Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Rozkwitanie i usychanie.

O książce "Czereśnie będa dziczeć" Marioli Kruszewskiej pisze Agnieszka Winiarska.

Aktorka - filar zespołu Teatru Nie Teraz, znanego w całej Polsce ze swoich znakomitych spektakli m.in. "Ballada o Wołyniu" czy "Wyklęci". Poetka - ceniona i nagradzana. Teraz debiutuje jako blogerka. Zasadą bloga "Kresy zaklęte w książkach" jest publikowanie tekstów blogerów dotyczących książek o tematyce kresowej. Kresy - tęsknota, sentyment, oczarowanie. Kresy... Świat, którego już nie ma. Autorzy bloga próbują odnaleźć go w książkach. - Ostatnio ukazuje się sporo książek, które dokumentują życie na Kresach i jego zagładę, ale w powodzi rozmaitych "bestsellerów" i "hitów" zwyczajnie znikają z horyzontu i tylko niektóre docierają do rzeszy czytelników. Ten blog to próba zachowania w naszej pamięci książek dokumentujących historię tych ziem i ludzi tam zamieszkałych, historię tej wielokulkturowej mieszanki, świata, którego już nie ma... "Czereśnie bedą dziczeć" to książka, która wiele zmieniła. Cieszę sie, że wpadła w moje ręce - pisze o swoim wyborze autorka. Przypomnijmy, że recenzowana przez Agnieszkę Winiarską książka została nominowane do jednej z najważniejszych nagród literackich w Polsce - Nagrody im. Józefa Mackiewicza. Bohaterowie opowiadań Marioli Kruszewskiej, m.in.laureatki Nagrody Literackiej Miasta Gdańska im. B. Faca za 2016 r., to najczęściej przesiedleńcy, wygnańcy, migranci usiłujący »zapuścić korzenie« w nieznanej im dotąd ziemi, na różne sposoby starający się zaleczyć zadane im przez historię rany, odnaleźć utracony rytm i sens życia. Książka Marioli Kruszewskiej to mały opowieściowy traktat o niepowtarzalności każdego istnienia, jak również rzecz o tym, co wspólne w naturze i losie człowieka. To jednocześnie nadzwyczaj barwna, pełna językowego uroku i narracyjnej witalności opowieść o ludziach, którzy wbrew skazującym ich na nieobecność wyrokom historii - walczą. I nie poddają się.

WYKLĘCI - od lewej: Agnieszka Winiarska, Maciej Małysa, Ola Pisz, Ewa Tomasik i Przemek Sejmicki

Opowieści takich, jak ta - pisze w swojej recenzji Agnieszka Winiarska, zdecydowanie szkoda na przysłowiowy ,,jeden wieczór”. Warto podejść do nich z ciekawością i dać czas, żeby niespiesznie popłynęły do serca i wsączyły się w umysł. Dobrze jest wsłuchać się w rytm i ton prowadzonej narracji, pozwolić, by uwodziły nas obrazy i historie. Co najtrudniejsze jednak, ale najważniejsze, zdecydowanie trzeba otworzyć się na ból, który niosą. Ten ból jest prawdą. A o prawdę przecież tutaj chodzi.

Mariola Kruszewska w swojej najnowszej książce - zbiorze opowiadań ,,Czereśnie będą dziczeć”, pochyla się nad nieco mniej znanym obliczem Kresów – mówi o ludziach, którzy przeżyli traumę i próbują żyć w nowej trudnej dla siebie rzeczywistości. Emocje, strachy i wspomnienia, w których ,,uwięzieni” są bohaterowie determinują ich wybory, sprawiają ból, ale z drugiej strony pozwalają przetrwać – nie słabnie w nich nadzieja, że kiedyś znów wrócą, doglądną sadów…

Tłem dylematów i wewnętrznych konfliktów postaci jest natura – piękna, niezmienna w swym rytmie, ale obca, nieoswojona… Mamy więc u Kruszewskiej dwa światy – przestrzeń skomplikowanych ludzkich emocji oraz przyrodę, która jakby na przekór tragedii Kresów, kwitnie i odradza się. Niezachwiany puls życia trwa wbrew temu, co czuje człowiek –jego prawdziwe szczęście jest tam, gdzie kwitną czereśnie.

