Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

"Romantyczni"

To tytuł najnowszej książki, jaka we wrześniu ukazała się nakładem @wydawnictwolira, autorstwa Doroty Ponińskiej.  Akcja książki toczy się głównie na terenach XIX wiecznej Litwy, wśród studentów Uniwersytetu Wileńskiego, ale pojawiają się tu również tak znane postaci jak rodzina książąt Czartoryskich, Potockich, car Aleksander i jego bracia, Nowosilcow czy tacy polscy bohaterowie narodowi jak Mickiewicz, Zan, Śniadeccy czy młodziutki Słowacki. Maurycy, młody litewski szlachcic, który traci matkę w dniu narodzin i wychowuje się w podupadłym majątku razem z siostrą i załamanym po śmierci żony ojcem, wyjeżdża do Wilna. Tam przeżywa fascynację pogańską słowiańszczyzną i miłość do kobiety, która ją uosabia. Stawia też pytania o istotę polskiej tożsamości. Odpowiedź znajduje w poezjach starszego kolegi, Adama Mickiewicza… Tymczasem książę Adam Czartoryski chce wykorzystać  przyjaźń z carem Aleksandrem dla dobra kraju i Uniwersytetu w Wilnie. Czy jednak można być lojalnym wobec cara i Polski jednocześnie? Z kolei Tomasz Zan z przyjaciółmi filomatami piszą wiersze i pragną kształtować wileńską młodzież. Rodzi się polski Romantyzm. Fascynujący obraz pokolenia naszych pierwszych buntowników na tle tętniącego życiem, poezją i miłością Wilna! „Romantyczni” to literacka perełka, nic też dziwnego, że powieść nominowano do nagrody Najlepsza książka na jesień w kategorii „Z historią w tle”.

Jak widać cała akcja, oraz bohaterowie, mają silne umocowanie historyczne w czasach istnienia Królestwa Polskiego, powołanego po upadku Napoleona. Jednak, pomimo tak wielu znanych postaci, historia stanowi tylko tło dla niezwykłej opowieści o tworzeniu się romantycznych ruchów w XIX wieku. Dzięki cudownym i niezwykle szczegółowym opisom Autorki, mamy szansę nie tylko poznać, ale też dogłębnie zrozumieć przyczyny powstania tajnych stowarzyszeń studenckich, a także powody zorganizowania Powstania Listopadowego w 1830 roku.

Dorota Ponińska: Absolwentka Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Ukończyła także amerykanistykę i public relations. Jest autorką trzytomowej sagi historycznej pt. „Podróż po miłość” oraz powieści pt. „Sekrety pani pułkownikowej”. „Romantyczni” to pierwszy tytuł Autorki w wydawnictwie Lira, będący zarazem pierwszą częścią trylogii.

Z powstaniem Wilna związana jest pewna legenda – pisze w swojej recenzji .Agnieszka Różycka. Otóż którejś nocy wielkiemu księciu litewskiemu Giedyminowi (ok. 1275-1341) miał przyśnić się żelazny wilk stojący na późniejszej zamkowej górze. Kiedy książę poprosił pogańskiego litewskiego kapłana Krywe-Kryweja, aby ten wyjaśnił mu znaczenie snu, dowiedział się, iż w miejscu, gdzie w śnie stał wilk, ma stanąć zamek, zaś u jego podnóża musi być założone miasto. Książę Giedymin miał zatem bardzo poważnie potraktować słowa kapłana, co zaowocowało tym, że w 1320 roku założył miasto, które dziś znamy jako Wilno. Oczywiście jest to tylko legenda i dlatego należy potraktować ją z przymrużeniem oka. Tak naprawdę nie wiadomo, kiedy dokładnie Wilno zostało złożone, ponieważ naukowcom jak dotąd nie udało się ustalić dokładnej daty. Jedni twierdzą, że było to jeszcze przed naszą erą w epoce mezolitu, natomiast inni przypisują ten fakt średniowieczu, bo właśnie z tego okresu pochodzi pierwsza wzmianka o mieście. W 1323 roku książę Giedymin napisał bowiem list do papieża Jana XXII (ok. 1244-1334), w którym wyrażał gotowość do przyjęcia chrześcijaństwa i wtedy właśnie wspominał o Wilnie jako o stolicy Litwy.

