Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Ryngrafy i szable

Festiwalowe nagrody dla M. Żychowskiej, A.Sypka i chor. R. Głowackiego

W nocy z 30 na 31 października 1918 r., po uchwaleniu przez Radę Miejską oddania się samorządu tarnowskiego do dyspozycji tworzonego przez Radę Regencyjną polskiego rządu w Warszawie, tarnowianie - jako pierwsi w kraju - rozbroili wojska austriackie i pozbyli się władz zaborczych, przejmując pełnię władzy w mieście i okolicy. To na pamiątkę tamtych wydarzeń od  5 lat organizowany jest przez tarnowskie Obywatelskie Porozumienie Osób i Organizacji na rzecz Tradycji i Niepodległości „Festiwal Niepodległości”, którego głównym animatorem jest znany tarnowski dzialacz niepodległości Piotr Dżiża. Jesteśmy głęboko przekonani, że dla lokalnej, tarnowskiej tożsamości obywatelskiej i patriotycznej nie było momentu ważniejszego i przykładu jaśniejszego niż to, co stało się udziałem naszych lokalnych przodków  - uczestników tamtego zrywu niepodległościowego. Przekonaniu temu dajemy wyraz w corocznych obchodach, organizowanych społecznym sumptem. Również w tym roku, 11 listopada w trakcie oddolnie organizowanych uroczystości w najważniejszych w Tarnowie miejscach pamięci narodowej oddano hołd bohaterom wydarzeń sprzed blisko wieku, o czym pisaliśmy oddzielnie. Wymownym epilogiem tegorocznych uroczystości była zorganizowana w PWSZ poniedziałkowa - 14 listopad - Gala V Festiwalu Niepodległości. Podczas kulminacyjnej imprezy wieńczącej całoroczny cykl edukacyjno- kulturalny tarnowskich środowisk niepodległościowych, trójce wybitnych społeczników wręczono Ryngrafy i Szable Niepodległości.

Czytaj więcej...

List otwarty

Zamieszczamy list otwarty Prezesa Reduty, Macieja Świrskiego w odpowiedzi na list otwarty Richarda Allena odpowiedzialnego w Facebooku za obszar Europy Środkowej.

Richard Allan
 Vice-President Policy w regionie EMEA
 Facebook Ireland

 CC: Sheryl Sandberg
 Chief Operating Officer at Facebook 
  
W odpowiedzi na list otwarty, jaki wystosował Pan w związku z intensywną debatą w Polsce na temat tego, jakie treści Facebook dopuszcza a jakie usuwa, pragnę przedstawić Panu kontekst kulturowy, który być może został pominięty w analizach dotyczących bezpieczeństwa i nienaruszalności Standardów Społeczności w odniesieniu do weryfikacji postów i profili społecznościowych obecnych na Facebook w Polsce.

W swoim liście pisze Pan o politycznej neutralności standardów Facebooka i o tym, że zabraniają one mowy nienawiści.

Tymczasem w polskiej przestrzeni publicznej, jaką jest polska społeczność FB, od lat dla wszystkich mających niezmącony osąd rzeczywistości od dawna jest oczywiste, że administratorzy FB stosują nierówną miarę w stosunku do użytkowników.

To nierówne traktowanie skierowane jest przeciwko tym użytkownikom FB, którzy zamieszczają lub próbują zamieścić treści konserwatywne, związane z religią katolicką, a także treści patriotyczne. Innym elementem tego zjawiska jest nie blokowanie przez administratorów, pomimo wielokrotnych zgłoszeń o naruszeniu standardów, treści znieważających polskich bohaterów walki o wolność, weteranów wojennych II wojny światowej i walki z komunizmem, profili w ohydny sposób znieważających Św. Jana Pawła II i Jezusa Chrystusa, profili propagujących treści komunistyczne i nazistowskie. W większości przypadków FB odpowiadał zgłaszającym, że te treści nie naruszają standardów. Jeśli chodzi o język nienawiści to znane są przypadki gdy użytkownicy o lewicowych poglądach obrzucali wyzwiskami użytkowników o poglądach konserwatywnych. Zgłoszenie takiej konwersacji do administracji FB także kończyło się informacją o „nie naruszaniu standardów”. Natomiast gdy użytkownicy o konserwatywnych poglądach zamieszczali informacje zawierające odniesienia do polskiej historii i symboliki – FB blokował tych użytkowników z powodu użycia „języka nienawiści”.