Sprzeczność i rozdarcie to dominanta narracyjna opowiadań – w taki sposób skonstruowany jest świat, takie emocje targają bohaterami. To także klamra kompozycyjna, która towarzyszy niemal każdemu przytoczonemu w książce obrazowi – losy ludzkie zazębiają się w taki sposób, że gdy dla jednych życie rozpada się na kawałki, inni odnajdują swój utracony rytm. Ale o tym przekonuje się czytelnik w trakcie lektury – Kruszewska bardzo powoli odsłania kolejne tragiczne losy swoich postaci. Zupełnie tak, jakby chciała pokazać, że teraźniejszość nie istnieje bez przeszłości, życie bez śmierci a początek ma już swój określony koniec.

Bohaterowie opowiadań swoje życie ,,tu i teraz” traktują jako tymczasowe. Z tego względu nie zapuszczają korzeni, nie przywiązują się do przedmiotów i miejsc, wciąż żyją nadzieją na powrót do siebie. Owo rozdarcie na prawdziwe ,,tam” i chwilowe ,,tu” wpływa na idealizowanie przez nich przestrzeni, którą musieli opuścić. Kruszewska ustrzegła się jednak zgubnego odrealnienia obrazu Kresów. Byłoby niezgodne z prawdą, gdyby pokazała świat wolny od dylematów, sąsiedzkich konfliktów, trudnych relacji międzyludzkich, które od wieków wynikają z różnorakich zależności – także narodowościowych.

Bardzo wymownym obrazem opowiadań są tytułowe czereśnie. Ich kwitnienie to symbol życia i trwania. Doglądane przez ogrodnika dają owoc pełny i smaczny. Tak samo jest z ludźmi – wrośnięci w konkretną przestrzeń, dobrą i znajomą, są szczęśliwi. Przesadzanie starych drzew skutkuje ich usychaniem, z kolei te zaniedbane, nieprzycięte sprawną ręką gospodarza przestają owocować…

Opowiadania pokazują, że tak, jak drzewa bez ludzi dziczeją, tak ludzie brutalnie wysadzeni ze swojego świata, ciągle tęsknią za sadem, który zostawili. Nie umieją żyć bez siebie. Stad ich usychanie, stąd ciągła tęsknota, stąd pogoń za szczęściem, które zostało ,,tam”.
 
Czy ocaleniem może być powrót?

Warto poszukać u Kruszewskiej odpowiedzi na te pytania…
 
***
Mariola Kruszewska ,,Czereśnie będą dziczeć", Wydawnictwo w Podwórku, Gdańsk 2017

Agnieszka Winiarska - http://literackiekresy.blogspot.com/

Ps.
TWARZE TNT -  Agnieszka Winiarska

Jest więc kontempluje. Z zamyśleniem jest jej do twarzy. Porządkuje rzeczywistość według swojego klucza – pięknie, dobrze, szczerze.

Ceni sobie subtelność w kinie, w książce intrygujący, złożony opis psychologiczny, w teatrze grę światła i cienia oraz budowane napięcia. Przyjaciel, który słucha i nie ocenia. Nierzadko bardziej oddana potrzebom innych aniżeli własnym. Ciepła, przyjazna, otwarta, daleka od huraoptymizmu, ale z natury uśmiechnięta i pełna pogody.

Teatr jest dla niej zawsze przeżyciem, Nie Teraz sposobem na życie, stylem, filozofią, misją. Okres próbowania traktuje, jako czas na zadawanie pytań, stawianie problemów i poszukiwanie odpowiedzi. Nie lubi niedopowiedzenia, choć przepada za niewiadomą, niezbadanym, nieokreślonym. Scena to wymiana energii i oddawanie siebie. Delikatna i wrażliwa na scenie i w życiu.

 Fot. Aleksandra Żak

Przygotował - Ryszard Zaprzałka