Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

TARNÓW I OKOLICE: PIĘKNO ROCKOWEGO TARNOWA

czyli
PREMIERA NOWEGO KLIPU ANVISION

Tarnowska grupa AnVision znana jest chyba bardziej poza Tarnowem niż w samym mieście - konkluduje Katarzyna Cetera, chociaż to z naszym miastem związani są muzycy wchodzący w skład zespołu. W Tarnowie wydawane są ich płyty a promocja każdej z nich właśnie tu się rozpoczyna – oczywiście każdorazowo staje się też wydarzeniem artystycznym zauważonym i docenionym nie tylko w skali kraju. Muzyka AnVision to połączenie rocka i metalu z progresywnymi elementami. Mocne gitarowe riffy przeplatane są łagodniejszym, przestrzennym brzmieniem. Pomimo dość rozbudowanych kompozycji (niektóre utwory AnVision trwają nawet kilkanaście minut), to można doszukać się w nich również dość przebojowych fragmentów, a to za sprawą łatwo wpadających w ucho lini melodycznych.

Zespół istnieje od 2007 roku, został założony przez gitarzystę Grega Ziółka, perkusistę Marcina „Larza” Duchnika i pierwszego wokalistę Marcina Gadka. Pierwszy skład  uzupełnił klawiszowiec Andrzej Niewiedomski i basista Artur Serwin. W 2011 roku   dołączyli nowi muzycy: wokalista Marek „MarQus” Ostrowski i klawiszowiec Łukasz Piwowoński. W 2013 roku także basista Karol „Karaluz” Wadowski i klawiszowiec Waldemar „Valdi” Różański ”. Przez kilka ostatnich lat przedpandemicznych lat zespół zagrał wiele koncertów mocno oklaskiwanych przez publiczność.

AnVision ma na koncie 3 albumy, liczne trasy koncertowe, ogromną liczbę entuzjastycznych recenzji i szerokie spektrum działań promocyjnych w Polsce, Europie i poza nią m.in. odbyli oni europejską trasę z Tarją Turunen.

Swoim pierwszym długogrającym albumem zatytułowanym ASTRALPHASE, wydanym pod koniec sierpnia 2012, zespół mocno zaznaczył swoją obecność na rockowym rynku muzycznym w Polsce. Płyta została również zauważona i doceniona poza granicami Polski a w związku z jej wydaniem pojawiło się też sporo pozytywnych recenzji. Sam krążek znalazł się na wysykoch pozycjach w wielu zestawieniach i plebiscytach na najlepsze rockowe wydawnictwo roku 2012. O pierwszej płycie zespołu tak pisał Piotr Michalski:
 Gdy słucham albumów takich jak "AstralPhase" to każdorazowo zastanawiam się, ile jeszcze jest takich wyśmienitych kapel, które tkwią gdzieś podziemiu a mają w  sobie tak wielki potencjał? Tym bardziej cieszy, że co jakiś czas światło dzienne  ujrzy taka perełka jak krążek AnVision. Płyta ma wyśmienite masywne brzmienie a  połączenie mocnych gitar i klawiszowych brzmień przywodzi na myśl Threshold.  Myślę, że fani ostatniego dokonania brytyjskiej formacji ("March of Progress")  powinni w te pędy nabyć "AstralPhase" […].

     

NEW WORLD - drugi długogrający album w dorobku formacji – został wydany w 2016 roku. To chyba on spowodował, że kariera AnVision nabrała rozmachu i rozpędu, co rzecz jasna zebrało żniwo w postaci serii koncertów i bardzo przychylnych recenzji. Marcin Magiera nie tylko umieścił płytę tarnowskiego zespołu w rankingach ROCKAREA, ale wystawił jej swoistą laurkę:
 Nasi prog metalowi wyjadacze z Tarnowa, nie mają się czego wstydzić. Poziom  światowy. Świetnie brzmiący dobrze wyprodukowany materiał. „New World” to  brzmieniowa żyleta, a zarazem melodyjność w jednym.