Znane są przypadki blokowania użytkowników, którzy zamieścili na swoim profilu wizerunek proporca współczesnej Polskiej Marynarki Wojennej, z powodu „symboliki nawiązującej do języka nienawiści”! A warto dodać, że takim zablokowanym przez was użytkownikiem jest redaktor naczelny jednej największych w Polsce gazet codziennych, który w konsekwencji zlikwidował swój profil na FB. Czy wyobraża sobie Pan coś takiego w stosunku do redaktora USA Today, który zamieścił na swoim profilu banderę US Navy?

Obecne wzburzenie społeczne w Polsce w stosunku do FB wywołane jest właśnie tego rodzaju praktykami, mającymi wszelkie cechy dyskryminacji na tle wyznania, poglądów politycznych oraz narodowości.

Pisze Pan w swoim liście, że FB zależy bardzo na zrozumieniu kontekstu zamieszczanych treści. Jednak praktyka z którą się spotykamy, wskazuje jednoznacznie, że zespół ludzi, którzy oceniają treści, o których Pan pisze, to ludzie, którzy wprawdzie piszą i mówią po polsku, ale całkowicie nie rozumieją specyfiki polskiego kodu kulturowego, polskiej historii i polskiej symboliki. Doszło do tego, że FB zbanował profil parlamentarzysty, który zapraszał swoich wyborców na legalne zgromadzenie z okazji Święta Niepodległości i zamieścił w profilu polską flagę.

Wasi ludzie z „zespołu badającego kontekst kulturowy” albo nie znają polskiej historii i polskich uwarunkowań i polskiej symboliki, więc trzeba ich wymienić, albo znają, lecz kierują się uprzedzeniami i kierownictwo FB w związku z kryzysem teraz się o tym dowiaduje – lub - co gorsza, zostali tak poinstruowani przez kierownictwo FB, aby dyskryminowali użytkowników ze względu na narodowość, ich sympatie polityczne lub religię.

Wszystko to powoduje, że działania Facebooka odbierane są jak zachowania aroganckiego kolonizatora, który narzuca tubylcom to w co mają wierzyć, jak się zachowywać i co myśleć.

Otóż panie Allen, my nie jesteśmy kolejnymi „lokalsami”, których trzeba nauczyć cywilizacji. Polacy, jeśli pan tego nie wie, mają ponad tysiącletnią historię, a pierwsze instytucje wolnościowe i demokratyczne po okresie starożytności powstały właśnie w Polsce, równolegle z Magna Charta i to w Polsce powstała pierwsza w Europie demokratyczna Konstytucja.

 I wreszcie ostatnia sprawa, lecz być może najważniejsza: Facebook zarabiając w Polsce na reklamach nie stosuje się do porządku prawnego tu obowiązującego, ani też do Konstytucji amerykańskiej. I tak:

Po pierwsze - w Polsce cenzura jest zakazana w Konstytucji. Tak samo w USA mówi o tym Pierwsza Poprawka. Praktyki FB, gdy arbitralnie uznaje, że zablokuje komuś dostęp do konta za to, że poinformował czy nawiązał do legalnej manifestacji patriotycznej, jest ograniczaniem wolności wyrażania poglądów, zagwarantowanego w Konstytucjach naszych krajów.

Po drugie - w Polsce zakazane jest propagowanie komunizmu i nazizmu. Obie te ideologie stale są obecne na stronach FB dostępnych w Polsce i pomimo zgłaszania do administratorów nie są usuwane. FB staje się w tym przypadku wspólnikiem w przestępstwie określonym w Art. 256 polskiego Kodeksu Karnego.

