Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Kościelna Sodoma i Gomora

Arcybiskup  Jan Paweł Lenga jako pierwszy z polskich biskupów przerywa zmowę milczenia  w sprawach bardzo niewygodnych dla kościoła katolickiego w Polsce… Chciałbym zapytać papieża, kardynałów, biskupów, kapłanów: czy Chrystus jak wróci na ziemię znajdzie w was wiarę? - pyta w rozmowie z dr Stanisławem Krajskim w książce pt. “Przerywam zmowę milczenia. O kryzysie w Kościele, herezji, apostazji i grzechach zaniedbania“, która ukazała się 12 grudnia ub.r. w wydawnictwie ANTYK, znanej z wydawania z wartościowej  literatury patriotycznej, narodowej i religijnej. -  Herezja materialna jest wtedy, gdy ktoś milczy, gdy inny głosi herezje lub akceptuje ten fakt, że ktoś inny głosi herezję; papież przestaje być papieżem, gdy staje się formalnym heretykiem, gdy sam wprost wypowiada herezję. Arcybiskup, jak nikt inny w Polsce głosi, że patriotyzm, wiara, ojczyzna – to słowa i wartości, które budują naszą tożsamość, a także pozwalają krytycznie przyglądać się procesom oraz zjawiskom zachodzącym dookoła. Emerytowany Arcybiskup Karagandy w Kazachstanie Jan Paweł Lenga MIC, urodzony 28 marca 1950 w Gródku Podolskim, to prawdziwy enfant terrible  polskiego kościoła, szczególnie  Zgromadzenia Księży Marianów do którego należy. Obecnie przebywa w prowadzonym przez to zgromadzenie słynnym polskim sanktuarium w Licheniu, praktycznie w areszcie domowym – pozbawiony  możliwości publicznego odprawiania mszy i głoszenia kazań, zmuszony do milczenia i trwania w stanie kapłańskiego zawieszenia… 

Urodził się w polskiej rodzinie, w Gródku Podolskim. Wyjechał na Łotwę, gdzie pracował jako robotnik na kolei, a raz w tygodniu jeździł do zakonnika ze Zgromadzenia Księży Marianów, odbywając w ten sposób roczny nowicjat. Z Łotwy przeniósł się do Kowna na Litwie, gdzie istniało jedno z dwóch w całym Związku Radzieckim seminariów duchownych. Ukończył je potajemnie i w konspiracji także przyjął święcenia kapłańskie 28 maja 1980 z rąk bp Vincentasa Sladkeviciusa. W 1981 przybył do Tajynszy w Kazachstanie, gdzie posługę duszpasterską pełnił przez 10 lat. W dniu 13 kwietnia 1991 Jan Paweł II mianował ks. Lengę Administratorem Apostolskim dla Kazachstanu i Środkowej Azji, a także biskupem tytularnym Arbi. Sakrę biskupią otrzymał 28 maja 1991. Od 6 sierpnia 1999 biskup ordynariusz karagandyjski.  Po reorganizacji struktur Kościoła Katolickiego w Kazachstanie w 2003, diecezja karagandyjska podporządkowania została metropolii w Astanie, jednak jako pierwszy biskup Kazachstanu decyzją papieża bp Jan Paweł Lenga uzyskał tytuł Arcybiskup ad personam.  W dniu 5 lutego 2011 papież Benedykt XVI przyjął jego rezygnację z urzędu ordynariusza Karagandy. Po przejściu na emeryturę wyjechał z Kazachstanu i zamieszkał w Polsce, w domu Księży Marianów w Licheniu Starym. W 2011 roku  odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej.

Stanisław Krajski – wydawca tej książki.

Ta książka jest spotkaniem z prawdziwym Apostołem. Chrystus powołał go w latach siedemdziesiątych z polskiego miasta, które znalazło się po zawierusze historii na terenie sowieckiego imperium. Po przygotowaniu do pracy apostolskiej na terenie dzisiejszej Łotwy i Litwy został posłany jako kapłan do Azji Środkowej, gdzie posługiwał jako kapłan 10 lat, a jako biskup i arcybiskup (arcybiskup ad personam za zasługi dla Kościoła) ponad 20 lat.

Był apostołem, misjonarzem, duszpasterzem. Głosił Ewangelię prostym ludziom, którzy często nie znali lub mało znali język polski, głosił ją w językach, które znał i języku, którego się wciąż uczył, języku, który był mieszanką języków, tak jak teren, na którym działał był mieszanką kultur. W tym języku, którego używał, języku z konieczności ubogim, dominowały słowa polskie, ale były też słowa rosyjskie, niemieckie i pochodzące z innych języków. Ten język stał się jego codziennym językiem na dziesiątki lat. W Polsce jest zaledwie od kilku lat i ten język, którym my mówimy nie stał się jeszcze do końca jego językiem.

Przez kilkadziesiąt lat przemierzał teren o powierzchni prawie 4 milionów kilometrów kwadratowych, gdzie katolicy rozproszeni wśród pogan stawali się katolikami, często za jego sprawą, w taki sposób jak za czasów pierwszych apostołów, a potem myśleli i żyli jak ci pierwsi chrześcijanie w tak samo trudnych, i wrogich dla chrześcijan warunkach i otoczeniach. Sam żył jak pierwsi chrześcijanie i gdy został biskupem ordynariuszem jego kuria biskupia liczyła... jedną osobę.

