Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Tłusta wigilia

Czyli Sylwester, to wigilia Nowego Roku, to dzień poprzedzający Nowy Rok. 31 grudnia to także imieniny Sylwestra; w Kościele katolickim, jako wspomnienie liturgiczne papieża Sylwestra I. Świętowanie końca starego roku i początku nowego, to również okres hucznych zabaw i bali, toastów wznoszonych głównie szampanem, sztucznych ogni i petard. Samo święto pożegnania starego i powitania nowego roku narodziło się dopiero na przełomie XIX i XX wieku. Początkowo obchodzono je tylko w bogatszych warstwach społeczeństwa, stopniowo zwyczaj przedostawał się do życia uboższych ludzi. Na początku XX wieku pojawiły się lokalne zwyczaje przeżywania nocy sylwestrowych. Na przykład w Danii zeskakiwano z krzesła o północy, a w Hiszpanii od 1909 wraz z każdym uderzeniem zegara zjada się jedno winogrono… Jedno jest pewne - 1 stycznia stanowi początek skali czasu, z którym do dziś mamy problemy. Nie tak łatwo ustalić nawet, ile właściwie dni ma rok. Wszystko, co się dzieje, zdarza się gdzieś i kiedyś. Być może wyjątkiem była pierwotna osobliwość, sam Wielki Wybuch, od którego zaczęła się ewolucja Wszechświata, a który jednocześnie zaszedł wszędzie i być może, w pewnym sensie, „poza czasem”. Tym problemem m.in. zajmuje się ksiądz profesor Michał Heller, światowej sławy tarnowski kosmolog i i jego współpracownicy. My jednak, na co dzień, żeby sprawnie działać, musimy regulować zegarki i zrywać kartki z kalendarza oraz określać miejsce pracy i zamieszkania.

Czytaj więcej...

Bożonarodzeniowe rośliny i ich tajemnice

Z okresem Adwentu i Bożego Narodzenia łączą się nie tylko gałęzie świerku, jodły czy sosny, ale też inne rośliny, które w tym czasie pojawiają się w naszych mieszkaniach. W dekoracyjne kompozycje chętnie wplatamy gałązki ostrokrzewu czy jemioły, w sklepach pojawiają się powszechnie znane jako „gwiazda betlejemska” poinsecje, ciemiernik czy zasuszone róże jerychońskie. Co oznaczają te kwiaty i skąd pochodzą...? Poniewż w naszym galicyjskim miasteczku poświąteczna smuta więc dla poprawienia nastroju warto rozejrzeć się wokół i skonstatować, że Święta to nie tylko zakupy i biesiadowanie.

Czytaj więcej...

To już jest koniec?

Być albo nie być Środowiskowego Klubu Studenckiego „Przepraszam”

Jest w Tarnowie kilka miejsc, które można by określić modnym terminem: „kultowe” pisze w sieci Jerzy Świtek, znany niegdyś animator kultury i publicysta filmowy. Z pewnością należy do nich Środowiskowy Klub Studencki „Przepraszam”, usytuowany przy Rynku 10, powstały przy tarnowskiej Wyższej Szkole Biznesu. Od 23 lat prowadzą go animatorzy i właściciele: Ewa Kopińska-Korczyk i Ryszard Korczyk. Z oddaniem godnym Judymów i determinacją wartą najwyższego  szacunku walcząc o kulturalny rząd dusz na tarnowskiej Starówce.  Ich Klub to od lat muzyczna wizytówka Tarnowa, prawdziwa Mekka poszukiwaczy kulturalnych fruktów. I oto teraz nad Środowiskowym Klubem Studenckim „Przepraszam” zawisły czarne chmury – właściciel lokalu, ponoć dobrze znany miejscowym restauratorom, z niekonwencjonalnych metod pozyskiwania kolejnych lokali na działalność gastronomiczną,  wystosował oficjalne pismo, w którym domaga się od Klubu „Przepraszam” opuszczenia swojej siedziby od stycznia 2019 roku. Uzasadnienie? Cokolwiek kuriozalne: Klub „nie ma odpowiedniego klienta i nie potrafi robić biznesu” (!).  Tym bardziej, że zdaniem gospodarzy „Przepraszam”: wszelkie  płatności i zobowiązania finansowe względem właściciela lokalu regulowane są na czas i zgodnie z uprzednimi ustaleniami. Czas zatem najwyższy ogłosić wielki społeczny alert w celu ratowania tej ostatniej już reduty niezależnej kultury na tarnowskim Rynku. Czyżby po wrogim przejęciu m.in. sąsiedniej piwnicy prowadzonej przez aktorsko-muzyczne małżeństwo państwa Cypcarzów i upadku oryginalnego projektu poetki Natalii Tryby teraz przyszła kolej na „Przepraszam”, przez które przewinęło się kilka pokoleń tarnowian i którego bywalcy rozsiani są po całym świecie? Panowie -  larum grają! Czas działać… I to  nie jest tylko sprawa polityki ale etyki, także tej w biznesie.     

Czytaj więcej...

Imago mundi - obraz świata

czyli
Poziom telewizji, zwanej niegdyś publiczną, sięgnął bruku.

Wojciech Wencel (ur. 16 lutego 1972 w Gdańsku) – polski poeta, felietonista, eseista i krytyk literacki. Absolwent III Liceum Ogólnokształcącego im. Bohaterów Westerplatte w Gdańsku (popularnej „Topolówki”) oraz polonistyki Uniwersytetu Gdańskiego. Stały felietonista tygodników „Nowe Państwo” (1999–2004), „Ozon” (2005–2006), „Wprost” (2006–2008), „Gość Niedzielny” (od 2006), „Gazeta Polska” (2011–2013), „wSieci” (od 2014). Wiersze publikował m.in. w „Brulionie”, „Zeszytach Literackich” i „Tygodniku Powszechnym”. Był członkiem redakcji kwartalnika „Fronda” (1997–2007) oraz współzałożycielem i członkiem redakcji magazynu „44 / Czterdzieści i Cztery” (2007–2011). Od 1998 jest stałym współpracownikiem dwumiesięcznika „Arcana”. W 2010 wszedł w skład Trójmiejskiego Społecznego Komitetu Poparcia Jarosława Kaczyńskiego na prezydenta RP. Jest autorem manifestu stowarzyszenia Solidarni 2010. W 2011 był inicjatorem listu otwartego poetów wyrażającego solidarność z Jarosławem Markiem Rymkiewiczem, pozwanym przez spółkę Agora. W 2011 otrzymał Nagrodę Literacką im. Józefa Mackiewicza za tom poezji „De profundis”. W 2014 jego „Oda na dzień św. Cecylii” zajęła czwarte miejsce w plebiscycie Programu Drugiego Polskiego Radia „25 książek na 25-lecie”. Słuchacze radiowej Dwójki uznali ją za najważniejszy tom poezji napisany w języku polskim w ostatnim ćwierćwieczu. W lutym 2017 Wojciech Wencel został laureatem nagrody „Zasłużony dla Polszczyzny” przyznawanej przez Prezydenta RP. Warto przypomnieć, że w latach 1998–2002 był członkiem, a następnie wiceprzewodniczącym Rady Programowej TVP SA. Tym bardziej wiarygodnie brzmią jego dywagacje na temat obecnego stanu TVP, zawarte w tekście pt. "Przemysł żenady" opublikowanym w najnowszym numerze "Gościa Niedzielnego.

Czytaj więcej...