Dziewiętnastowieczne Wilno
  Obraz pochodzi z 1846 roku.
  autor: Marcin Zaleski (1796-1877)

Przenieśmy się jednak do Wilna z początku XIX wieku, ponieważ to właśnie na tym okresie historii miasta skupia się fabuła najnowszej powieści Doroty Ponińskiej. Jak wiadomo, panowanie rosyjskie w tamtym czasie sprawiło, że miasto utraciło swój samorządowy ustrój. Wilno stało się bowiem stolicą jednej z guberni Imperium Rosyjskiego, natomiast stanowisko prawne miasta praktycznie zrównało się z pozycją innych rosyjskich miast. Marsz Napoleona Bonapartego (1769-1821), który wiosną 1812 roku przeszedł z wielką armią przez Wilno, zdawał się zwiastować miastu lepszą przyszłość. Niestety klęska cesarza wszystkie te nadzieje zniweczyła. Co ciekawe, to właśnie w tym czasie Wilno stało się jednym z głównych centrów polskiej kultury.

Pomimo że rządy rosyjskie były dokuczliwe i posiadały charakter absolutystyczny, to jednak aż do czasu wybuchu powstania listopadowego (1830-1831) nie były tym systemem konsekwentnej rusyfikacji, jakim miały stać się później. Kiedy na początku XIX wieku na kuratora szkolnego został powołany książę Adam Czartoryski (1770-1861), zapoczątkowano tam nową erę polskiego szkolnictwa. Niezwykle prężnie rozwijał się wówczas Uniwersytet Wileński, którego profesorami byli tacy uczeni, jak matematyk Jan Śniadecki (1756-1830) i jego młodszy brat – lekarz Jędrzej Śniadecki (1768-1838), a także lekarz Józef Frank (1771-1842), ksiądz i pedagog Stanisław Bonifacy Jundziłł (1761-1847) czy historyk Joachim Lelewel (1786-1861).

Jedna z ulic dziewiętnastowiecznego Wilna
autor: Zygmunt Vogel

Wspomniany wyżej książę Adam Czartoryski, jako kurator okręgu naukowego, starał się obsadzić katedry uniwersyteckie ludźmi zdolnymi i mającymi już wyrobione nazwisko w świecie naukowym. Uniwersytet Wileński jeszcze bardziej niż z powodu swoich wybitnych profesorów, zasłynął wybitnymi studentami. W tym miejscu należy zatem wspomnieć przede wszystkim naszego narodowego wieszcza Adama Mickiewicza (1798-1855). Niestety wspaniały rozwój polskiej nauki na uniwersytecie zablokowały okrutne prześladowania, za którymi stał Mikołaj Nowosilcow (1761-1838). Działania Nowosilcowa bardzo mocno uderzyły w Towarzystwo Filaretów, którego prezesem był poeta Tomasz Zan (1796-1855).

Romantyczni Doroty Ponińskiej to powieść traktująca właśnie o tamtym okresie w dziejach Wilna. Akcja rozpoczyna się w 1815 roku, kiedy to czytelnik zostaje przeniesiony na Litwę do majątku Kamienickich. Poznaje nastoletniego Maurycego Kamienickiego, który choć jest postacią fikcyjną, to jednak jego powieściowe losy bardzo silnie zwiążą się z wydarzeniami, gdzie głównymi bohaterami okażą się postacie historyczne. Maurycy nie pochodzi z bogatej rodziny, ale też nie klepie biedy. Od dnia narodzin chłopak żyje z piętnem śmierci matki, która wydała ostatnie tchnienie w chwili, gdy on przychodził na świat. Ojciec nie może mu tego wybaczyć i nie omieszka mu o tym przypominać, skoro tylko najdzie go ochota. Maurycy ma też starszą siostrę, Krystynę, z którą jest mocno związany nie tylko więzami krwi, ale również emocjonalnie.

