Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

XX Tarnowski Dzień Zakochanych

Dziekujemy panu Stanisławowi Olszówce za udostepnienie niniejszej relacji

W dniu św. Walentego - 14 lutego 2020, w Auli I Liceum Ogólnokształcącego w Tarnowie -Towarzystwo Powszedniej Pomocy „SERCE” oraz Szkolne Centrum Wolontariatu „COR CORDIS” przy I LO – zorganizowali XX - Tarnowski Dzień Zakochanych. Celem tego radosnego, wspólnego przedsięwzięcia, było przypomnienie i uświadomienie młodym ludziom, jaką wartość stanowi miłość – tak ważna w życiu każdego człowieka. Program wieczoru splatał 2 części konkursowe: Tarnowski Przegląd Piosenek o Miłości „Kochać, jak to łatwo powiedzieć oraz Finał Konkursu Poetyckiego - „Romantyczne Strofy”.

Czytaj więcej...

Valentine's Day

 Walentynki to coroczne święto zakochanych przypadające 14 lutego. Nazwa tego dzisiaj zdecydowanie komercyjnego święta zakochanych pochodzi od św. Walentego, zmarłego około 269 roku biskupa i męczennika, którego wspomnienie liturgiczne w Kościele katolickim obchodzone jest również tego dnia. W Tanowie, o czym wiedzą wszyscy, Św. Walenty ma swoją kapliczkę przy ul. Tuchowskiej, a zakochani, wzorem wielu innych polskich miast, Most Zakochanych nad Wątokiem przy ul. Nadbrzeżnej Dolnej, gdzie tradycyjnie gromadzą się walentynkowicze i zamykają swoje uczucia na kłódki.. Do Polski obchody walentynkowe trafiły w latach 90. XX wieku z kultury francuskiej i krajów anglosaskich, a także wraz z kultem świętego Walentego z Bawarii i Tyrolu. Część polskiego społeczeństwa krytykuje walentynki jako przejaw amerykanizacji, obcy polskiej kulturze i wypierający rodzime tradycje. Walentynki są też krytykowane za ich komercyjne i konsumpcjonistyczne nastawienie. Dla osób nie pozostających w związkach, tzw. singli (szczególnie określających się jako quirkyalone) walentynki mają charakter opresywny, związany z "tyranią bycia w związku" i piętnujący osoby żyjące w pojedynkę. Niezależnie od tych wszystkich asocjacji dedykujemy naszym Walentynkom apel – życzenie:  ”Przytul mnie życie/ zatrzymaj czas/ pozwól odetchnąć/ wszak władzę masz…” pióra tarnowskiej poetki Grażyny Pisz.

Czytaj więcej...

Powrót do Kabotynowa (3) - W blasku Jutrzenki

Sandały luzacko wystawały spod biurka. Przesławny Synonim, rezydent Kabotynowa, siedział właśnie w swym gabinecie, leniwie zerkając w telewizor, gdzie akurat leciała transmisja z sesji Bezradnych Miejskich. Działo się to zaś w czasie, w którym nikt nie wpadł jeszcze na pomysł, by wszyscy uczestnicy tych obrad mogli nakadzać się, nagradzać, naradzać i teatralnie okładać korespondencyjnie, a na ich miejscu, dla niepoznaki, znajdowałyby się monitory z głośnikami... Tymczasem Synonim zdecydowanym gestem stawiał właśnie ostatni klocek na misternej budowli stojącej na jego biurku – podobnie bowiem jak jego poprzednik, również i on skrycie marzył, by zostać Bobem Budowniczym. I wtedy nagle...

Czytaj więcej...

Tłusta wigilia

Czyli Sylwester to wigilia Nowego Roku, to dzień poprzedzający Nowy Rok. 31 grudnia to także imieniny Sylwestra; w Kościele katolickim, jako wspomnienie liturgiczne papieża Sylwestra I. Świętowanie końca starego roku i początku nowego, to również okres hucznych zabaw i bali, toastów wznoszonych głównie szampanem, sztucznych ogni i petard. Samo święto pożegnania starego i powitania nowego roku narodziło się dopiero na przełomie XIX i XX wieku. Początkowo obchodzono je tylko w bogatszych warstwach społeczeństwa, stopniowo zwyczaj przedostawał się do życia uboższych ludzi. Na początku XX wieku pojawiły się lokalne zwyczaje przeżywania nocy sylwestrowych. Na przykład w Danii zeskakiwano z krzesła o północy, a w Hiszpanii od 1909 wraz z każdym uderzeniem zegara zjada się jedno winogrono… Jedno jest pewne - 1 stycznia stanowi początek skali czasu, z którym do dziś mamy problemy. Nie tak łatwo ustalić nawet, ile właściwie dni ma rok. Wszystko, co się dzieje, zdarza się gdzieś i kiedyś. Być może wyjątkiem była pierwotna osobliwość, sam Wielki Wybuch, od którego zaczęła się ewolucja Wszechświata, a który jednocześnie zaszedł wszędzie i być może, w pewnym sensie, „poza czasem”. Tym problemem m.in. zajmuje się ksiądz profesor Michał Heller, światowej sławy tarnowski kosmolog i i jego współpracownicy. My jednak, na co dzień, żeby sprawnie działać, musimy regulować zegarki i zrywać kartki z kalendarza oraz określać miejsce pracy i zamieszkania.

Czytaj więcej...