwaniu tego zachwytu warto było wybrać się do Krakowa – po sąsiedzku.

Katarzyna Cetera

zdjęcia - organizatorzy