Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

NA FOLKOWO

czyli
TARNÓW JAZZ CONTEST WKROCZYŁ
W KOLEJNĄ DEKADĘ

Artystyczne doświadczenia poprzednich festiwalowych – dodajmy też: nieco tłustszych - lat pozwoliły organizatorom stworzyć innowacyjną formułę kolejnej jedenastej już edycji – zapowiada nasza specjalna korespondentka Katarzyna Cetera, tego jedynego w tej chwili w Tarnowie i okolicach festiwalu jazzowego. W tym roku odbywa się on w dniach 29.10 - 4.11. Jak co roku wydarzeniu towarzyszy konkurs dla debiutujących muzyków oraz warsztaty muzyczne z gwiazdami Festiwalu, przeznaczone dla młodzieży z Zespołu Szkół Muzycznych. Istotną ideą imprezy pozostaje niezmiennie budowanie płaszczyzny edukacyjnej dla młodych muzyków oraz promowanie ich twórczości.

11th Tarnów Jazz Contest  zainaugurowano pod gościnnym dachem Centrum Kultury Wsi Polskiej İm. Wincentego Witosa w Wierzchosławicach – jak na folkowy charakter imprezy przystało. Przed zgromadzoną publicznością wystąpił arystokrata saksofonu – Piotr Baron, kompozytor i pedagog, jeden z najbardziej utytułowanych saksofonistów w Polsce. W Wierzchosławicach mogliśmy zobaczyć (i, oczywiście, usłyszeć) grupę Piotr Baron Quartet, czyli artystę w towarzystwie Piotra Pociaska (gitara) Adama Kowalewskiego (bas) i Michała Hellera (perkusja). Muzyk zadedykował swój koncert – zgodnie z formułą Tribute to… pamięci zmarłego pięć lat temu Jarka Śmietany, z którym przez wiele lat współpracował. Podczas koncertu usłyszeliśmy świetne aranżacje dżezowych standardów: kompozycję Charlie Parkera Onitology (tym razem bez fortepianu), melodyjną, nastrojową, liryczną niemal Beatrice Sama Riversa, ale także autorską kompozycję Piotra Pociaska – po czym od razu, po kilkunastominutowej przerwie, zaproszono nas na ucztę amerykańską.

Tego wieczoru rzeczywiście mieliśmy niepowtarzalna okazję skosztować takiego jazzu, który w Tarnowie słyszymy rzadko. Wystąpili przed nami studenci Berklee College of Music - prestiżowej uczelni muzycznej z Bostonu, którą ukończyli między innymi Diana Krall, John Scofield, ale też Adam Dutkiewicz, Bogdan Hołownia czy Grażyna Auguścik. Uczelnia posiada 27 wydziałów i ponad 430 kierunków studiów, a od samego początku swego powstania w 1945 roku szkoła specjalizuje się w nauczaniu najnowszych kierunków i trendów muzycznych. Wśród specjalności tu wykładanych znajdziemy mandolinę, banjo, muzykę filmową, tzw. songwriting (kurs pisania piosenek) ale także – wykładany tu już od prawie dwudziestu lat – hop-hop.

 

Usłyszeliśmy Gravity Jazz Collective w składzie: zjawiskowy Cosimo Boni (trąbka), świetny Lior Tzemach (gitara), żywiołowa Margaux Vranken (instrumenty klawiszowe), genialna Neta Raanan (saksofon tenorowy), niepowtarzalny Tyrone Allen II (bas), utalentowany Sebastian Kuchczyński (perkusja) i prześliczna Natalia Lacrete (przeszkadzajki). Na marginesie dodajmy, że pochodzący z Brodnicy perkusista prywatnie jest bratem Patryka Kuchczyńskiego (byłego reprezentanta Polski w piłce ręcznej) a publiczność oglądająca z upodobaniem talent show Must Be The Music! pamięta go na pewno z ostatniego odcinka edycji z 2014 roku. Zagrał wtedy z zespołem Recicla-g En Cuero. Dostali 4 razy "TAK". Sebastian Kuchczyński to muzyk już utytułowany, nominowany do Fryderyka w kategorii jazzowy debiut roku z kwartetem jazzowym Przemysława Florczaka – i to on zapowiadał poszczególne „numery”.

Młodzi artyści zaprezentowali nam jazz progresywny, który dla tarnowskich młodych muzyków okazał się „trudny”. Muzycy grali swoje kompozycje – bardzo dojrzałe muzycznie, z ukłonem w stronę folkowej odsłony festiwalu (Kujawiak – kompozycja Sebastiana Kuchczyńskiego zagrana na koniec). Koncert zaprezentował nam żywiołowy, młody jazz, nieoczekiwane „dialogi” w obrębie instrumentarium, zmiany nastrojów (jak w Kujawiaku czy Before the Beginning Liora Tzemacha). Niestety – do dżemowania nie bardzo byli chętni – aż szkoda. Dało się słyszeć głosy, nie tylko że „trudny jazz”, ale także, że „trzeba mówić po angielsku” – widać, że ze słownictwem muzycznym w tarnowskiej szkole – bądź co bądź placówce kształcącej zawodowych muzyków – w Tarnowie odczuwa się pewne braki. Aż szkoda – nie każdy z uczniów ma okazję pograć z otwartymi i chętnymi do wspólnego muzykowania artystami a Nowego Jorku czy Bostonu.

 

Tegoroczny Festiwal wkomponowuje się w obchodzony w tym roku jubileusz odzyskania przez Polskę niepodległości – polskie folkowe tradycje muzyczne uświetni koncert finałowy Festiwalu „Niepodległa! Polish Folk Jazz”, który odkryje spektrum fuzji polskiego folku i jazzu. Wydarzenie to będzie hołdem dla dorobku rodzimej kultury ludowej w setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości.


Szczegółowy program Festiwalu znajduje się na stronie www.tarnow-jazz.pl a partnerem głównym 11th Tarnów Jazz Contest 2018 jest Województwo Małopolskie. Nasz redakcja objęła patronat medialny nad tym wydarzeniem.

Katarzyna Cetera

Zdjęcia - Centrum Kultury Wsi Polskiej w Wierzchosławicach (Krzysztof Skóra)