Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Tryumf powściągliwości.

Recenzja powieści Tomasza Wandzela "Chłopiec z Kresów”

To moje kolejne spotkanie z literaturą opowiadającą o Kresach II Rzeczpospolitej - pisze w swojej recenzji Agnieszka Winiarska, tarnowska poetka i aktorka Teatru Nie Teraz. W ostatnich latach w polskiej beletrystyce jest to temat mocno eksploatowany. Najczęściej powodem tej eksploatacji jest sentyment, jakim część Polaków darzy kresową przestrzeń. Sentyment jednak nie jest równoznaczny z wiedzą na ów temat. Fascynacja Kresami musi być podparta znajomością tego świata i jego obyczajów. Współczesna literatura porzuca  także obraz bohatera kresowego – człowieka posiadającego szczególne cechy charakteru, patrioty, Polaka, na rzecz uniwersalizacji postaci. Czy słusznie?  Najważniejsze pytanie brzmi jednak – jak na tle literackiej tradycji prezentuje się najnowsza książka Tomasza Wandzela "Chłopiec z Kresów” ?

Czytaj więcej...

Dzień Plaskacza wg. Poświatowskiego

Ludzie, którzy rezygnują z własnej wolności dla swojego bezpieczeństwa, nie będą mieli ani jednego, ani drugiego...

"Plask. Plask!" - niosło się po wielu polskich domach. Ten zdrowy, a zapomniany obyczaj trafił znów pod strzechy jednocząc Polaków niezależnie od płci, poglądów politycznych, wyznania wiary lub niewiary (niepotrzebne skreślić), stopnia zamożności, grubości, wielkości łysiny i tysiąca innych kryteriów czy podziałów – i to pomimo faktu, iż ani rzecznik praw ludzi otyłych, ani rzecznik praw łysych, póki co nie istnieli. Może to i lepiej, biorąc pod uwagę fakt, że taki na przykład Rzecznik Praw Obywatelskich, pan Bodnar zajmował się wszystkim, tylko nie prawami zwykłych obywateli. W akcie pogłębionej autorefleksji plaskali się więc po twarzy m.in. co bardziej świadomi wyborcy obozu "dobrej zmiany" (Posada i Socjalizm, Socjalistyczna Posada i Poronienie Jarosława Gowina).

Czytaj więcej...

Tomasz A. Żak: Jak to zdjęcia łączą ludzi

Na okładce książki, o której chcę opowiedzieć jest reprodukcja zdjęcia, gdzie dominują dwie kłócące się ze sobą barwy: niebieskość i zieleń. Jest coś więcej albo raczej jest coś, czego nie ma, a na pewno było w momencie naciskania migawki. Widzimy więc kobietę siedzącą na ławeczce przed domem. To stara kobieta - co do tego nie ma wątpliwości. Mówi to nam jej strój – niebieski kuchenny fartuch wciśnięty na czarną bluzkę i czarną spódnicę, stopy w czarnych skarpetach i rozklapane plastikowe chodaki, potem duże spracowane i pomarszczone dłonie leżące na udach i… cała reszta, otoczenie – te różne kwiatki w doniczkach, ten wytarty kolorowy dywanik na ławce, niżej jakieś zielsko wyłażące ze szpar w betonie. Nie mówi nam tego jej głowa, twarz, bo tej nie ma. Została odcięta przy kadrowaniu. Dlaczego?

Czytaj więcej...

Lato z kulturą Antyku, lato z Homerem

Jestem zdania - pisze w swojej najnowszej recenzji Agnieszka Winiarska, polonistka i poetka, od lat związana z Teatrem Nie Teraz, że gdybyśmy uczyli się o Homerze, korzystając z tego, co zawarł w swojej książce Sylvain Tesson, niejeden z nas wybrałby Antyk jako przedmiot swoich zainteresowań. Czy nie jest tak, że abyśmy mogli nazwać siebie erudytami, powinniśmy chociaż odrobinę rozumieć łacinę i znać kulturę klasyczną? Przecież tam są korzenie Europejczyków i Polaków. Jeśli trudno Wam uwierzyć, że Antyk jest wciąż żywy i że my, współcześni, możemy pełnymi garściami czerpać z historii o dzielnym Hektorze i upartym Odysie – powinniście sięgnąć po tę książkę. Cała kultura starożytności, którą zamknął w swych eposach Homer, jest nam (zwłaszcza) dzisiaj  bardzo potrzebna.

Czytaj więcej...