Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

"Mój ruch oporu"

Tego tekstu miało nie być na naszym portalu aliści to, co ostatnio dzieje się w polskim zoo, szczególnie w sejmowej piaskownicy opozycji - zmieniło naszą optykę w tej sprawie. I żeby było jasne, nigdy nie byliśmy i raczej nie będziemy fanami obecności w przestrzeni medialno - politycznej niejakiego Zbigniewa Hołdysa (niegdyś wziętego muzyka), nie mniej jego ostatnio ogłoszony w internecie Manifest punktuje całą tę sytuację wyjątkowo trafnie acz kontrowersyjnie. Tekst Hołdysa błyskawicznie zyskał popularność w serwisach społecznościowych, a czytający są niemal jednomyślni w jego ocenach: "To jeden z najlepszych tekstów dla Polski i dla nas - jaki pojawił się w ostatnich latach". To zdaniem wielu lektura obowiązkowa dla każdego, któremu jeszcze zależy... . Tym bardziej, że dotyka także m.in. sytuacji w Teatrze Polskim we Wrocławiu i... Radzie Miasta w Tarnowie. Poniżej publikujemy go w całości, z zastrzeżeniem, że zdecydowanie wolimy Zb. Hołdys perfekcyjnego niż politycznego.

Czytaj więcej...

Góra bez Góry

Sylwester ludzi gór to jeden z hitów ostatnich lat na niebanalne spędzenie tej jedynej nocy w roku. To swoisty fenomen wart opisania go przez socjologów i badaczy kultury. Obok liczących nieraz kilkaset tysięcy uczestników spotkań na placach i ulicach wielkich metropolii, które zapoczątkowały powszechną modę na tego typu sylwestrowe fiesty, powitanie Nowego Roku w ciszy i majestacie gór stało się wyzwaniem rzuconym wielowiekowej tradycji i obyczajom. Ten wymowny znak sprzeciwu wobec zbanalizowaniu i komercyjnemu zakłamaniu misterium sylwestrowej nocy, najlepiej widoczny jest w scenerii ośnieżonych świerków i jodeł, wśród szczytów gór i leśnych polan. Im wyżej, tym lepiej. Im trudniej, tym radośniej. Chociaż w tym roku po raz pierwszy na jamneńskiej górze zabrakło gazdy o. Jana Góry... .

Czytaj więcej...

Na ten Nowy Rok...

Cały rok ukryci za kulisami prawdziwego życia, albo -  jak sufler w schronie pod  sceną podczas nalotu Szekspira – pogubieni w ciemnościach wypatrujemy  na niebie naszych możliwości Gwiazdy Betlejemskiej, naszej szansy na odnalezienie drogi.  A kiedy w tę noc Glorii spływa na nas światło i moc, w labiryncie starych dekoracji naszego życia odnajdujemy złotą nić Ariadny i z ciężkim wierszem na sercu otwieramy drzwi kolejnego, Nowego Roku. Jedynie lont pamięci wlecze się za nami i po jakimś czasie nasze słowa znowu zaczną pachnieć prochem... Kiedyś wiadomości rozchodziły się z szybkością nóg posłańca, później dyliżansu i kolei żelaznej, a teraz Internetu. Kiedyś programy: radiowy i telewizyjny rozpoczynały się rano i kończyły wieczorem, teraz trwają przez całą dobę. I trzeba je czymś wypełnić. Stąd wiemy dokładnie o wszystkich: wojnach i kataklizmach, wypadkach i katastrofach, morderstwach i gwałtach. Czasem tylko, jak kometa, przemknie po tym medialnym niebie informacja o mężach i niewiastach pokój czyniących i dobro świadczących, rozbłyśnie meteor piękna i szlachetności. Efektem tego medialnego zniewolenia jest kompletny chaos w nas i wokół – pomylenie prawdziwego rytmu życia z tym, który jest nam dany a raczej narzucany. Więc zanim czas się wypełni kolejnymi „wydarzeniami”, życzę wszystkim zniewolonym, aby w nowym 2017 roku  zrzucili okowy i znaleźli czas na refleksję, na zamyślenie, na chwilę milczenia…

Czytaj więcej...

Bóg się rodzi a my...

W tę Świętą Wigilijną Noc, kiedy nawet zwierzęta przemawiają ludzkim głosem, Drodzy Przyjaciele i Wrogowie, Znajomi i Nieznajomi, w sieci i w realu, gdziekolwiek jesteście, nasi wierni Czytelnicy i Współpracownicy - przyjmijcie z serca płynące życzenia obfitości wszelkich łask Nieba, zdrowia i pomyślności, przyjaznych spojrzeń i ludzkiej życzliwości. Oby Boże Narodzenie upłynęło nam pod znakiem miłości, pokoju, wzajemnej ufności i satysfakcji. To właśnie tego wieczoru, kiedy wół i osioł na dzieciątko dmucha w serca złamane i smutne, cicha wstępuje otucha. To właśnie tego wieczoru, od bardzo wielu już wieków, pod dachem tkliwej kolędy, Bóg się rodzi w człowieku.  A nadchodzący Nowy Rok 2017 oby przyniósł nam prawdziwie dobrą Nowinę, radość i szczęście, a także silną wiarę w odrodzenie moralne i społeczne naszej Ojczyzny, narodów Europy i świata całego.