Witryna korzysta z plików cookies,które są niezbędne do prawidłowego jej funkcjonowania .W ustawieniach przeglądarki możesz zmienić warunki ich przechowywania lub dostępu

Turniej na bagnach

Rzecz działa się w dniach 6-7 lipca w gminie Oleśnica, pod słynną Wieżycą rycerza Wojciecha z Bagien, nieopodal Dąbrowy Tarnowskiej. Pomysłodawcą i organizatorem tegorocznego, VII Turnieju pod Wieżycą było Bractwo Rycerskie „Poczet Bagiennych z Wieżycy” przy wsparciu 2 innych grup rekonstrukcji historycznej – Braci Dobrzyńskich z Krakowa i Joannitów z Mielca. Historycznym motywem przewodnim była 800. rocznica przybycia św. Franciszka do sułtana. Podczas dwudniowego turnieju odbyły się walki indywidualne i grupowe, turniej łuczniczy, turniej oszczepniczy, bieg dam, bieg w dybach, a w finale bitwa wieczorna obejmująca inscenizacje oblężenia pogańskiej warowni. Organizatorzy przygotowali również szkółkę rycerską dla dzieci i młodzieży: podstawy władania mieczem i łukiem, polowanie na smoki oraz kramy z zabawkami rycerskimi i innymi produktami rzemieślniczymi z epoki oraz koncert zespołu „Daj Ognia”. Zaś niedzielną część turnieju rozpoczął kolejnym dniu o godz. 11 barwny przemarsz uczestników i publiczności wraz z pogańskimi niewolnikami na mszę do kaplicy w Oleśnicy. Impreza rokrocznie się rozrasta -  mówił nie bez dumy główny sprawca tego wydarzenia, były tarnowianin Wojciech Maniak – w dwóch ostatnich edycjach w szranki stawało ok. 150. odtwórców historycznych z wieku XIII. co uplasowało nasz Turniej na drugim miejscu pośród wydarzeń rekonstruktorskich tego wieku w kraju. Przekłada się to też na zainteresowanie publiczności, która przybywa do dotychczas kompletnie nieznanej wioski coraz licznej – nawet z Krakowa. W plebiscycie Gazety Krakowskiej „Wielkie odkrywanie Małopolski”, w kategorii „Wydarzenie roku 2018” nasz Turniej zajął 5 miejsce, pokonując dziesiątki imprez organizowanych nawet w dużych miastach jak Kraków, Tarnów czy Bochnia. W szczegółach wyglądało to tak...

Czytaj więcej...

"Wołyń 1943. Wołają z grobów, których nie ma"

To tytuł absolutnie wyjątkowej, plenerowej wystawy, autorstwa Agnieszki Gorczycy, Michała Ruczyńskiego, Ewy Siemaszko i dr Marcina Stefaniaka, którą od jutra - 11 lipca - będzie można oglądać przed budynkiem Starostwa Powiatowego przy ul. Narutowicza. To tylko jeden z punktów tegorocznego programu obchodów 76. rocznicy ludobójstwa na Wołyniu i Kresach Południowo-Wschodnich dawnej Rzeczypospolitej, na które zapraszają Starosta Tarnowski, oddział IPN w Krakowie oraz Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich. 11 lipca jest datą nieprzypadkową, bowiem właśnie na ten dzień przypada rocznica krwawej niedzieli z 1943 roku, czyli kulminacji wydarzeń związanych z rzezią wołyńską. Na ten dzień przypada też Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP – podkreśla Tomasz Stelmach z Zarządu Powiatu, który starał się, aby wystawa „Wołyń 1943. Wołają z grobów, których nie ma” była dostępna dla mieszkańców Tarnowa i regionu. Państwowe uroczystości rozpoczną się jutro we czwartek 11 lipca o godzinie 9.45 na Starym Cmentarzu w Tarnowie, gdzie przy Kurhanie Kresowym wszyscy zebrani złożą wspólnie kwiaty i zapalą znicze na symbolicznej mogile. O godzinie 10.30 przed budynkiem Starostwa Powiatowego otwarta zostanie wystawa przygotowana w 2013 roku przez Oddział IPN w Szczecinie wraz ze Stowarzyszeniem „Wspólnota Polska”, Towarzystwem Przyjaciół Wołynia i Polesia. Bezpośrednio po tym w sali konferencyjnej tarnowskiego starostwa dr Paweł Naleźniak wygłosi prelekcję „Samoobrony Polskie na Wołyniu”. Zaś po południu, swoje obchody organizuje Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich. I tak, o godz. 17 w kościele M.M. Kolbego w Tarnowie rozpocznie je msza św. Po niej nastąpi sformowanie szyku w oprawie Tarnowskiej Konfederacji Motocyklistów WATAHA oraz tarnowskich służb mundurowych, który uda się w marszu pamięci na cmentarz stary na drugą część obchodów. Tam, przy Kurhanie Kresowym odbędzie się uroczystość z udziałem zaproszonych gości oraz mieszkańców ziemi tarnowskiej. W programie: hymn, wystąpienia okolicznościowe, złożenie kwiatów i zniczy oraz Rota.

Czytaj więcej...

