Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Intuicje przydrożne

Szanowni Widzowie Teatru Nie Teraz!
 Czytelnicy naszych „Intuicji”!

Teatr i czasopismo, które wydajemy, to dwa światy, które od lat się pięknie dopełniają.
Premiera szesnastej już odsłony ,,Intuicji przydrożnych” zbiegła się z pierwszym premierowym pokazem nowego spektaklu TNT ,,Koniec świata. Dramat, który nie ma końca”, Wydarzyło się to 13 października w Tuchowie. Ach, co to była za wieczór; co to były za rozmowy, dyskusje i… kontrowersje! Spektakl – wiadomo. Ci, co byli, także w Krakowie czy Warszawie, dobrze wiedzą. A ,,Intuicje”, jak to skomentował jeden z uczestników tego premierowego wieczoru, znów narozrabiają swa niepoprawnością, pomogą przewartościować, zaskoczą. Cieszą nas takie opinie, bo to oznacza, że „nie odpuszczamy”, nie osiadamy na laurach, choć pewnie były do tego powody. Przypomnijmy, że właśnie w 37 roku istnienia TNT obchodzimy 20-lecie działalności naszego stowarzyszenia i z tej okazji specjalnym adresem uhonorował nas pan Andrzej Duda, Prezydent RP. Wracając do „Intuicji”, jeszcze ciepłych, pachnących farbą drukarską. Jak zwykle zrobiliśmy to z rozmysłem i pomysłem – tym razem tematem wiodącym jest Niepodległość!

A co ważniejsze –zrobili to z nami wspaniali, zaproszeni do współpracy ludzie!  W tym numerze znajdziecie polityczny esej Jana Maniaka poświęcony Unii Europejskiej (kto nie zna pana Jana, jego przenikliwości i błyskotliwości, koniecznie powinien to naprawić). Natomiast Lech Jęczmyk, wspaniały felietonista, tłumacz literatury amerykańskiej i rosyjskiej, zdradza nam, dlaczego jest nacjonalistą. Refleksje Mirosława Majkowskiego, organizatora rekonstrukcji historycznych i eventów patriotycznych, na temat tego, jak to jest uczyć siebie i innych miłości do kraju, wprowadzą Czytelników w nasz temat numeru. Niepodległość nie przychodzi sama. Najpierw rodzi się w głowie młodego człowieka. Jak to się dzieje podpowie nam Marcin Żukowski, podharcmistrz Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej, w tekście „Służyć Bogu i bliźnim”. O swoim spotkaniu z życiem nie-podległym opowiedziały nam też ,,Młodziki”, jak nazywamy stale współpracującą z TNT młodzież ze szkół licealnych i gimnazjalnych, którzy w ubiegłym, roku byli z TNT na Festiwalu NNW w Gdyni. Nie mogło zabraknąć tutaj głosów uczestników niepodległościowych warsztatów teatralnych, które prowadziliśmy w latach 2014-2016 pod ogólnym tytułem „Wiatr Wolności” (tytuł zapożyczyliśmy całkiem świadomie od Kazimierza Brauna i jego dramatu „Tarnowski wiatr niepodległości”), a także tych, którzy aktywnie włączyli się w widowisko ,,Tutaj była wojna" zrealizowane w podtarnowskich Ołpinach. To właśnie profesor Kazimierz Braun jest takim swoistym bohaterem ostatniego numeru „Intuicji”. I nie tylko dlatego, że to honorowy członek naszego teatralnego stowarzyszenia, ani nie dlatego, że od ub. roku jest honorowym obywatelem Tarnowa. Powód najważniejszy to inscenizacja jego dramatu „Powrót Norwida”, której premiera w Teatrze Nie Teraz miała miejsce niemal dokładnie rok temu i odbyła się w tarnowskim Ratuszu. Profesora nie trzeba nikomu przedstawiać, a jeżeli jest inaczej, to „Intucjie” pozwolą całkiem nieźle poznać postać tego największego chyba współczesnego znawcy i twórcy teatru polskiego na świecie. Polecamy szczególnie tzw. ekskluzywny wywiad z panem Kazimierzem, który przeprowadzili Ryszard Zaprzałka i Justyna Babiarz. Jest energia, nieco wspominania, są opowieści o przeszłości, teatrze, jak to kiedyś było i jak jeszcze będzie. Jest też dużo na temat „Powrotu Norwida”. Polecamy piękne wspomnienie Anny Szymańczuk o Józefie Komarewiczu, tarnowskim przedwcześnie zmarłym poecie, który żył intensywnie, a odszedł cicho i w zapomnieniu. Na szczęście wciąż ludzie pamiętają o innym poecie, śpiewającym ponadto, czyli o Wojtku Belonie. Jego postać, i przy okazji Bieszczady, w dość zaskakujący sposób przybliża nasz teatralnym bard, Tomasz Lewandowski. A kiedy już mówimy o poezji, to oczywiście zachęcamy do chwili refleksji w ramach naszego działu poetyckiego. Tym razem swoimi emocjami podzielili się: Irena Kucia z Gorlic, Ryszard Kowrygo z Gliwic i Agnieszka Winiarska z Tarnowa. Szef pogniewałby się, gdybyśmy nie wspomnieli o jego tekście „Po co artyście wiara w Boga”. Z tym gniewaniem, to oczywiście żart, ale tekst jest więcej niż ważny. Podobnie zresztą, jak rozważania księdza Jankinsa o katechizmie.  A tak w ogóle, to ,Intuicje” piękne są i ważne są. Zapraszamy, byście zechcieli po nie sięgnąć i czytać, czytać. A potem odezwijcie się do nas... Osoby zainteresowane nabyciem „Intuicji” zapraszamy na priv.

