Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

PO SĄSIEDZKU: POGODNIE I ŻYCZLIWIE

 czyli
OPERA RARA W CZASACH ZARAZY

Festiwal powoli się rozkręca, a w zasadzie już chyba trwa w najlepsze.- sprawozdaje nasza festiwalowa korespondentka Katarzyna Cetera. W niedzielę 7 lutego o godz. 18.00 zabrzmiały dwa kameralne utwory z początkowych dekad XX wieku: SUITA LIRYCZNA Albana Berga i LANGSAMER SATZ Antona Weberna. Pierwszy zbiera w sobie cechy charakterystyczne stylu kompozytora: dekadencki, niemal jeszcze secesyjny przepych łączy się tu z matematycznie precyzyjną dwunastodźwiękową techniką kompozytorską. Drugi przeciwnie, pokazuje nieznane oblicze swojego autora. Obie kompozycje zagrał Airis String Quartet, a w wykonanie Suity włączyła się sopranistka Dorota Szczepańska. Stań jak przyjaciel i spójrz mi w oczy - pogodnie, życzliwie, to artystyczne motto tegorocznej edycji krakowskiego festiwalu, bardzo dobrze oddające jego ponad czasowe przesłanie.

Alban Berg kojarzony jest najczęściej z wielkimi utworami: koncertem skrzypcowym oraz operami WOZZECK i LULU. Dokonał efektownej syntezy tego, co awangardowe, z późnoromantycznym, pełnym wyrazu językiem dźwiękowym, co doskonale słychać także w SUICIE LIRYCZNEJ – czytamy w materiałach festiwalowych. Podczas Festiwalu Opera Rara wykonana została wersja z głosem sopranowym, który w ostatniej części zaśpiewał „utajoną”, zapisaną przez kompozytora odręcznie tylko w jednej kopii partytury partię wokalną z tekstem DE PROFUNDIS CLAMAVI Charles’a Baudelaire’a. W przekładzie Marcina Ciury wiersz ten zaczyna się tak:
 Błagam o litość Ciebie, miłość mą jedyną,
 Stąd, gdzie me serce spadło, z dna mrocznej głębiny.
T o świat z ołowiu, z niebem posępnym i sinym,
 Gdzie groza i bluźnierstwo pośród nocy płyną; [...]

Webern był przeciwieństwem swojego kolegi. Jego dorobek to kwintesencja minimalizmu pod wszelkimi względami: stylu, rozmiarów, a nawet liczebności utworów – cały jego dorobek to niespełna cztery godziny muzyki. W dojrzałej twórczości Weberna jest coś ascetycznego, jednak wczesna kompozycja „Langsamer Satz” to antypody jego przyszłej estetyki: kwartet jest bezwstydnie melodyjny i żarliwy, przepełniony entuzjazmem, upojeniem i młodzieńczą pasją. Czy to dlatego, że powstał z natchnienia miłością do Wilhelminy Mörtl, przyszłej żony kompozytora? - pytanie retoryczne zadaja autorzy festiwalowych publikacji, a całość SUILTY LIRYCZNEJ wykonano w przestrzeni teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie – również jeszcze zamkniętego dla publiczności.

Drugi punkt festiwalowej niedzieli to kompilacja trzech utworów, które dzieli niemal trzysta lat. CASSANDRA & VANITAS & JUST w opracowaniu i reżyserii tarnowianina, Tomasza Cyza, robi wrażenie i podoba się publiczności.

Benedetto Marcello jest rzadko grywany i nagrywany – całkowicie przyćmiła go sława weneckiego kompatrioty Antonia Vivaldiego. Trudno zrozumieć, dlaczego nie zasłużył na większe zainteresowanie potomnych, bo to godny kompozytor wrażliwy na dramatyczny efekt, w muzyce wokalnej skupiony raczej na słowie i jego sensie niż na folgowaniu śpiewakom szukającym wirtuozerskiego popisu. Stanowiąca trzon festiwalowego spektaklu CASSANDRA jest świadectwem tego podejścia: to teatr jednego aktora i wielkie wyzwanie dla śpiewaka, który przez niemal godzinę musi utrzymać uwagę słuchacza w nadzwyczaj wymagającym muzycznie i emocjonalnie utworze. Sam tekst  opowiadający o wojnie, śmierci i żałobie oraz miłości, tęsknocie i wspólnocie oparty jest na fragmentach ILIADY Homera oraz dramatów Eurypidesa.

JUST nie jest pełnym tytułem kompozycji Davida Langa. Na stronie tytułowej partytury pojawia się zapisana minuskułą adnotacja after song of songs – według Pieśni nad Pieśniami. Langa fascynowała jego niejednoznaczność: Pieśń nad Pieśniami wydaje się zupełnie świeckim poematem miłosnym. Kompozytor zredukował tekst, tradycyjnie interpretowany jako opowieść o relacji człowieka z Bogiem, który w połączeniu z minimalizmem muzyki daje hipnotyzujący, a zarazem zmysłowy efekt.

Zupełnie inny jest minimalizm praktykowany przez Salvatore Sciarrina. Liczne są w nim nawiązania do muzyki barokowej, której szeroki oddech i gest zostają jednak przez kompozytora pomniejszone i oczyszczone: Znajdujemy tu znajome zwroty, melodyczne kontury, ozdobniki, ale wszystkie odmienione – nieśmiałe, wycofane, zdawkowe, poddane prawdziwie oryginalnej wyobraźni kompozytora. VANITAS – tytuł w czytelny sposób odsyła nas do siedemnastowiecznych martwych natur – jest rodzajem monologu zbudowanego z tekstów ewokujących przemijanie rzeczy tego świata: więdnące kwiaty, poblakłe obrazy, gasnące płomienie – czytamy w festiwalowych zapowiedziach. Ten spektakl zagrany został w Cricotece.

Przed nami jeszcze wiele festiwalowych wydarzeń – przedstawienie Teoniki Rożynek na motywach utwory Claudio Monteverdiego IL BALLO DELLE INGRATE zobaczymy już w najbliższy czwartek w serwisie www.playkrakow.com. Ja jednak czekam na Mozarta w opracowaniu Cezarego Tomaszewskiego. Genialne COSÌ FAN TUTTE (Tak czynia wszystkie) w wykonaniu Capelli cracoviensis już wkrótce na festiwalu Opera Rara.

Katarzyna Cetera

Zdjęcia: organizatorzy

I Alban Berg
 LYLISCHE SUITE
  &
 Anton Webern
 LANGSAMER SATZ

Dorota Szczepańska – sopran

Airis String Quartet:
Aleksandra Czajor-Kowalska – skrzypce
Grażyna Zubik – skrzypce
Malwina Tkaczyk – altówka
Mateusz Mańka – wiolonczela

II
 Benedetto Marcello
 CASSANDRA
  &
 Salvatore Sciarrino
 VANITAS
  &
 David Lang
 JUST
reżyseria – Tomasz Cyz

Katarzyna Łuszczyk – światło
Natalia Kitamikado – scenografia/kostiumy
Alicja Czyczel – choreografia
William Towers – alt
Anton Hryniewicz – bas
Marcin Świątkiewicz – klawesyn
Magdalena Łukawska – sopran
Katarzyna Guran – sopran
Joanna Stawarska – sopran
Zuzanna Hwang – sopran
Dorota Dwojak-Tlałka – alt
Agata Flondro – alt
Aneta Dumanowska – altówka
Konrad Górka – wiolonczela
Rafał Tyliba – perkusja
Natalia Kawałek – mezzosopran
Marek Bracha – fortepian
Michał Pepol – wiolonczela