Dziękczynny jubileusz

225 lat temu, 14 marca 1794 roku, w Tarnowie (niektórzy badacze twierdzą, że w Busku) przyszedł na świat  Józef Bem - generał, dowódca, strateg, pisarz oraz inżynier wojskowy, prekursor broni rakietowej, bohater narodowy Polski i Węgier. Brał udział w powstaniu listopadowym, Wiośnie Ludów. Był też feldmarszałkiem armii Imperium Osmańskiego. Po śmierci w 1850 spoczął w Aleppo w Turcji (obecnie w Syrii) na muzułmańskim cmentarzu wojskowym Dżebel el Isam. W 1926 zawiązano „Komitet dla sprowadzenia zwłok gen. J. Bema” do Polski. Komitet uzyskał poparcie m.in. prezydenta Polski Ignacego Mościckiego oraz marszałka Józefa Piłsudskiego. Ekshumacji z pierwotnego miejsca pochówku dokonano 20 czerwca 1929. Trumna, zanim dotarła do Tarnowa, została wystawiona na widok publiczny w Muzeum Narodowym w Budapeszcie, a następne na Wawelu w Krakowie. Uroczystości pogrzebowe generała Józefa Bema w Tarnowie odbyły się 30 czerwca 1929. Było to dokładnie 90. lat temu. O godzinie 10.30 na peron pierwszy tarnowskiego dworca wjechał pociąg specjalny z prochami Bohatera Trzech Narodów Gen. Józefa Zachariasza Bema – Murada Paszy po przejściu w 1849 r. na islam (dlatego nie mógł być pochowany na żadnym z katolickich cmentarzy). Kondukt pogrzebowy przeszedł ulicami Kolejową (dzisiaj Dworcowa), Krakowską, Wałową, J. Piłsudskiego do Parku Strzeleckiego, gdzie pod specjalnie wzniesionym mauzoleum odbyły się główne uroczystości pogrzebowe. Złożenie trumny z prochami Generała w sarkofagu odbyło się w dniu następnym. Konieczne było wybudowanie konstrukcji, po której trumna mogła być wciągnięta na jego wysokość. W tym czasie trumnę złożono w pobliskim Pałacyku, obecnej siedzibie BWA. Ponwny pochówek generała Bema uznano za wydarzenie takiej rangi, że po raz pierwszy w dziejach miasta z Tarnowa odbyła się transmisja radiowa na całą Polskę. Z tej okazji obecne władze miasta zorganizowały dwudniowe (29-30.06) uroczystości, których kulminacją była niedzielna Msza Dziękczynna, deklarującego się jako katolika, krakowskiego kompozytora Pawła Muzyka, "odprawiona" (wykonana) wieczorem w Parku Strzeleckim, obok Mauzoleum gdzie 90. lat temu złożono prochy muzułmańskiego generała pochodzenia polskiego i zdeklarowanego masona. Piknterii sprawie dodaje fakt, że ten znakomity koncert w wykonaniu Orkiestry Sinfonia Aviva wraz z chórami i solistami, był ewidentnie katolicki, tak w formie, jak i treści: układ tradycyjnej mszy, z wymownymi cytatami m.in. z Roty, zorganizowały zwasalizowane przez PO lewicowe władze miasta. Koniec świata? Nie, to raczej początek...

Czytaj więcej...

Zakłamana historia

Czyli temat na dobry fabularyzowany film dokumentalny.

Wprawdzie kolejna, 79. rocznica wyruszenia z Tarnowa pierwszego transportu polskich więźniów politycznych do KL Auschwitz przypada dzisiaj 14 czerwca ale w naszym galicyjskim miasteczku postanowiono obchodzić ją dzień wcześniej czyli we czwartek 13. Uroczystości odbyły się przy Pomniku I Transportu do KL Auschwitz zlokalizowanym na placu Więźniów KL Auschwitz, między ulicami Bóżnic i Dębową, znajdującego się przed mykwą na terenie byłej dzielnicy żydowskiej oraz getta utworzonego przez Niemców podczas II wojny światowej. Wygłoszono okolicznościowe przemówienia złożono wieńce i zapalone znicze. A oto podstawowe fakty: rankiem 14 czerwca 1940 roku hitlerowcy przewieźli 728 więźniów z Tarnowa na rampę kolejową przy ul. Warsztatowej (obozową gehennę przeżyło 239). Stamtąd ruszył I transport do obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Tak rozpoczął się jeden z najtragiczniejszych okresów w historii Polski. Przez trzy kolejne lata, o czym mało kto wie, takich pociągów – transportów wyekspediowano z Tarnowa co najmniej pięćdziesiąt. Z Tarnowa wyruszył też pierwszy transport kobiet do Auschwitz. Obecnie, dzień 14 czerwca, decyzją Sejmu RP, jest Narodowym Dniem Pamięci o Ofiarach Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady. Tyle, że od lat o I Transporcie trwa dziwna cisza w całej Polsce. Odbywają się jedynie lokalne obchody. W tym roku nie pojawił się na nich nawet włodarz miasta prezydent Ciepiela. Mówi się, że powodem tego wymownego przemilczania ma być fakt, iż w I Transporcie nie było ani jednego Żyda. A nie wolno ponoć burzyć mitu, że w Auschwitz ginęli tylko Żydzi... Panowie politycy i historycy - czas najwyższy odkłamać tę szkodliwa dla Polski i Tarnowa narrację.

 

Czytaj więcej...