MĘDRZEC ZE ŚLĄSKA

„Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.”

Autor: św. Paweł z Tarsu Źródło: „Hymn o miłości”

 Wydany w 2017 roku w Chorzowie przez Agencję Mediów Lokalnych mediaL zbiór wierszy o znamiennym tytule – „Ci co kochają nie mówią nic” autorstwa Jana Mieńciuka należy do moich najnowszych lektur - pisze Justyna Babiarz. Stworzony jest przez artystę ze Śląska, czyli, nota bene, z regionu, do którego posiadam szczególny sentyment. Zbiór zdobią bardzo ładnie komponujące się z treścią fotografie wykonane przez Jana Mieńciuka, a pierwsza z nich przedstawia poetę wraz z synami – Pawłem i Rafałem, którym właśnie niniejszy zbiór autor zadedykował. Teksty są poza tym świetnie skomponowane z bardzo realistycznymi obrazami autorstwa urodzonego na Śląsku malarza – Cypriana Noconia, co stanowi niezwykle istotny element egzystencjonalnego oraz duchowego przekazu tej książki…

Czytaj więcej...

TARNOWSKI „KŁOS” ZDOBYWA PIERWSZE LAURY

Małopolska Nagroda Poetycka „Źródło” to impreza, którą Józef Baran nosił w sobie od kilku lat. Jego marzeniem było powołanie do życia takiego konkursu poetyckiego, który byłby umiejscowiony w naszym regionie, bowiem Józef Baran z Małopolski się wywodzi: urodził się w Borzęcinie, a mieszka w Krakowie. Ta mała ojczyzna ma niebagatelne znaczenie dla jego twórczości. Na naszym terenie dużego, znaczącego konkursu o ogólnopolskim, a nawet międzynarodowym odzewie podobno dawno nie było… No, był. Przypominam sobie - pisze Katarzyna Cetera, że kilka lat temu, z inicjatywy nieżyjącego już tuchowskiego poety, Kazimierza Karwata, grupa twórców i miłośników poezji z Tuchowa, Tarnowa i Zakliczyna działająca w Stowarzyszeniu Promocji Kultury „Liberum Arbitrium” zorganizowała pierwszy duży (bo ogólnopolski) konkurs poetycki. Ta pierwsza edycja nosiła tytuł „Bliżej Ziemi – Bliżej Nieba”, a działo się to roku Pańskiego 2005

Czytaj więcej...

3. pocztówka z wakacji z...Księgą

"Czy ktoś tu mówi po polsku?:Zakrzyknęła świeżo przybyła z Wielkopolski do Rochatyna na Podolu poetka i mistyczka Elżbieta Drużbacka, podczas powitalnej kolacji z udziałem kasztelanowej Katarzyny Kossakowskiej i miejscowego proboszcza Benedykta Chmielowskiego, autora pierwszej polskiej encyklopedii. Był rok 1752, Polska granicząca wówczas z Turcją, była wielonarodowa, wymieszana, wielokulturowa. W tym tyglu pojawia się przybyły z islamskiej Smyrny charyzmatyczny Żyd - Jakub Lejbowicz Frank i ogłasza, że jest Mesjaszem tworząc na bazie judaizmu nową herezję, która zostanie później okrzyknięta mianem frankizmu, odrzucającego prawo mojżeszowe i Talmud na rzecz kabały, wymieszanej z wiarą w Trójcę Świętą i Pannę (utożsamianą czasem z Matką Boską). W tamtych XVIII. realiach osadziła swoją bodajże najgłośniejszą powieść „Księgi Jakubowe” – Olga Tokarczuk, dwukrotna laureatka  Nagrody Literackiej NIKE. I mało kto zwrócił uwagę, że autorka przywraca swoją narracją niesłusznie zapomnianą, związaną z Tarnowem postać wybitnej poetki czasów saskich E. Drużbackiej – „Sarmackiej Muzy” i "Polskiej Safony”, którą obecnie przypomina jeno skromna uliczka poniżej popularnego Burku. Mnie wędrówka po lczącym ponad 1000 stron fascynującym świecie historycznych asocjacji Olgi Tokarczuk zajęła blisko dwa wakacyjne miesiące. Ale warto było!

Czytaj więcej...