Gdy przyjechał do Polski, poznał ją i poznał Europę, doznał olbrzymiego wstrząsu. Sądził, że tu w krajach, w których chrześcijaństwo, katolicyzm są niejako od zawsze znajdzie prawdziwą, dojrzałą wiarę tak wśród świeckich, jak i duchownych, i że świat, do którego trafia, szczególnie w Polsce, nie jest strukturą grzechu i domeną diabła jak świat, z którego przybył.

Szybko zorientował się, że trafił do świata i Kościoła, który duchowo umiera, że w tym świecie hierarchia i kapłani, łącznie z tym, który dziś zasiada na Stolicy Piotrowej w znacznej mierze zdradzili Chrystusa, zdradzili Kościół, oddali swoje dusze i umysły we władanie temu światu, pochowali głowy w piasek, przestali głosić Ewangelię. I stwierdził, że nie można już milczeć, że trzeba odkryć i ujawnić do końca prawdę o tym i zacząć ewangelizować Polskę i Europę w taki sam sposób jak robili to pierwsi apostołowie.

W tej książce mówi zatem do nas jako Apostoł, mówi językiem, który zna i którym mówił w środkowej Azji. Pierwsi apostołowie, gdy trafili do Grecji, Rzymu, innych krajów uczyli się naprędce języków tych ludzi i gdy tylko potrafili się jako tako w tych językach porozumiewać zaczynali ewangelizację, skuteczną ewangelizację. I tak Arcybiskup Lenga mówi do nas językiem Polaków Kazachstanu, językiem prostym i ubogim, ale językiem, w którym prawda i nauka Chrystusa jawi się jak na dłoni, w którym widać serce i duszę, miłość do Chrystusa i wierność Chrystusowi. Ta książka jest zapisem moich rozmów z Księdzem Arcybiskupem Lengą (część I) i zapisem jego wypowiedzi (część II). Jako jej redaktor starałem się w jak najmniejszym stopniu ingerować w tekst, by nie naruszyć ducha i żaru wypowiedzi, jej autentyzmu, by nie zmienić słowa mówionego w słowo pisane.

Arcybiskup mówi, jako Apostoł, wprost do nas, mówi spontanicznie i z serca. Mówi, a nie pisze i to, moim zdaniem jest również wielki walor tej książki.
W książce tej podjęte są tylko te tematy, co do których dziś panuje w Kościele milczenie, i te tematy, które w dzisiejszym zagubieniu porusza się w taki sposób, że tylko rozmydla się i zniekształca się prawdę, te tematy, których poruszanie może nas budzić i otwierać ponownie na Ewangelię, nawracać nas i wywoływać chęć poprawy.

Ksiądz Arcybiskup Jan Paweł Lenga mówi, że jesteśmy dziś jak Sodoma i Gomora, jak Niniwa i jeśli szybko nie nawrócimy się, nie podejmiemy pokuty przyjdzie Boża kara, że nie znamy dnia ani godziny.

Zachęcam Czytelników, by przyjrzeli się okładce tej książki i zastanowili się nad historią, do której ta okładka się odnosi. Jest na niej zdjęcie tego, co zostało ze starego kościoła w miejscowości Bussana Vecchia w Północnych Włoszech. W dniu 23 lutego 1887 r. w środę popielcową wszyscy mieszkańcy miasta (oprócz starców, którzy już nie chodzili, niemowląt i ich opiekunów) poszli na Mszę Świętą. I gdy już przyjęli Komunię Świętą i ich głowy zostały posypane popiołem zaczęło się największe w dziejach tego regionu trzęsienie ziemi. Trwało 20 sekund. W jego wyniku zawaliła się ta część kamiennego dachu Kościoła, która była nad wiernymi. Zginęli wszyscy. Ocalał tylko kapłan i ministranci. Miasto leżało na szczycie góry. Kościół stał na samym jej wierzchołku. Ci, którzy wchodzili w tym momencie do miasta widzieli jak jego ulicami płyną strumienie krwi jak po wielkiej burzy.

Nie znamy ani dnia ani godziny i fakt, że chodzimy do kościoła, spowiadamy się, przystępujemy do Komunii Świętej niczego tu nie zmienia. Czy jesteśmy wierni Chrystusowi? Czy w istocie nie tarzamy się w grzechu? Czy nie pokochaliśmy grzechu? Czy grzechem zaniedbania nie obrażamy bardziej Boga niż ci, którzy mu urągają i bluźnią i łamią wszystkie przykazania?

Książka Księdza Arcybiskupa Lengi może nam pomóc, nam samym, naszym rodzinom, naszym proboszczom i biskupom. Może nam pomóc również w tym, byśmy spełniali swoje chrześcijańskie obowiązki – mówili prawdę, dawali jej świadectwo, szli autentycznie za Chrystusem i głosili Ewangelię w porę i nie w porę.

Stanisław Krajski
www.bibula.com / www.gazetawarszawska.pl / Księgarnia Patriotyczna ANTYK