Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Uniesieni wiatrem

To tytuł interesującego spotkania poetyckiego, jakie miało miejsce jakiś czas temu 22 marca o godz. 17 w Czytelni czasopism bieżących MBP przy ul. Krakowskiej. Przypominamy je, bowiem przeszło zupełnie nie zauważenie. Bohaterami wieczoru byłi dwaj tarnowscy poeci: Zbigniew Mirosławski i Mirosław Eric Sułkowski, autorzy skromnego tomiku wierszy pt. "Uniesieni wiatrem".  Pierwszy z nich to wybitny, znany i uznany twórca. Jedna z najbardziej rozpoznawalnych osobowości tarnowskiej kultury. A drugi to poeta zupełnie nie znany w swoim rodzinnym mieście gdzie urodził się w 1973 roku. Być może dlatego, że 1986 roku wyemigrował wraz z rodziną do Kanady. Mieszkał także w Rzymie, Montrealu, na Florydzie i w Calgary. W 2001 roku powrócił na stałe do Polski. Pasjonat języków obcych i nauczyciel z zamiłowania. Optymista minimalista. Motocyklista bez motocykla. Pełnoetatowy mąż i ojciec. W tzw. międzyczasie bywa poetą, obecny na rynku amerykańskim i w tarnowskich "Aspiracjach". A tuż przed Wielkanocą dotarła do Tarnowa wspaniała informacja: ukazał się włoski przekład wierszy Zbigniewa Mirosławskiego. Jak się dowiedzieliśmy wysokiej klasy poezja naszego mistza, stała się m.in. przedmiotem pracy magisterskiej na Uniwersytecie w Katanii pod kierunkiem prof. Iain’a Halliday’a. Obroniona z wyróżnieniem!
 Great information from Italy! Together with the wishes I received translations of my poems to Italian.  My work was, inter alia, the subject of a thesis at the University of Catania, under the direction of Prof. Iain'a Halliday'a. Defended with honors!  A już 10 maja kolejne sptkanie, kolejna prmocja... 

Czytaj więcej...

"Pisarzu..."

Takie określenie - ksywę definiujące swoje relacje z wywodzącym się z Tarnowa rapującym poetą Bartoszem Baranem "Bibro" przywołał jeden z jego mentorów Wojtek Klich - znany tarnowski muzyk, kompozytor i wokalista. Drugim  takim mentorem jest Tomasz A. Żak - twórca i dyrektor Teatru Nie Teraz, znany reżyser i ceniony publicysta. I to on prowadził bardzo niekonwencjonalnie, by nie rzec żywiołowo (brawurowo rapując jeden z wierszy Bartosza…), wczorajsze (11.04.2019) spotkanie autorskie z Bartoszem Baranem zorganizowane w Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Juliusza Słowackiego przy ul. Krakowskiej. Jego bohater urodził się w Tarnowie 27.11.1981 r. Pochodzi z wielodzietnej, naznaczonej patologią, ubogiej rodziny z Tarnowa. W roku 2001 ukończył Technikum Budowlane w Tarnowie. Ma za sobą bardzo wiele trudnych doświadczeń, w tym alkohol, narkotyki, hazard, tzw. złe towarzystwo, z którego wyrwał się dotknięty poważną chorobą. To w tamtym czasie uznał, że najlepszym lekarstwem na wszystkie przeciwności losu jest pisanie wierszy oraz aranżacje własnych tekstów w utworach hiphopowych. “Pisanie wierszy to jedno, co naprawdę umiem i lubię robić”. Słowo klucz, jakim się posługuje to “nadzieja”. Z tamtego czasu bardzo dobrze wspomina udział w warsztatach Grupy Młodych Autorów w MBP prowadzonych przez poetę Zbigniewa Mirosławskiego. Publikował m.in. w magazynach literackich: „Aspiracje”, „Intuicje” oraz w almanachach Robotniczego Stowarzyszenia Twórców Kultury w Tarnowie: „Pasje życia” i „Skarbiec piękna”. Swój debiutancki tomik wierszy zatytułowany „W pogoni za nadzieją” wydał w 2008 roku.  Po wyrwaniu się z Tarnowa "Bibro" trafił do Wrocławia, gdzie doznał swojej kolejnej religijnej iluminacji, tym razem pod wpływem pastora z Kościoła Babtystów. Potem była Anglia i Irlandia, skąd wrócił do Poznania i związał się z działalnością tzw. kościoła ulicznego, głosząc świadectwa i rapując... Jego teksty nie są łatwe, liryczne, do poczytania i zachwytu. To raczej wyrzucone i uchwycone na papierze emocje i myśli pisane w chwilach trudnych, dziś już zdaje się przeszłych. Niosą ze sobą jakiś rodzaj pokrzepienia, wiary w dobro, które nadejdzie. Bartosz Baran w swoich tekstach często zwraca się do Boga. Sam autor podkreśla, że teraz, gdy odnalazł już swoją wiarę, Bóg zajmuje w jego życiu ważne miejsce, daje siłę, pomaga pokonać słabości i upadki. Czwartkowe spotkanie było nie tylko prezentacją poezji i rapu chrześcijańskiego, który ostatnio dominuje w artystycznym życiu  Bartka ale wypełniła je także niezwykła klimatyczna, w większości improwizowana, muzyka w wykonaniu guru tarnowskich muzyków, charyzmatycznego Wojciecha Klicha i Jarosława Kolmana. Poniżej, przejmujące świadectwo Bartka, którym podzielił się w Ostrowie Wielkopolskim w zborze Kościoła zielonoświątkowego 20 stycznia 2019 roku.

