Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Prorokini Anna

Tak nazwał ją prymas polski kardynał Józef Glemp. To jej poświęcił swój słynny wiersz "Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą" inny wielki poeta w skromnej sutannie ks. Jan Twardowski. Mowa o wybitnej poetce Annie Kamińskiej (ur. 12 kwietnia 1920 w Krasnymstawie, zm. 10 maja 1986 w Warszawie), której poświęcony był ostatni w tym roku niedzielny (17 grudnia godz.11) Salon Poezji pt. „Nie wiem czy starczy nam milczenia". Mała Scena tarnowskiego teatru z trudem pomieściła licznych wielbicieli tej nieco dziś zapomnianej poetki, autorki oryginalnych i głębokich wierszy zebranych w ponad 20 tomikach, uznawanej za jedną z najciekawszych polskich poetek religijnych ale również autorki książek dla dzieci i młodzieży oraz utalentowanej tłumaczki i krytyka literackiego. Przekładała m.in. z rosyjskiego, bułgarskiego, białoruskiego, słowackiego, serbsko-chorwackiego, łacińskiego oraz hebrajskiego. W jej dorobku znajduje się blisko 100 książek. Podczas tarnowskiego Salonu w trzech odsłonach zaprezentowane zostały strofy będące poetycką egzemplifikacją najważniejszych motywów twórczości Kamieńskiej: doświadczenia wojny jako czasu zaprzeczenia ludzkich wartości i odrzucenia moralnego porządku świata, doświadczenia dramatu utraty ukochanej osoby (śmierć męża), zachwytu nad pięknem świata wraz z dostrzeżeniem metafizycznego i eschatologicznego wymiaru ludzkiej egzystencji oraz refleksji nad sensem i znaczeniem poezji. Tę oryginalną twórczość zaprezentowali aktorzy tarnowskiej sceny: Dominika Markuszewska, Kinga Piąty i Piotr Hudziak. Dopełnieniem poetyckich strof stały się nastrojowe utwory gitarowe w wykonaniu cenionego tarnowskiego barda i poety Dariusza Marcinka. Salon wyjątkowo poprowadziła krakowska animatorka kultury Violetta Zygmunt.

Anna Kamieńska urodziła się 12 kwietnia 1920 roku w Krasnymstawie w rodzinie urzędnika państwowego Tadeusza Kamieńskiego i Marii Romany z Cękalskich. Około 1925 roku Kamieńscy przenieśli się do Lublina, gdzie zamieszkali na ulicy Skibińskiej. Przyszła poetka uczęszczała do Szkoły Powszechnej im. Marii Konopnickiej. Skończyła III Liceum Ogólnokształcące im. Unii Lubelskiej w Lublinie.

W 1937 roku Kamieńska rozpoczęła naukę w Liceum Pedagogicznym im. Elizy Orzeszkowej w Warszawie, które ukończyła w 1939 roku. Lata okupacji spędziła na Lubelszczyźnie. W tym czasie zdała maturę na tajnych kompletach i rozpoczęła studia na wydziale polonistycznym, zdając egzaminy na tajnym Uniwersytecie Warszawskim.

Pierwsze próby poetyckie podjęła w wieku około 14 lat. Debiutowała pod auspicjami Józefa Czechowicza w 1936 w „Płomyczku”, na łamach którego wydrukowane zostały jej dwa wiersze. Za jej oficjalny debiut przyjmuje się publikację w „Odrodzeniu” w 1944. W czasie okupacji hitlerowskiej przebywała w Lublinie i na podlubelskich wsiach, ucząc się na tajnych kompletach. Po uzyskaniu matury w działającym konspiracyjnie liceum humanistycznym w Lublinie, prowadziła samodzielne studia polonistyczne, zdając egzaminy na tajnym Uniwersytecie Warszawskim. Po wojnie studiowała filologię klasyczną – początkowo na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, a następnie na Uniwersytecie Łódzkim.

Podczas pracy zawodowej związana była z tygodnikiem kulturalnym „Wieś” (w latach 1946-1953 zatrudniona w redakcji na stałe), tygodnikiem „Nowa Kultura” (w 1950-1963 członek redakcji, w 1953-1957 redaktor działu poezji), miesięcznikiem „Twórczość” (od 1968 członek redakcji). W połowie lat 50. zaczęła także pisać utwory dla dzieci i młodzieży, które początkowo drukowała m.in. w „Płomyczku” i „Świerszczyku”.

O twórczości Kamieńskiej z tego okresu tak pisał jej przyjaciel, Zygmunt Mikulski:
„Nie powiem, że ujęty byłem rodzajem poetyki, jaką stosowała Kamieńska. Przewaga treści intelektualnych nad emocjonalnymi, brak poetyckiej muzyczności słowa, co przechylało utwór w stronę prozy, dosłowność zamiast aluzji – to czyniło ze mnie czytelnika chłodnego, nie zaagitowanego”.
 („Sztandar Ludu” 1986, nr 120, s. 6)

Po wyjeździe z Lublina w 1947 roku kontynuowała studia na Uniwersytecie Łódzkim. Wyjechała, gdyż w Lublinie nie miała widoków na publikowanie swojej poezji. Zadebiutowała w 1944 roku w „Odrodzeniu”, zaś pierwszy tom wierszy, Wychowanie, wydała w 1949 roku.

