Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Matka, mamusia, mateńka…

Ona mi pierwsza pokazała księżyc
i pierwszy śnieg na świerkach,
i pierwszy deszcz.
Byłem wtedy mały jak muszelka,
A czarna suknia matki szumiała jak Morze Czarne
.

(Konstanty Ildefons Gałczyński)

Tak o swojej mamie pisał przed laty Konstanty Ildefons Gałczyński. Obchodzony co roku 26 maja Dzień Matki to wyraz szacunku dla wszystkich matek. W tym dniu są one zwykle obdarowywane laurkami, kwiatami oraz różnego rodzaju prezentami. To święto ma na celu okazanie matkom szacunku, miłości, podziękowania za trud włożony w wychowanie. Postać matki kojarzy się z beztroskim dzieciństwem, jest symbolem miłości, bezpieczeństwa, domu. Bycie matką najczęściej łączy się z jednoczesnym przeżywaniem radości i doświadczaniem cierpień, troskami, wielkimi nadziejami związanymi z dziećmi, ale też niepokojami o ich los. Macierzyństwo to wielkie powołanie i wyzwanie, któremu coraz trudniej przychodzi sprostać współczesnym kobietom... . A jaką Ty jesteś matką? Jak czcisz swoją matkę?

Czytaj więcej...

Majenie Polski

Witaj majowa jutrzenko,
Świeć naszej polskiej krainie...

Zdaniem Wojciecha Cejrowskiego – „flaga wisząca pierwszego maja oznacza kapitulację. Święto Pracy obchodzone 1 maja przyjechało do Polski na sowieckich czołgach. Zostało wprowadzone przemocą, jako znak podległości wobec komunistycznej Rosji. Jako znak, że nasza niepodległość została ostatecznie pokonana.  Flaga wywieszona trzeciego maja, jest znakiem niepodległości, znakiem Rzeczypospolitej suwerennej, która potrafiła opierać się podbojom ze Wschodu, podbojom z Zachodu, która potrafiła przetrwać ponad sto lat zaborów (kolonialne panowanie obcych królów), która potrafiła zbudować niepodległe Państwo Podziemne w czasie drugiej wojny światowej - jedyne takie państwo w historii świata. A flaga drugiego maja? Święto Flagi  to sztucznie wytworzony mostek, pomiędzy świętem podległości a niepodległości.” Klasycznym tego przykładem jest co roku takie same majenie Polski po tarnowsku… czyli każdy po swojemu, na swojej politycznej kanapie!

Czytaj więcej...

Oratorska Buława

Onegdaj, w poniedziałek 23 kwietnia, w Pałacu Młodzieży odbył się finał I Tarnowskiego Konkursu Krasomówczego „O Buławę Hetmana Jana Tarnowskiego”. Głównym zadaniem tegorocznych zmagań młodych oratorów było wygłoszenie przemówienia publicznego, będącego rozwinięciem myśli Ignacego Jana Paderewskiego „Walczyć o Ojczyznę to największy obowiązek i największy dla Polaka zaszczyt”. O tym, jak definiują patriotyzm i historyczne asocjacje młodzi oratorzy, najlepiej świadczą takie oto kwiatki:- uczeń, który zdobył I miejsce, uzasadniał, że nie ważne, kim się jest, czy patriotą, czy zdrajcą, ale należy swoje robić dobrze (!) i nie dzielić Polski na Polskę Tuska i Kaczyńskiego (przy czym kontekst wyraźnie mówił, że to Kaczyński dzieli); zaś laureatka II miejsca dowodziła, że walka o ojczyznę to uczestniczenie w czarnych marszach i... dbanie o "psie pakiety"... (...). Ale prawdziwy "popis" swoich historyczno-pedagogicznych kompetencji dało jury konkursu oraz inni obecni decydenci od kultury i edukacji. Nic to, że 90% uczestników mówiła o Ince, o dzieciach Wrześni, o Żołnierzach Wyklętych, o bohaterach II wojny światowej... i nie przeszli dalej, mimo że poziom oratorski prezentowali bynajmniej nie niższy niż laureaci... Poniżej szczegóły tego skandalicznego "młodzieży chowania".

Czytaj więcej...

Ciesielczyk kontra Gowin

czyli paczka żywnościowa dla wicepremiera

Ukazał się drugi numer  miesięcznika  "Zjednoczeni dla Tarnowa", którego wydawcą jest stowarzyszenie "Oburzeni", a redaktorem naczelnym Marek Ciesielczyk. Ten dobrze znany tarnowianom polityczny "człowiek-orkiestra", tym razem wylewa gorzkie żale nad...sobą. W jego opinii okazuje się bowiem, że Służba Ochrony Państwa (dawny BOR)  pełni rolę cenzora politycznego. Otóż, 9 marca 2018 w Tarnowskim Teatrze odbyło się, o czym mało kto wie, spotkanie za zamkniętymi drzwiami z wicepremierem Jarosławem Gowinem, który do budynku wszedł tylnymi drzwiami,  być może dlatego, ze przed głównym wejściem miała miejsce, zorganizowana przez stowarzyszenie OBURZENI, zbiórka żywności dla ministra nauki, który niedawno skarżył się publicznie, że nie wyżyje do pierwszego z pensji wysokości 17 tysięcy złotych!

Czytaj więcej...