Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Melo-deklamacja wierszy poety Tchonia

Muzyka jest reminiscencją niebiańskiego błogosławieństwa.”
Autor: Platon

Poezja śpiewana i recytacja wierszy z podkładem muzycznym, którą, na wzór rapowania czyli melorecytacji, w celu rozbudzenia wyobraźni czytelnika, pozwoliłam sobie nazwać tutaj melo-deklamacją, dodaje liryce niezakłamanego uroku oraz mocy przekazu. Zjawisko to wykorzystuje się więc z powodzeniem w sztuce od niepamiętnych czasów. Natomiast fakt ten staje się z kolei tym samym potwierdzeniem przytoczonych przeze mnie we stępie do niniejszego artykułu sentencji starożytnego, ateńskiego filozofa.  Wymowa liryki owiana jest zawsze pewną dozą tajemniczości; a odpowiednio dobrana, nastrojowa muzyka, stanowiąca tło do pięknych słów, konstruuje mianowicie wokół nich i – równocześnie – wraz z nimi ciekawą aurę. Poszerza ponadto możliwość zwiększania ilości tworzonych i odbieranych interpretacji literackich dzieł, jak również grono zainteresowanych tymi, pełnymi ważnej wymowy utworami, osób. Sama poezja natomiast zdobywa w ten sposób szansę posiadania coraz większej liczby reinkarowanych w coraz to nowszym kontekście istnień. Podobnie zresztą jak dzieje się wtedy, kiedy znajdzie się ona w połączeniu z przekazem sztuki wizualnej; czego efekty podziwiać możemy na przykład w działalności artystycznej tarnowskiego poety i grafika – Maksymiliana Tchonia (Maracasa).

Czytaj więcej...

Kochajcie poetów!

Prawie niepostrzeżenie minął w naszym galicyjskim miasteczku kolejny Światowy Dzień Poezji – święto obchodzone corocznie 21 marca, ustanowione przez UNESCO jesienią 1999 roku. Główne uroczystości tego święta odbywają się w Paryżu. Celem tego dnia jest promocja czytania, pisania, publikowania i nauczania poezji na całym świecie. UNESCO zadeklarowało, że ten dzień ma "dać nowy impuls, aby docenić poezję oraz poprzeć krajowe, regionalne i międzynarodowe ruchy poetyckie". Wszak to właśnie poezja jest niekwestionowaną obserwatorką i komentatorką życia we wszystkich jego przejawach. I nadal otwartym pozostaje pytanie: czy tylko w jednym dniu w roku mamy kochać poetów i poezję? Na pewno nie, ale to miły zwyczaj, tym bardziej, że połączony z rozpoczęciem kalendarzowej wiosny. A poza tym, wszystko po staremu - tomiki poetyckie nadal ukazują się w małych, by nie rzec śladowych, nakładach, i jeszcze nie zdarzyło się, by były na liście bestsellerów przez wiele miesięcy. I mało kto pamięta,że wiersze będące mową wiązaną czyta się inaczej: Głośno - by wsłuchać się w słowo, usłyszeć rytm. Cicho, prześlizgując się oczami po słowach; wracając do niektórych fraz. Szybko jak osoba głodna, która łapczywie rzuca się na ukochaną strawę. Leniwie przemierzając rząd słów, zatrzymując się na pogawędkę z twórcą. W skupieniu przeżywając obrazy słowem malowane, dźwiękiem zaznaczone. Gromadnie, by wszyscy usłyszeli. Poezja może łączyć ludzi, a nawet skłaniać ich do działania. Kiedyś, bywało, że szła na barykady. Kiedyś była drugą twarzą duszy... Teraz co najwyżej ładnie kłamie... . 

Czytaj więcej...

Kobieta z turbodoładowaniem

I głową "robaczywą" od pomysłów, jak określał taki stan intelektualnego napięcia charyzmatyczny ojciec Jan Góra - twórca Lednicy i Jamnej. Mowa o Agnieszce Opolskiej - młodej pisarce, malarce, przedszkolance, żonie i matce, a ostatno także bizneswoman. Obywatelce świata i Polski, gdzie się urodziła 14 stycznia 1982 roku w Ostrowcu Świętokrzyskim. Ma za sobą studia socjologiczne na UJ i graficzne na ASP w Krakowie. Już podczas studiów próbowała swoich sił w charakterze animatorki kultury. Przez ponad 12 lat związana z Tarnowem i regionem tarnowskim, gdzie włączała się w prace lokalnych instytucji i stowarzyszeń na rzecz dzieci i młodzieży. Jedną z nich był znany dziś w całej Polsce Teatr Nie Teraz, gdzie poznała swojego obecnego męża Alberta Opolskiego, który był tam cenionym aktorem. Po studiach zamieszkała w Lille, gdzie uczęszczała do Centre D’art Plastiques et Visuales oraz pracowała w domu dla bezdomnych Magdala. Obecnie wraz z rodziną przebywa w Wielkiej Brytanii, gdzie prowadzi własne przedszkole i pisze. Jej pierwsza debiutancka książka "Anna May" wygrała w 2015 r. IV edycję ogólnopolskiego konkursu "Literacki Debiut Roku", na który nadesłano ponad 300 prac, robiąc prawdziwą furorę na rynku wydawniczym. Zdobywając rzesze czytelników, zbierając świetne recenzje i odbywając liczne spotkania z czytelnikami, m.in. także w swoim Tarnowie. Niejako, w tzw. międzyczasie było malowanie obrazów do powieści "Anna May" i wiele innych ciekawych inicjatyw na facebooku, ale także  na blogu autorki. Jednak dopiero w 2017 roku autorka zaskoczyła nas naprawdę. Okazało się, że nie tylko wydała swoją drugą powieść pod tytułem "Róża", ale także założyła własne wydawnictwo! Jestem świeżo po lekturze "Róży" i zanim ośmielę się ją zrecenzować publikuję poniżej obszerny i wielce interesujący wywiad, jakiego autorka udzieliła w lutym jednemu z portali literackich.

Czytaj więcej...

Grafika i fotografie Maracasa

czytaj: kreatywne notowanie świata

„Na­leży każde­go dnia posłuchać krótkiej pieśni, przeczy­tać dob­ry wier­sz, zo­baczyć wspa­niały ob­raz i jeśli byłoby to możli­we - wy­powie­dzieć kil­ka rozsądnych słów.”
Autor: Johann Wolfgang von Goethe

Kiedy czytamy powyższe słowa jednego z najbardziej znanych twórców literatury niemieckiej przełomu XVIII i XIX wieku, pojawia się jednak pytanie  – w jaki sposób?. Na szczęście nie trzeba szukać daleko. Poszukiwania można zacząć przecież spokojnie od naszego tarnowskiego, przysłowiowego  „podwórka”, ponieważ, jak pisał Stanisław Jachowicz, „cudze chwalicie, swego nie znacie.” Maksymilian Tchoń (Maracas) – artysta najbardziej znany jako poeta zajmuje się bowiem również, ostatnio coraz częściej, wykonywaniem grafiki artystycznej oraz fotografii, dając tym samym miłośnikom sztuki coraz więcej powodów do refleksji pośród prozy życia codziennego. Jego prace można podziwiać na nowo utworzonej stronie autorskiej: https://mtchon.wordpress.com/ (tutaj zamieszczone są wszystkie grafiki; stąd także pobrać można większość zbiorów poetyckich tego autora w formie plików PDF) oraz na portalu FB: https://www.facebook.com/Maksymilian.Tchon.Poet/.

Czytaj więcej...