Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Tarnów wg. R. Ciepieli

Tarnowscy radni są zdziwieni informatorem wysłanym do mieszkańców pod koniec roku.

Na drugiej stronie informatora samorządowego #tarnówsięzmienia napisano, że jest to "skondensowana forma prezentacji najważniejszych efektów pracy samorządu Tarnowa w ciągu ostatnich trzech lat". Jak jednak twierdzą tarnowscy radni, na 28 stronach pomieszano inwestycje wykonane z planowanymi. Zdaniem radnej Anny Krakowskiej z przedstawionego przez prezydenta materiału wynika, że Tarnów to kraina miodem i mlekiem płynąca. Przygotowanie, druk i doręczenie 44 tysięcy egzemplarzy gazety kosztowały magistrat ponad 42 tysiące złotych. Roman Ciepiela przekonuje, że nie jest to jego reklama, bo są tam jedynie jego życzenia.

Temat kontrowersyjnej publikacji wywołała podczas ostatniej w 2017 roku sesji tarnowskiej Rady Miasta radna klubu PiS Anna Krakowska. "Wprawdzie tytuł Tarnów się zmienia oznacza czynność trwałą, ale jeśli uważnie przejrzymy każdą ze stron to muszę powiedzieć, że pewnie nie ma lepszego miejsca dla funkcjonowania i życia mieszkańca aniżeli w Tarnowie" - mówiła.

Radna Krakowska podkreślała, że ta publikacja nie tyle mówi o tym jak jest, ale jak może być. "Panie prezydencie oczekiwałabym żeby słowo raport obejmowało to co się udało - bo nie należy być na to ślepym - i to co się nie powiodło" - dodała. Wtórował jej radny Jakub Kwaśny z SLD. "Delikatnie mówiąc trochę bym się wstydził takiego materiału. Jeżeli mówimy o efektach to należałoby tam zamieścić tylko to co zostało zrealizowane. Ewentualnie dać informacje na kilku ostatnich stronach o tym co pan prezydent zamierza i będzie proponował. Przede wszystkim jednak jasno i czytelnie powinno być napisane co jest faktycznie zrealizowane" - pokreślał Kwaśny.

Prezydent zapewnił, że to nie jest raport o stanie miasta, bo ten ma kilkaset stron i jest publikowany w Biuletynie Informacji Publicznej. Zdaniem Ciepieli to jest raczej "poglądowe przedstawienie spraw, które zrobiliśmy przecież wspólnie".

   

Roman Ciepiela w rozmowie z Radiem Kraków wyjaśniał, że mieszkańcy oczekują tego rodzaju skondensowanych informacji. "To jest podsumowanie trzech lat. Może jest kilka zapowiedzi, ale takich, które wynikają już z wydatkowanych środków na przygotowanie projektów. Jest mowa o stadionie czy sali koncertowej szkoły muzycznej. Myślę, że mieszkańcom należy się taka informacja, przynajmniej raz do roku" - mówił.

Radny Kwaśny zwrócił jednak także uwagę na nieścisłości, które znalazły się w rozdziale mówiącym o tym, że "w ciągu niespełna trzech lat w Tarnowie powstało 1920 nowych miejsc pracy, a bezrobocie osiągnęło rekordowy niski poziom 5,7 %".

Przypomnijmy, utworzenie 2000 nowych miejsc prac było hasłem przewodnim kampanii wyborczej Romana Ciepieli. W informatorze samorządowym napisano, że w latach 2015 - 2017, 25 największych firm utworzyło 863 miejsca pracy (25 firm odmówiło takich informacji przygotowującym publikację), 273 miejsca utworzono dzięki lokalnym ulgom podatkowym, 137 w inkubatorze przedsiębiorczości, 500 dzięki dotacjom Powiatowego Urzędu Pracy na rozpoczęcie działalności gospodarczej, 143 to zadeklarowane miejsca pracy w ramach inwestycji w tarnowskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej. Radny Kwaśny zauważył, że trudno do utworzonych miejsc pracy zaliczyć zadeklarowane miejsca pracy.

Prezydent Ciepiela w rozmowie z Radiem Kraków przekonuje także, że informator nie jest reklamą jego osoby. "Nie ma tam żadnej promocji, nie ma oceny, są tylko suche fakty" - mówi. Rzeczywiście Roman Ciepiela jest podpisany jedynie pod życzeniami na okładce informatora. "To, że je składam jest oczywiste. Byłoby nawet dziwne gdybym takich życzeń nie złożył" - dodał. Wydawcą informatora jest Urząd Miasta. Radni poprosili o informację kto konkretnie przygotował tę publikację.

Jak poinformował Urząd Miasta Tarnowa, przygotowanie 28-stronnicowej gazety "#tarnówsięzmienia (teksty, infografiki, szata graficzna, korekta, skład i łamanie) kosztowało 14 tysięcy złotych brutto. Druk w wybranej w przetargu drukarni Polska Press sp. z o.o. w Warszawie i dostawa kosztowała 12 tysięcy 915 złotych brutto. Dystrybucja na terenie miasta przez Pocztę Polską do wszystkich gospodarstw domowych to 15,947 zł brutto. Co jak podkreśla Urząd Miasta Tarnowa, przy 44 tysięcznym nakładzie, daje niecałe 98 groszy za przygotowanie, druk, dostawę i dostarczenie.

Źrodło: www.radiokrakow.pl

(Bartłomiej Maziarz/ko)

 sklep sukienki chi chi