Po trzecie w Polsce zabronione jest znieważanie przedmiotów kultu religijnego. Na stronach FB bezustannie znajdują się treści znieważające Jezusa Chrystusa, Św. Jana Pawła II i innych Świętych, prawdy wiary katolickiej i innych odłamów chrześcijaństwa. Zarówno Jezus Chrystus jak i Święci Kościoła Katolickiego są przedmiotem kultu religijnego w Polsce. Pomimo wielokrotnych zgłoszeń administracja FB takich treści nie blokuje. Tym samym FB staje się wspólnikiem w przestępstwie określonym przez Art. 196 polskiego Kodeksu Karnego.

Po czwarte - w umowie, którą użytkownik zawiera z FB znajdują się klauzule zabronione polskim prawem, tzw. „klauzule abuzywne” a FB cały czas tę sytuację utrzymuje.

Wzburzenie społeczne wychodzące daleko poza środowiska przez was cenzurowane, wywołane działaniami FB w Polsce pokazuje jak ważne jest to medium. FB obecnie ma bardzo duży wpływ na życie społeczne i polityczne w Polsce i stał się ważną platformą w konstytuowaniu się demokratycznego dyskursu. W tym dyskursie, według zasad demokracji, prawo głosu mają różne organizacje i osoby, nawet gdy właścicielom portalu nie jest po drodze z publikowanymi przez użytkowników treściami, jeśli tylko mieszczą się one w granicach prawa.

Dla dalszego rozwoju Facebooka w Polsce istotne jest utrzymanie postrzegania go jako platformy neutralnej światopoglądowo i zatrzymanie pełzającej transformacji w zideologizowanego uczestnika wojen politycznych oraz cenzora, co zwłaszcza po doświadczeniu z cenzurą komunistyczną jest odbieranie w Polsce bardzo negatywnie przez dużo większą część społeczeństwa, niż tylko samych zwolenników blokowanych treści.

Jeśli Facebook nie skoryguje obranego kursu, duża część społeczeństwa nie identyfikująca się poglądami otwarcie spolityzowanego kierownictwa polskiego Facebooka przeniesie punkt ciężkości swojej obecności w świecie cyfrowym do innych, bardziej neutralnych przestrzeni. Za nimi podążą reklamodawcy i biznes. Dynamika rozwoju rynku cyfrowego, która pozwoliła FB w szybkim czasie uzyskać swoją dominującą pozycję, działa w dwie strony, a raz wywołany trend bardzo trudno odwrócić.

Wydarzenia ostatnich tygodni, w tym ostentacyjne publiczne opowiedzenie się pracownicy polskiego Facebooka po stronie skrajnej organizacji politycznej wraz z publicznym uczestniczeniem w manifestacjach antyrządowych, oraz dla wszystkich widoczne wybiórcze i niespójne stosowanie przez FB własnych procedur blokowania kont, w tym braku reakcji na strony i wpisy gloryfikujące ludobójczy system hitlerowskich Niemiec lub stalinowski komunizm, zezwolenie na systematyczne wulgarne szydzenie i poniżanie ludzi wierzących, stosowanie cenzury prewencyjnej i zbiorowej wobec działających w Polsce legalnie środowisk politycznych doszczętnie zachwiały postrzeganiem Facebooka jako neutralnej światopoglądowo przestrzeni korzystniej dla dyskursu demokratycznego.

Spory polityczne i cywilizacyjne, w których zamiast pozostać neutralnymi opowiedzieliście się po jednej ze stron będą się toczyć, ale musicie rozważyć, na ile to zaważy na przychodach, które FB uzyskuje na rynku polskim oraz na dalszym rozwoju waszej firmy w naszym kraju.

Jeśli Facebook nie usunie treści lub nie sprostuje treści o których mowa wyżej, czyli znieważających przedmioty kultu religijnego, propagujące komunizm i inne systemy totalitarne, znieważające bohaterów polskiej historii, oraz jeśli nie zaprzestanie cenzurować wypowiedzi użytkowników oraz nie zaprzestanie dyskryminacji użytkowników ze względu na wyznanie, sympatie polityczne i narodowość organizacja przeze mnie kierowana podejmie akcję prawną przeciwko Facebokowi.