17 grudnia 1948 roku wyszła za mąż za poetę i tłumacza Jana Śpiewaka, z którym miała dwóch synów: Jana Leona (1949-1988), dziennikarza („Powściągliwość i Praca”), pisarza i działacza społecznego oraz Pawła. Kamieńska wspólnie z mężem tłumaczyli rosyjską poezję i dramaty oraz prowadzili liczne prace redakcyjne książek. W 1967 roku mąż zachorował na raka i zmarł 22 grudnia tego samego roku. Poetka bardzo przeżyła jego śmierć i wiele lat była w żałobie.

W tym czasie przyjaźniła się z ks. Twardowskim, którego poznała w połowie lat 50. Wspólnie prowadzili rozważania na temat literatury, wiary, Boga i Ewangelii. Często odwiedzali grób Jana Śpiewaka na Powązkach. W Notatniku Kamieńska wspomina: Już dziesięć lat tak chodzimy wśród grobów. Ksiądz Jan przyniósł na grób Janka pęk bzu. Zdziwiłam się, że jeszcze istnieje bez. My idziemy, odchodzimy, a kwiaty zostają takie same i noszą takie same imiona. Ks. Twardowski odegrał niewątpliwie istotną rolę w jej zainteresowaniu religią. Kamieńską pochłaniały sprawy wiary. Jeździła z wykładami do seminariów. Od 1975 r. uczestniczyła w Tygodniach Kultury Chrześcijańskiej, organizowanych w Warszawie przez Komisję Episkopatu do Spraw Duszpasterstwa Ogólnego.

   

Po wielu latach poetka tak wspominała swoje małżeństwo: „19 lat mojego życia z Jankiem, to epizod w czasie, stał się całym moim życiem. Cała treść mojego życia w nim się skupiła. Przedtem było tylko oczekiwanie”. Mieli dwóch synów, Jana i Pawła.
 
W 1946 roku poetka została członkiem Lubelskiego Oddziału Związku Zawodowego Literatów Polskich. W latach 1946–1952 należała do redakcji tygodnika „Wieś” – pisywała artykuły na temat literatury chłopskiej. Od 1952 do 1957 roku była kierownikiem działu poezji w tygodniku „Nowej Kultury”, a od roku 1968 należała do redakcji miesięcznika „Twórczość”. W latach pięćdziesiątych razem z mężem i dziećmi przeniosła się do Warszawy. W tym okresie wydano jej kolejne tomiki poezji: O szczęściu (1952), Bicie serca (1954), Pod chmurami (1957). W 1955 roku została odznaczona Złotym Krzyżem Zasługi.

Na lata sześćdziesiąte przypadł prawdziwy rozkwit jej pracy twórczej, dużo pisała i publikowała. Wraz z mężem, Janem Śpiewakiem, zajęła się współczesną poezja ludową. Przekładała poezję rosyjską, serbską, chorwacką. Współpracowała z „Nowinami Literackimi i Wydawniczymi”, „Życiem Literackim”, „Nowymi Książkami”, „Orką”, a także „Tygodnikiem Literackim”.

22 grudnia 1967 roku zmarł Jan Śpiewak. Poetka napisała zbiór wierszy poświęcony mężowi, była również współinicjatorką nagrody imienia Jana Śpiewaka – od 2005 roku jest jej współpatronką.

Pod koniec życia zwróciła się w kierunku twórczości religijnej. Związała się ze środowiskiem wydawnictwa „W drodze”, założonym przez dominikanów. Brała także udział w tłumaczeniu dawnej poezji chrześcijańskiej, jak Księga Psalmów.

Anna Kamieńska pozostała, jak każdy mistyk, nie tyle twórcą słowa, co jego poszukiwaczem; pisała, nie słuchając własnych słów, lecz nasłuchując Innego. Jej poezja jest jak pragnienie i oczekiwanie na to jedno Słowo..., żywe i nie do wypowiedzenia jednym życiem”.
(ks. Krzysztof Guzowski, „Egeria” 2006, nr 3, s. 22–23)

   

Anna Kamieńska była do ostatniej chwili nie tylko płodną poetką, o niegasnącej energii lirycznej wierszy, o wciąż pogłębiającej się treści i duchowości religijnej, ale również autorką rozważań, medytacji i esejów o wewnętrznym powiązaniu tajemnic Słowa z literaturą zmagającą się z największymi tajemnicami życia i śmierci człowieka”.
(Marek Skwarnicki, „Tygodnik Powszechny” 1986, nr 20, s. 2)

Anna Kamieńska zmarła 10 maja 1986 roku w Warszawie.

Przygotował - Ryszard Zaprzałka
Zdjęcia - Paweł Topolski (www.tarnow.pl)