Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

O elitach przed wyborami

Do przedstawiania rzeczywistości w jakiej żyjemy coraz częściej stosujemy skojarzenia z zarazą, pisze w swoim najnowszym felietonie Tomasz A. Żak znany reżyser, twórca Teatru Nie Teraz i ceniony publicysta. To nie tylko naturalne wobec medialnej i politycznej pandemii strachu przed „bezobjawowym wirusem”, ale bardzo pomocne w niezrelatywizowanej ocenie świata całego i każdej z naszych mniejszych ojczyzn. Najlepiej jednak ów kontekst zarazy pasuje do przedwyborczego opisania tzw. elit. Zawsze kiedy w mitycznych nocnych rozmowach Polaków nadchodzi moment narzekania na źle rządzących, to pojawia się argument/wyjaśnienie, że to wszystko efekt wymordowania polskich elit w czasie dwóch XX-wiecznych okupacji – niemieckiej (wojennej) i sowieckiej (wojennej i powojennej). Mijają kolejne dziesięciolecia, a ta narracja trwa. Im środowisko bardziej „nakręcone” patriotycznie, tym mocniej jest to podnoszone. 

Czytaj więcej...

Covid zastąpił grypę?

Znany tarnowski lekarz i filantrop prezentuje wymowne dane.

Covid-19 sparaliżowała świat. Lockdown dotknął też i Polskę. Tymczasem oficjalne dane dotyczące liczby zachorowań na grypę i koronawirusa prowokują do zadawania podstawowych pytań – czy mamy do czynienia z pandemią? W kwietniu br. dr n. med. Zbigniew Martyka, kierownik Oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego w Szpitalu w Dąbrowie Tarnowskiej w wywiadzie dla „Gazety Krakowskiej” opowiadał o przebiegu tzw. pandemii na jego oddziale zakaźnym. Mówił wówczas, że zgłoszone przypadki można przyrównać do cyklu lekkiej grypy i uspokajał nastroje. Teraz lekarz wraca do tej tezy i pokazując oficjalne dane wskazuje, że miał rację. - Patomorfolodzy wypowiadają się, że na swoim stole nie spotkali ani jednej osoby, która zmarłaby z powodu koronawirusa.

Czytaj więcej...

Mrożek w Urzędzie oraz szczypta normalności...

Dwie, a właściwie trzy wiadomości zdominowały życie polityczno-towarzyskie naszego galicyjskiego miasteczka w ostatnim tygodniu. Otóż, po dłuższej nieobecności powrócił na urząd prezydent Roman Ciepiela i się zaczęło... . Zacznijmy od personaliów, bo te najbardziej zbulwersowały tzw. opinię. Z dniem 29 maja prezydent odwołał z funkcji zastępcy prezydenta Piotra Augustyńskiego zajmującego się od sześciu lat sprawami gospodarczymi, degradując go na szefa Miejskiego Zarządu Budynków, zaś dotychczasowego dyrektora przesuwając na stanowisko zastępcy! Natomiast na miejsce ekonomicznego wiceprezydenta nominacje otrzymała z dniem 1 czerwca... pani o kultury czyli Agnieszka Kawa, do końca maja pobierająca dyrektorską pensję w Centrum Sztuki Moście, którą kilka miesięcy temu krakowski marszałek odwołał z tej funkcji. Jak doniosło Radio Kraków nowa wiceprezydent ma na nowym stanowisku m.in. obiądź (pisownia oryginalna) pieczę "nad szeroko pojętymi sprawami tarnowskiej kultury i miejskimi instytucjami kulturalnymi, nad edukacją kulturalną i szkolnictwem artystycznym, miejskim sportem, promocją miasta i komunikacją z mieszkańcami, promocją turystyki". No cóż, historia lubi się powtarzać. Przed laty prezydent M. Bień powołał na podobne stanowisko Annę Knapik, dyrektor Centrum Paderewskiego Tarnów-Kąśna Dolna... Jednakowoż, obie te nominacje dzieli kosmos - basta! - reszta jest milczeniem! I jeszcze jeden kamyczek do tego magistrackiego ogródka: to właśnie Roman Ciepiela, jako wicemarszałek województwa małopolskiego był ojcem chrzestnym nominacji A. Kawy na dyrektora obecnego CSM. Niejako w cieniu tego politycznego tsunami odbyło się ogłoszenie przyznania tegorocznych Nagród Miasta Tarnowa za osiągnięcia w dziedzinie kultury oraz nadanie placykowi tuż obok Tarnowskich Powązek przy ul. Narutowicza imienia Antoniego Sypka, jednego z najwybitniejszych współczesnych Obywateli Tarnowa.

Czytaj więcej...

Matka, mamusia, mateńka…

Ona mi pierwsza pokazała księżyc
i pierwszy śnieg na świerkach,
i pierwszy deszcz.
Byłem wtedy mały jak muszelka,
A czarna suknia matki szumiała jak Morze Czarne
.
(Konstanty Ildefons Gałczyński)

Tak o swojej mamie pisał przed laty Konstanty Ildefons Gałczyński. Obchodzony co roku 26 maja Dzień Matki to wyraz szacunku dla wszystkich matek. W tym dniu są one zwykle obdarowywane laurkami, kwiatami oraz różnego rodzaju prezentami. To święto ma na celu okazanie matkom szacunku, miłości, podziękowania za trud włożony w wychowanie. Postać matki kojarzy się z beztroskim dzieciństwem, jest symbolem miłości, bezpieczeństwa, domu. Bycie matką najczęściej łączy się z jednoczesnym przeżywaniem radości i doświadczaniem cierpień, troskami, wielkimi nadziejami związanymi z dziećmi, ale też niepokojami o ich los. Macierzyństwo to wielkie powołanie i wyzwanie, któremu coraz trudniej przychodzi sprostać współczesnym kobietom... . A jaką Ty jesteś matką? Jak czcisz swoją matkę?

Czytaj więcej...