PS: Przy okazji naszej korespondencji - pozwoli Pan że zadam pytanie – czy FB odprowadza w Polsce podatki od uzyskanych tu przychodów?

Maciej Świrski

Prezes Reduty Dobrego Imienia
Polskiej Ligi przeciw Zniesławieniom 

Nagrody Tertila czyli akupunktura, psy, koty i kleszcze...

Uroczysta sesja rady miasta i powiatu zwołana na czwartek 27 października na godz. 10 do Ratusza rozpoczęła w Tarnowie świętowanie 98 rocznicy niepodległości. W jej trakcie przybliżono postać Tadeusza Tertila – wieloletniego burmistrza, który sprawował urząd w momencie powrotu Polski na mapę świata po 124. latach niewoli oraz wręczono nagrody w dziesiątej już edycji konkursu, któremu patronuje burmistrz Tertil. Ten jeden z najwybitniejszych włodarzy miasta rządził Tarnowem przez 16 lat, a jego kadencje przyniosły miastu niezwykle bogaty dorobek. W czasach jego wieloletnich rządów, powstały wszystkie nowoczesne instalacje, które są niezbędne dla miasta: wodociągi, gaz, elektryczność, a nawet tramwaj... . Na gali w Ratuszu pojawił się m.in. Roman Tertil, wnuk burmistrza miasta, dzięki którego staraniom Tarnów 30 października 1918 roku stał się „Pierwszym Niepodległym Miastem” w Polsce. – Dziadka znam tylko z opowieści ojca. Wszyscy wspominamy polityków, wybitne postaci, podczas gdy mało kto pamięta o ich żonach. Babcia mówiła, że w domu dziadek nie był burmistrzem, to ona rządziła – wspominał Roman Tertil. Sesję poprzedziła msza święta, odprawiona w tarnowskiej katedrze w intencji samorządu oraz wszystkich burmistrzów i prezydentów Tarnowa. Beneficjentami nagród im. T.Tertila są autorzy najlepszych prac dyplomowych: magisterskich, inżynierskich i licencjackich. Do tegorocznej edycji zgłosiło 14 osób, które odebrały nagrody o łącznej wartości 14 tys. zł. pochodzących z budżetu miasta i powiatu. Sęk w tym, że tematyka nagrodzonych prac nijak się ma do istotnych problemów miasta i powiatu, a to ich diagnozowanie i rozwiązywanie winno być priorytetem w selekcji nadsyłanych na konkurs prac.

Czytaj więcej...

Technologiczna szkoła

Działa prężnie i ze znakomitymi wynikami. Ma świetną kadrę pedagogiczą i utalentowaną młodzież. Gdzie jest taka szkoła? Otóż, w Dąbrowie Tarnowskiej, gdzie uczniowie Publicznej Szkoły Podstawowej Nr 2 im. Mikołaja Kopernika są SMART-sprytni, mobilni, rozsądni, aktywni i zakręceni technologicznie. To własnie tam w dniach 17-19 października odbyły się Pierwsze Dni Edukacji Technologicznej. Ich głownym celem było uświadomienie młodym informatycznm adeptom dobrych i  złych stron korzystania z osiągnięć rewolucji informatycznej, a także szeroka akcja edukacyjna i promocyjna ukazująca patologie z tym związane. Ten bardzo wartościowy projekt, znakomice przygotowany logistycznie przez jego autorki i koordynatorki - Marzenę Rzepkę i Justynę Wójtowicz, współpracujące z Instytutem badawczym: Narodową Akademicką Siecią Komputerową cieszył się ogromnym zainteresowaniem młodzieży, co tylko potwierdza sensowność takich przedsięwzięć. Gratulujemy i czekamy na nastepną edycję! 

Czytaj więcej...