Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

PO SĄSIEDZKU: OPERA RARA ROZWIJA SKRZYDŁA

czyli
KRAKÓW KOCHA ORLIŃSKIGEO

14 marca mieliśmy okazję zobaczyć i usłyszeć na żywo niezwykłego młodego artystę - pisze w swojej korespondencji Katarzyna Cetera. Jakub Józef Orliński – bo o nim mowa - wystąpił na gościnnej scenie Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie z towarzyszeniem Capelli Cracoviensis w ramach festiwalu OPERA RARA. To chyba najczęściej powtarzane od kilku lat polskie nazwisko w świecie opery – kontratenor, niezwykła osobowość sceniczna i medialna. Młody, charyzmatyczny, naturalny, przystojny, pełen uroku, radosny, obdarzony wyjątkowym głosem – te cechy wyróżniają go nie od dziś. Krytycy powtarzają je jak mantrę.

Był to pierwszy taki koncert po zimowym lockdownie – z udziałem publiczności. Biletów jednak zabrakło już kilka godzin po otwarciu sprzedaży. Koncert był nie tylko świetny, okazał się także absolutnie wyjątkowy - nie tylko z uwagi na udział widzów. Młody artysta był gościem specjalnym festiwalu. Wystąpił z nietypowym – jak dla siebie - repertuarem, obyło się tym razem bez „hitów” w rodzaju Vedrò con mio diletto czy Pena tiranna (ba, nie było ich nawet na bis!) – a przecież śpiewak niemal specjalizuje się w wykonywaniu muzyki włoskiej i arii Händla.

 W programie wydarzenia, które - mimo udziału publiczności - było transmitowane nieodpłatnie zarówno przez radiową Dwójkę, jak i na platformie Play Kraków oraz na Facebooku, Händla co prawda nie zabrakło, ale usłyszeliśmy raczej utwory, które artysta nagrywał z capellą cracoviensis latem 2020 roku w Teatrze Łaźnia Nowa: m.in. trzy arie – z opery PARTENOPE, TOLOMEO RE D'EGITTO I RICCARDO PRIMO. Ale to dopiero w drugiej części koncertu. W części pierwszej znalazła się sekwencja STABAT MATER Antonio Vivaldiego. Koncert zakończyła równie nietypowa co piękna aria Bacha Schlummert ein, ihr matten Augen.

 Jakub Jozef Orliński wystąpił podczas festiwalu Opera Rara już dwa lata temu. Wykonał wtedy zestaw pieśni z towarzyszeniem fortepianu, na którym grał Michał Biel. Tym razem mogliśmy go zobaczyć (i usłyszeć!) w operowym repertuarze wraz z Capellą Cracoviensis i koncertmistrzem Robertem Bacharą. Na klawesynie i organach grał Marcin Świątkiewicz. Capella Cracoviensis jest świetną orkiestrą. To olbrzymia przyjemność, by po pandemii w końcu mieć obok siebie duży zespół i razem robić to, co się kocha – komentował kontratenor. Grudniowy koncert w ICE został odwołany z wiadomych względów.

 Krytycy razem z publicznością zgodnie chwalą jego piękną ujmującą barwę głosu, miękkie legato, naturalne messa di voce w partiach lirycznych i staranną, wypracowaną technikę, temperament i wirtuozerię w popisowych ariach di bravura - czytamy w zapowiedzi festiwalowej. I trudno się z tą opinia nie zgodzić. Krakowska publiczność kocha Orlińskiego miłością bezwarunkową. Niedzielny koncert nagrodzony został dwukrotnymi owacjami na stojąco i żywiołowymi reakcjami licznie zgromadzonej w Teatrze im. Juliusza Słowackiego – także młodej (wręcz nastoletniej) publiczności.

 Jakub Józef Orliński jest chyba modelowym artystą naszych czasów, takim operowym celebrytą. Jego nagranie z festiwalu w Aix-en-Provence zamieszczone jest na łamach znanego portalu społecznościowego i bije do dziś rekordy popularności. Artysta nie tylko śpiewa: tańczy breakdance niemal z taką samą wirtuozerią, aktywnie działa w mediach społecznościowych, udziela wywiadów.

Jego talent został już chyba zauważony na całym świecie: Orliński ma bowiem na koncie wiele międzynarodowych laurów, m.in. Grand Prix nowojorskiego Marcella Sembrich International Vocal Competition i Metropolitan Opera National Council Auditions - a to przecież dopiero początek jego kariery.

W festiwalowej wypowiedzi czytamy o artyście: Cała jego aktywność w tej dziedzinie zdziałała więcej dla popularyzacji opery, niż niejedna obliczona specjalnie na ten cel kampania. W czasie pandemicznego zamknięcia nie zwolnił tempa i mając ograniczone możliwości występów, pojawiał się w różnych programach, najczęściej nie zajmujących się wcale operą, udzielając wywiadów. Po reakcjach ich widowni, zwykle nieskładającej się bynajmniej z melomanów i znawców, za to przede wszystkim z ludzi młodych (vide komentarze pod występem w hiszpańskim talk-show „La Resistencia” ze stycznia tego roku), widać, że do klasycznego śpiewu bardziej niż dydaktyczny zapał przyciągnąć może bezpretensjonalność i wyrazista osobowość.

Niedzielny koncert to jednak nie tylko Jakub Józef Orliński, to także świetni instrumentaliści i znakomicie wykonana na historycznych instrumentach przez Capellę Cracoviensis III suita orkiestrowa Jana Sebastiana Bacha. Wygląda na to, że festiwal Opera Rara dopiero rozpostarł skrzydła!

tekst Katarzyna Cetera - zdjęcia Edyta Dufaj  (organizatorzy)