Tarnowski zespół wydaje płyty niemal dokładnie co cztery lata, nic więc dziwnego, że kolejny krążek LOVE& HATE ukazał się w 2020 roku. Ale że trafiło na „czasy zarazy”, wszelkie działania związane z jej promocją tego albumu zostały zamrożone. Płytę udało się wydać, a recenzje od początku były entuzjastyczne. Tak opisuje swoje wrażenia „słuchacz” na blogu www.poleczkazplytami.blogspot.com
 Od początku jest mocno. Już otwierający krążek tytułowy Love & Hate doskonale  wprowadza w klimat płyty. Tu nie ma jeńców. Mocny wokal, wsparty w refrenach  umiejętnie wykorzystanym growlingiem, zmienne tempo, wyeksponowana gitara i  nisko brzmiący bas zapowiada niebanalne przeżycia. Mamy tu wszystko co się  ściera w życiu i w kontaktach międzyludzkich – zabójcze tempo, kipiące uczucia,  chwile refleksji i ciepło miłości. Te wszystkie uczucia nie zawsze dają się pogodzić.  Bywa, że w efekcie serce nie wytrzymuje i trzeba zwolnić. Ów przedstawiony  obrazowo na okładce mięsień, pozszywany z żywych i martwych fragmentów, gdzie  zwykle lokujemy uczucia jest dobrą metaforą. Pokazuje do czego prowadzi starcie  miłości i nienawiści […].

Klip stworzony do najbardziej chyba wpadającego w ucho utworu pochodzącego z tej płyty, HOMELESS HEART grupa AnVision nagrała po kilku miesiącach zmagań z wieloma przeciwnościami losu. Nadszedł też - nareszcie - czas na jego premierę, i to od razu podwójną: realna i wirtualną. Obraz został wyreżyserowany przez basistę zespołu, Karola "Karaluz'a" Wadowskiego, zdjęcia i montaż są dziełem Marcina Brudnego.

Pierwsza publiczna odsłona na wielkim ekranie odbyła się w rodzinnym mieście kapeli Tarnowie w Whiplash Music Bar przy ul Wałowej 2. Przy tej miłej okazji zorganizowano również niezwykle miłe spotkanie z członkami zespołu AnVision oraz z realizatorami produkcji, jak również z główną postacią klipu, w którą wcielił się Mariusz Gagatek, znany z kilku obrazów filmowych i serialowych. Spotkanie było wydrzeniem muzycznym: zespół w nietypowych warunkach lokalowych i akustycznych zagrał kilka swoich utworów. Wydarzenie stało się również okazją do zakupu płyt, koszulek i innych produktów AnVision. Goście mogli liczyć też na mały poczęstunek, a przede wszystkim na świetną, muzyczną (i towarzyską) atmosferę.

W niedzielny wieczór, 25 lipca, premiera klipu HOMELESS HEART odbyła się premiera druga - w sieci. Klip powstał w Tarnowie i jest na wskroś tarnowski: żadna dotychczasowa produkcja nie ukazywała naszego miasta z tak urokliwej, nostalgicznej strony. W kuluarach pojawiają się głosy, że teledysk lepiej promuje miasto niż cały wydział promocji tegoż miasta i cała jego administracja. Z taką opinia trudno się nie zgodzić. Kliknijcie w link – tu znajdziecie klip zespołu AnVision:
https://www.youtube.com/watch?v=bdcEZD4gL2M&ab_channel=Anvisionband

Twórczość AnVision to niesamowita muzyczna przygoda, przepełniona energią i fantastyczną atmosferą, którą można poczuć na koncertach. Doskonały kontakt z publicznością i „światowy” poziom artystyczny z pewnością pozostawia niezapomniane wrażenia. Niestety, zespół w Tarnowie koncertował dość dawno. Po prostu – cudze chwalimy bardziej ochoczo.

Katarzyna Cetera

Zdjęcia - internet oraz fb