Wilno. Kościół Misjonarzy
autor: Zygmunt Vogel (1764-1826

Marzeniem młodego Kamienickiego jest móc wyjechać kiedyś do Wilna i tam studiować historię. Marzenie to dodatkowo podsycają fascynujące opowieści starszego kolegi i najbliższego sąsiada, Karola, który dzięki studiom może teraz zwiedzać świat, pogłębiać wiedzę, a nade wszystko poznawać ciekawych ludzi. Maurycy pragnie dla siebie tego samego, lecz owdowiały ojciec ma w stosunku do niego zupełnie inne plany. Wygląda jednak na to, że chłopakowi uda się spełnić marzenie, bo oto przychodzi w końcu dzień, gdy Maurycy wyrusza w podróż do Wilna z głową pełną oczekiwań nie tylko na niezapomniane przygody, ale przede wszystkim na odmianę dotychczasowego życia i spotkania ludzi, którzy być może wywrą na nim niezapomniane wrażenie i pozostawią niezatarty ślad w jego życiu. Chłopak nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, jak bardzo pobyt w Wilnie odmieni jego spojrzenie na świat i otworzy mu oczy na fakty, które do tej pory były przed nim zakryte i nie miał o nich choćby najmniejszego pojęcia. Będzie też musiał przewartościować swoje życie i zmienić priorytety, ponieważ to, co do tej pory uważał za istotne, nagle przestanie mieć dla niego znaczenie. 

Wilno namalowane słowami Doroty Ponińskiej jest przepiękne. Czytelnik odnosi wrażenie, że wraz z młodym Maurycym Kamienickim przemierza ulice miasta, podziwia jego zabytki, spotyka wszystkich tych ludzi, których los stawia Maurycemu na drodze, a także bierze udział w spotkaniach Promienistych, czyli członków Towarzystwa Przyjaciół Pożytecznej Zabawy, którym przewodzi wspomniany wyżej Tomasz Zan. To wszystko jest tak plastyczne i tak bardzo realne, że nagle zapominamy o otaczającej nas rzeczywistości. Chcemy pozostać w Wilnie jak najdłużej, nawet jeśli nie jest tam bezpiecznie i trzeba uciekać przed prześladowaniami Mikołaja Nowosilcowa. Ta powieść to nie tylko historia ludzi, którzy żyli przed nami, ale także potężna dawka wiedzy dotycząca tamtego niezwykle trudnego okresu w naszych dziejach. Czytelnik może bowiem przyglądać się jak wyglądało formułowanie się Filomatów i Filaretów, którzy odegrali bardzo ważną oświatową rolę wśród ówczesnej wileńskiej młodzieży.

Myślę, że po przeczytaniu tej książki znacznie łatwiej będzie nam zrozumieć dylematy, z którymi zmagali się ci, dla których jedynym marzeniem było odzyskanie wolności. Znacznie łatwiej jest bowiem wczuć się w sytuację konkretnych osób, kiedy nie mamy do czynienia z suchą biografią i litanią faktów, lecz z bohaterami, którzy sprawiają wrażenie wciąż żywych. W momencie, gdy na scenie pojawia się sam Adam Mickiewicz nie sposób nie obudzić w sobie nadziei, że te wszystkie trudności i zabory już wkrótce się skończą, a ludzie znów będą wolni. Tematyka Romantycznych jest naprawdę oryginalna. Nie jest to romans, jak być może niektórzy mogliby pomyśleć, patrząc na tytuł. Zazwyczaj autorzy beletrystyki historycznej na swoich bohaterów obierają sobie głowy koronowane. W tym przypadku jest zgoła inaczej, co okazuje się niezwykle zaskakujące i jeszcze bardziej podnosi walor opowiadanej historii. Niezmiernie cieszę się, że ta powieść powstała i że została wydana. Uważam, że potrzebujemy takich właśnie książek. Książek, które czegoś nas nauczą, a nie tylko sprawią przyjemność podczas czytania i już po chwili przestaną mieć dla nas znaczenie. Moim zdaniem wielką stratą dla polskiej literatury byłoby, gdyby ta powieść nigdy nie ujrzała światła dziennego. Dlatego też niezmiernie cieszy mnie fakt, że planowana jest kontynuacja w kolejnych dwóch tomach. Nie pozostaje mi zatem nic innego, jak tylko polecić Wam Romantycznych. Ta lektura to gwarancja doskonałej literatury. Tego, o czym przeczytacie w niniejszej powieści na pewno nie opowiedział Wam żaden nauczyciel na lekcjach języka polskiego.

Agnieszka Różycka

Tekst oryginalny ukazał się na blogu W krainie czytania i historii.
Korzystałem także z #romantyczni

R.Z.