Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

"Źródło"

Rozstrzygnięcie drugiej Małopolskiej Nagrody Poetyckiej.

Źródło rodowodu nagrody, to przywiązanie do „małej ojczyzny", poczucie dumy z dziedzictwa kulturowego swojego regionu, poczucie tożsamości narodowej - to ważne aspekty bycia świadomym obywatelem, członkiem społeczności, spadkobiercą tradycji. Tworzą one ideę, wokół której organizatorzy konkursu gromadzili literackie talenty. Małopolska Nagroda Poetycka „Źródło" ma charakter ogólnopolski i skierowana jest do poetów jeszcze nieznanych bądź mało znanych oraz debiutantów. Przedsięwzięcie, którego pomysłodawcą i jurorem jest poeta Józef Baran ma zachęcać do refleksji poetyckiej, połączonej z wyobraźnią i wrażliwością na piękno rodzimego krajobrazu, z empatycznym odczuwaniem bogactwa duchowego człowieka. Topos domu rodzinnego, motyw dzieciństwa, prawda o współczesnych dramatach ludzkich, temat ziemi, ekologii, etos pracy, patriotyzm, polskość a uniwersalność, odkrywanie siebie samego dla siebie - to tylko niektóre tematy do podjęcia i przetransponowania na język poezji. Zaskakująco dużą ilość prac oceniało jury w składzie: Józef Baran - poeta, prozaik, autor ponad 30 książek, juror wielu konkursów poetyckich (przewodniczący Jury), prof. dr hab. Marek Karwala - literaturoznawca, badacz poezji polskiej XX wieku, krytyk sztuki i publicysta, Beata Paluch - aktorka Narodowego Starego Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie, interpretatorka poezji, Marek Zięba - poeta, reżyser teatralny, reprezentant Organizatora. To reprezentacyjne gremium zdecydowało, że wiersz "Żniwne” Antoniny Tosiek z Poznania został laureatem tegorocznej edycji Małopolskiej Nagrodzie Poetyckiej. Uroczysta gala wieńcząca konkurs odbyła się we wtorek 18 września w tarnowskim Ratuszu. Towarzyszyły jej piosenki Lidii Jazgar i zespołu Galicja. Nagrodzone i wyróżnione utwory zaprezentowała Beata Paluch, aktorka narodowego Teatru Starego w Krakowie. Prof. Marek Karwala przedstawił werdykt. Na konkurs napłynęlo łącznie 273 zestawy od poetów z całej Polski i zagranicy (ponad 1000 wierszy).

Czytaj więcej...

Fascynacja zbrodnią

Nieodzowną i niezawodną towarzyszką mojego pisania jest cisza.

Dzisiaj, w sobotnie popołudnie 15 września,Tarnowskie Muzeum Okręgowe zorganizowało w Ratuszu spotkanie z pisarzem Krystianem Janikiem, autorem książki „Pomsta – Opowieści z dziejów miasta Tarnowa”, będącej debiutem prozatorskim autora. Młody literat jest rdzennym tarnowianinem, mieszkańcem Starówki, co nie jest bez znaczenia, bowiem to właśnie Rada tego Osiedla patronuje i promuje literackie pasje swojego mieszkańca. I to jej przedstawiciel Jerzy Kowalski bardzo profesjonalnie poprowadził to spotkanie. Wzrastająca aktywność tego organu samorządowego, i to na bardzo różnych polach, kreuje Radę Osiedla "Starówka" na niekwestionowanego lidera tarnowskich ruchów obywatelskich. Podczas spotkania, którego uczestnicy wypełnili do ostatniego miejsca Salę Pospólstwa, była możliwość bezpośredniej rozmowy z autorem i zakupu książki wraz z autografem pisarza. O "Pomście" zrobiło się głośno jeszcze przed jej ukazaniem się drukiem. Książka przebojem wdziera się na literacki parnas, o czym najlepiej świadczy zaproszenie autora na Międzynarodowe Targi Książki, które odbędą się w październiku w Krakowie, co w przypadku debiutantów nie zdarza się zbyt często. - Kryminały noir, kryminały retro, a co powiecie na kryminał staropolski? Barokowy, mroczny i niesamowity suspens nieustannie zaskakuje i intryguje, wciąga czytelnika w niecodzienne śledztwo. Polecam wszystkim tym, którzy szukają wirtuozerskich historii zapadających w pamięć – napisała o „tarnowskiej” powieści Katarzyna Pessel na takijestswiat.blogspot.com.