Czytaj więcej...

Książka – przyjaciółka

Dla tych, które chcą żyć odważnie, pięknie i ciekawie...

W sobotę,  30 marca 2019. w tarnowskim Biurze Wystaw Artystycznych odbyła się niezwykła promocja książki "Dziewczyny, które się odważyły". Tytułowe bohaterki to  33 inspirujące kobiety z Tarnowa i okolic, które dzielą się z potencjalnymi czytelnikami swoimi radami i historiami. Być może liczba autorek sprawiła, że takie tłumy stawiły się na tym sercem reżyserowanym spotkaniu – koncercie.  Prowadzący wieczór Łukasz Grygiel - dziennikarz Radia ESKA  i jeden z autorów książki: - Wierzymy, że wszędzie, w każdym zakątku Ziemi, mieszkają, pracują, tworzą i inspirują wyjątkowe, mądre, silne, odważne, niezależne, czułe kobiety. Przygotowując książkę o niezwykłych kobietach z Tarnowa i regionu chcieliśmy aby dziewczynki i dziewczyny z naszych okolic miały świetne wzorce! W doborowym gronie autorów - redaktorów książki znalazły się jeszcze: Magdalena Trusz, Joanna Solak-Motyka, Kinga Gałuszka, Magda Gauger - grafika, Krzysztof Nowak – korekta, Patrycja Nowak, Grażyna Nowak - Fundacja i Kropka. A wśród bohaterek - autorek książki znalazły się m.in.: mistrzyni bosku,ratowniczka medyczna, projektantka strojów dla księżniczek, dyrektorka galerii sztuki, podróżniczka, zwierzęce inspektorki, najszybsza babcia świata, pani urolog, dogoterapeutka, 11-letnia pisarka, programistka, piłkarka, mistrzyni świata w makijażu, graficzka gier komputerowych, wiolonczelistka, piosenkarka, fotografka, mamy, siostry, córki, żony, przyjaciółki… .

Czytaj więcej...

Traktat o trzepaku

Przyznam szczerze, nie wiem, co czytają dzisiaj nastolatkowie – pisze na swoim facebookowym profilu Agnieszka Winiarska,  aktorka Teatru Nie Teraz, poetka, a od jakiegoś czasu ceniona blogerka, m.in. "Kultury na co dzień" i "Literackie Kresy" - Dla mnie liczyła się Jeżycjada i ,,Szatan z siódmej klasy. Tymczasem, otrzymałam do recenzji książkę, która jest napisana dla młodzieży i, co szalenie mnie ciekawi, jej akcja osadzona została w PRL.  A zatem, rozpoczynam zaskakującą przygodę z książką Ewy Lach pt. „Witaj, jutro cię porzucę”, wydaną przez wydawnictwo Arkana. Nie zabierajcie nam trzepaka, czyli opowieść dla tych, co przeżywają pierwszą i drugą młodość... 

Ewa Lach, rocznik 1945, urodziła się w Krakowie, ale dzieciństwo i wczesną młodość spędziła w Bystrej Śląskiej, skąd po maturze zdanej w I LO im. Mikołaja Kopernika w Bielsku-Białej w 1963 r. przyjechała na studia do rodzinnego miasta. Ukończyła polonistykę na UJ, studiowała też archeologię. Wyszła za mąż za poetę Jerzego Gizellę, z którym ma trzy córki. Mieszka w Krakowie. Pierwszą umowę podpisała jako czternastolatka z Wydawnictwem ,,Czytelnik" na Zieloną Bandę. Rok później pojawili się tam Kosmohikanie, a w 1963. Na latającym dywanie (Wyd. ,,Śląsk"), czyli wszystkie powieści ukończone w podstawówce zdążyły ukazać się drukiem do matury. A potem sukcesywnie przybywało kolejnych...

Czytaj więcej...