Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Chmura w Centrum

Byliśmy jak puzzle. Teraz już nie tworzymy tak idealnego obrazu, bo brak jednego elementu... Tak jeszcze  nie dawno pracownicy Centrum Sztuki Mościce komentowali Uchwałę nr 41/20 Zarządu Województwa Małopolskiego odwołującą  z dniem 3 lutego br. Agnieszkę Kawę ze stanowiska dyrektora Centrum, jednej z najlepszych placówek tego typu w kraju. Zainstalowaną tam 12 lat temu przez ówczesnego wice marszałka wojewódzkiego Romana Ciepielę z PO z pominięciem procedury konkursowej dyrektor, teraz PiS uznało realizowany przez nią program za zbyt elitarny i mało patriotyczny, postanowiło rozpisać konkurs i powołać na to stanowisko swojego komisarza... Z całym szacunkiem dla nowej pani dyrektor Anny Chmury z Tarnowca, znanej pedagog i cenionej animatorki lokalnej kultury, nie sposób nie skonstatować takiego oto faktu, że była dyrektor CSM powołana przez tegoż samego Romana Ciepielę, obecnego Prezydenta Miasta, na stanowisko vice prezydenta m.in. d/s kultuy, będzie teraz "opiekować" się, mimo że to nadal placówka marszałkowska, swoim Centrum. Wszak zostawiła tam kawał swojego życia i serca... 

Czytaj więcej...

Człowiek z krzyżem

czyli Państwo Boże w drodze

Spotkałem go kilka tygodni temu w okolicach Częstochowy, jak w białym habicie szedł poboczem drogi niosąc krzyż. Jak się okazało to Michał Ulewiński, 27-latek z Kierza Niedźwiedziego, który pielgrzymuje samotnie przez Polskę z wielkim, 15-kilogramowym krzyżem na plecach, modląc się o "nawrócenie tych, którzy są daleko od Boga. Przebył już drogę znad morza do Giewontu, następnie do Gniezna, skąd ruszył do Sokółki. Mówi, że jego droga ma „narysować” na mapie Polski znak krzyża. - Wyszedłem 24 czerwca w święto Jana Chrzciciela, a chciałbym zakończyć 26 sierpnia w uroczystość Matki Boskiej Częstochowskiej. Idę cały czas z krzyżem i małym plecaczkiem. Krzyż zrobił dla mnie znajomy stolarz, ale jego wymiary zostały przemodlone: ma trzy metry długości, co symbolizuje Trójcę Świętą, poprzeczna belka 153 cm tak jak liczba ryb w ostatnim połowie Apostołów z Jezusem, a i objawienia w Fatimie trwały 153 dni, a grubość belki to 7 na 10 cm, symbolizują siedem grzechów głównych i Dziesięć Przykazań Bożych. Jest o nim głośno wszędzie, gdzie tylko się pojawi, nie ma kart kredytowych ani gotówki, za to wszędzie spotyka ludzi dobrej woli chętnych do pomocy

Czytaj więcej...

Dwugłos w sprawie maseczek

Suplement do dymisji min. Szumowskiego

Prof. dr hab. n. med. Ryszarda Chazan z Warszawy: Czekam kiedy wreszcie ktoś rozsądny zabierze głos i media przestaną straszyć ludzi koronawirusem. Wirus zawsze był jest i będzie. Wiadomo, że jak większość wirusów oddechowych szybko się rozprzestrzenia, ale ma niska chorobowość. To nie osoby zakażone roznoszą chorobę, a osoby chore, podczas kaszlu i kichania. To one powinny nosić maski lub przyłbice a przede wszystkim pozostać w domu. Karanie za nienoszenie masek osób zdrowych lub wysyłanie ich na kwarantannę są absurdalne niczym nie uzasadnione. .Dlaczego nie karzemy ludzi którzy palą lub piją. Oni w większym stopniu szkodzą zdrowiu i przyczyniają się do zgonów niż koronawirus. Ludzie zawsze umierali i umierają (w Polsce średnio dziennie 1200 osób). Teraz też umierają nie z powodu koronawirusa tylko z koronawirusem. Liczba zgonów jest nawet niższa niż w ubiegłych latach (tak jest w całej Europie). Podawana liczba osób zakażonych zależy od liczby wykonanych testów. Przerażenie mnie ogarnia jak słyszę o planowanym zamykaniu, klas szkół, przedszkoli żłobków jeśli któreś dziecko zachoruje.. Czy kiedykolwiek zamykano klasę czy przedszkole kiedy przyszło dziecko przeziębione (testów też nikt nie wykonywał a 10 do 25 procent to był koronawirus).

Dr n. med. Zbigniew Martyka z Dąbrowy Tarnowskiej: Jesteśmy okłamywani i zmuszani do działań mogących pogarszać nasz stan zdrowia. W świetle nowych przepisów osoby mające problemy z oddychaniem nie są już zwolnione z obowiązku noszenia maseczek, przyłbic lub chust. To  rozporządzenie jest absurdalne. Lekarz po raz kolejny przekonuje też, że maseczki nie tylko nie chronią przed koronawirusem, ale mogą być niebezpieczne dla zdrowia.

Czytaj więcej...

Park Sanguszków z nową fontanną

czyli lepiej późno niż wcale

Zwabiony tą nową atrakcją Tarnowa, postanowiłem pomiędzy wyjazdami do Kąśnej Dolnej gdzie mieści się prężnie działające Centrum Paderewskiego, obchodzące w tym roku jubileusz 30-lecia i gdzie w związku z tym trwają trzydniowe  muzyczne Dionizje - zajrzeć po piątkowym koncercie do tego nieco zapomnianego do niedawna parku dworskiego. Kiedyś chodziło sie tam na wagary i pierwsze randki... No cóż, fontanna rzeczywiście robi, szczególnie po zmroku, duże wrażenie. Jest kolorowo i magicznie oraz mocno romantycznie. Aliści tylko przez chwilę, bowiem ewidentnie źle ustawione światła oślepiają licznie odwiedzających to miejsce, co sprawia, że niezależnie od tego gdzie się stoi wytrwać dłużej tam nie sposób.  Fontanna działa codziennie w godzinach od 8 do 22. Efekty świetlne - po zmroku. Niezależnie od tych i innych jej braków, o czym niżej pisze Stanisław Siekierski, dobrze, że jest. Fontanna, usytuowana po południowej stronie pałacu Sanguszków, stała nieczynna od ponad 30 lat i niszczała, zamiast być ozdobą tego urokliwego miejsca. Dzięki społecznikom, którzy zgłosili projekt odtworzenia fontanny do Budżetu Obywatelskiego i przekonali do niego wielu mieszkańców, inicjatywa znalazła się w gronie zwycięskich projektów przewidzianych do realizacji w 2018 roku. Acz uruchomiono ją dopiero teraz w lipcu 2020 roku. I szkoda, że ledwie otwarta już jest niszczona, o czym przekonał się prezydent Roman Ciepiela osobiście uniemożliwiając młodemu mężczyźnie jazdę na rowerze po koronie fontanny. Ale oddajmy głos naszemu lokalnemu  Cicerone...

Czytaj więcej...