Czytaj więcej...

Bzykanie po tarnowsku

Ach ten wspomnień czar czyli wakacje za nami...

Wrażliwi niech tego tekstu nie czytają. Wrażliwi i ortodoksi. Z bzykaniem nasze babki i prababki miały wielki problem. Szczególnie te koszarowe, „siatkary”, zadające się ze stacjonującymi w Tarnowie ułanami… . Niesamowicie bały się ciąży. Mówię o okresie, w którym były jeszcze panienkami. Przybywały do Tarnowa z bliższych lub dalszych wsi, najmowały się na służbę w domach mieszczańskich, inteligenckich, często żydowskich. Jeżeli były pracowite i miały szczęście poznawały w Tarnowie chłopaków z innych wsi, którzy także w mieście szukali szczęścia. Wychodziły za mąż dając podwaliny pod tysiące dzisiejszych tarnowskich rodzin. Oczywiście, zanim wyszły za mąż, często zachodziły w ciążę. Wtedy sytuacja była dramatyczna – pisze w swoich smakowitych esejach znany tarnowski historyk i filantrop Antoni Sypek...

Czytaj więcej...

Rozkwitanie i usychanie.

O książce "Czereśnie będa dziczeć" Marioli Kruszewskiej pisze Agnieszka Winiarska.

Aktorka - filar zespołu Teatru Nie Teraz, znanego w całej Polsce ze swoich znakomitych spektakli m.in. "Ballada o Wołyniu" czy "Wyklęci". Poetka - ceniona i nagradzana. Teraz debiutuje jako blogerka. Zasadą bloga "Kresy zaklęte w książkach" jest publikowanie tekstów blogerów dotyczących książek o tematyce kresowej. Kresy - tęsknota, sentyment, oczarowanie. Kresy... Świat, którego już nie ma. Autorzy bloga próbują odnaleźć go w książkach. - Ostatnio ukazuje się sporo książek, które dokumentują życie na Kresach i jego zagładę, ale w powodzi rozmaitych "bestsellerów" i "hitów" zwyczajnie znikają z horyzontu i tylko niektóre docierają do rzeszy czytelników. Ten blog to próba zachowania w naszej pamięci książek dokumentujących historię tych ziem i ludzi tam zamieszkałych, historię tej wielokulkturowej mieszanki, świata, którego już nie ma... "Czereśnie bedą dziczeć" to książka, która wiele zmieniła. Cieszę sie, że wpadła w moje ręce - pisze o swoim wyborze autorka. Przypomnijmy, że recenzowana przez Agnieszkę Winiarską książka została nominowane do jednej z najważniejszych nagród literackich w Polsce - Nagrody im. Józefa Mackiewicza. Bohaterowie opowiadań Marioli Kruszewskiej, m.in.laureatki Nagrody Literackiej Miasta Gdańska im. B. Faca za 2016 r., to najczęściej przesiedleńcy, wygnańcy, migranci usiłujący »zapuścić korzenie« w nieznanej im dotąd ziemi, na różne sposoby starający się zaleczyć zadane im przez historię rany, odnaleźć utracony rytm i sens życia. Książka Marioli Kruszewskiej to mały opowieściowy traktat o niepowtarzalności każdego istnienia, jak również rzecz o tym, co wspólne w naturze i losie człowieka. To jednocześnie nadzwyczaj barwna, pełna językowego uroku i narracyjnej witalności opowieść o ludziach, którzy wbrew skazującym ich na nieobecność wyrokom historii - walczą. I nie poddają się.

Czytaj więcej...